Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Siedemdziesiąt siedem razy (Mt 18,21-22)

     Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: "Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?" Jezus mu odrzekł: "Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy (Mt 18,21-22).

     Przebaczanie w nieskończoność to nasza codzienna rzeczywistość. Kiedy słyszymy ten nakaz, na ogół wyobrażamy sobie jakieś straszliwe krzywdy i myślimy smutnie, że niestety przecież nie umielibyśmy ich znieść aż tylu... Więc widać coś jest nie w porządku albo z nami, albo nawet z przykazaniem Bożym... Tymczasem dzień w dzień nieświadomie albo i całkiem świadomie działamy jedni drugim na nerwy i tak samo półświadomie, nie księgując tego nawet (na szczęście), nawiązujemy od nowa naderwane stosunki, a to przez zwykłą ludzką cierpliwość, wyrozumiałość i przez tę szczyptę wyobraźni, która pozwala nam zakładać z góry, iż nasz własny punkt widzenia jest tylko jednym z kilku możliwych, a dla nikogo poza nami nie musi być oczywisty.

     Problem zaczyna się nawet nie wtedy, kiedy nasz winowajca o żadne przebaczenie nie prosi (to także jest na porządku dziennym, gdyż bardzo często nie wie on nawet, że jest winowajcą); ale dopiero wtedy, gdy energicznie i zdecydowanie domaga się czegoś wręcz przeciwnego. Zadawszy nam ból, chce teraz, żebyśmy mu przyznali pełną i absolutną rację, ewentualnie nawet podziękowali. Ma na poparcie tego żądania mnóstwo argumentów i niczym mniejszym się nie zadowoli. Gdyby mu powiedzieć "przebaczam", mógłby się nawet obrazić!

     Co wtedy? Niektórzy kaznodzieje radzą "odejść" psychicznie od całej tej sprawy i "pozostawić" winowajcę z jego zaślepieniem. Ale to by znaczyło zapomnieć, że Chrystus nie odszedł od tych, o których mówił: "nie wiedzą, co czynią". Oczywiście, że nie ma sensu podtykać swego przebaczenia przed oczy komuś, kto wziąłby je za obelgę. Ale Bóg musi je widzieć. Inaczej nie będziemy synami Ojca naszego.

Małgorzata Borkowska OSB
Jednego potrzeba. Refleksje biblijne
Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC



   

Wasze komentarze:
 ewa: 14.07.2018, 05:39
 Bogu niech będą DZIĘKI za To Słowo . Siostro niech Twój Oblubieniec prowadzi Cię w SWoje Niebiańskie Komnaty.Dziękuję Panie Tomaszu.Dziękuję "adonai"
(1)


Autor

Treść



[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Humor | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej