Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi. Dla nastolatek

Donna Dale-Carnegie

Polecamy
Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi. Dla nastolatek

Wydanie: 2008
ISBN: 978-83-60652-21-3 
Ilość stron:  200
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Studio Emka

Sugerowana cena wydawcy: 29.00 zł Nasza cena: 27.55 zł

     Opis:

     Gdy ma się naście lat, życie może wydawać się być skomplikowanym szczególnie, jeśli jest się dziewczyną. Spójrzmy prawdzie w oczy: nastolatki spotykają się z problemami i przeżywają rozterki, których chłopcy w ich wieku nie potrafią sobie nawet wyobrazić, a co dopiero dać sobie z nimi radę. I tu w sukurs spieszy ta książka, która może pomóc Ci stać się mądrą i pewną siebie przywódczynią i przyjaciółką.

     Dzięki niej młode czytelniczki mogą poznać skuteczne metody wywierania wpływu na innych, rozładowywania napięć i radzenia sobie z własnymi błędami...

     Recenzje książki:

"Tak", "nie" i "nie wiem"

     Z czasów liceum pamiętam między innymi regularną lekturę pewnego czasopisma dla młodzieży, w którym swoje felietony zamieszczała Małgorzata Karolina Piekarska. Mottem dla nich uczyniła słowa Agnieszki Chylińskiej: "Jeśli wszyscy cię lubią, jesteś żaden". Kiedy czytałam książkę Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi dla nastolatek przypomniałam sobie mądrość tego zdania. Chociaż trudno odmówić poradnikowi wielu zalet, to po jego lekturze jestem na "tak", na "nie" i na "nie wiem".

     Słowo wstępu. Książka Donny Dale Carnegie prezentuje, zaadaptowaną na potrzeby młodych dziewczyn, metodę opracowaną przez ojca autorki - Dale'a Carnegie’go. Początkowo DTC (Dale Carnegie Training) przeznaczona była dla osób zajmujących się biznesem. Jak możemy się dowiedzieć z samej publikacji, dzięki jej stosowaniu mamy szansę uskutecznić własne działania i polepszyć swoje relacje z ludźmi.

     Wracając do moich czytelniczych rozterek. Zacznę od wyjaśnienia, dlaczego jestem na "nie wiem". Wydaje mi się, że aby sprawdzić autentyczną wartość książki, należałoby dać ją do przeczytania kilku nastolatkom, a potem obserwować, jak w praktyce realizują zawarte tam porady. Trudno mi przewidzieć wyniki takiego eksperymentu.

     Jestem na "nie" z kilku powodów. Po pierwsze nie podoba mi się wstęp, w którym autorka pisze m. in. tak: "Trzymasz w ręce książkę, dzięki której nauczysz się, jak zostać osobą, jaką chcesz być". Zdanie to odnosi się do naturalnej w każdym człowieku potrzeby akceptacji ze strony innych. Jednak jaki jest w tym kontekście jego sens? Czy aby być lubianymi, koniecznie musimy się zmieniać? Gorzej, rezygnować z indywidualności, stawać się "żadnymi"? Przecież przyjaciele powinni nas akceptować takimi, jakimi jesteśmy, a nie takimi, jakimi chcemy być. Niestety nie tylko wstęp, ale cała publikacja zmierza w kierunku przeciwnym. Porady dają uniwersalną receptę na szczęście, a Donna Dale Carnegie tworzy iluzję, że jej książka zaradzi wszystkim frustracjom nastolatek. To jest wada wielu poradników.

     Po drugie brakuje w tej książce podkreślenia, że nawet jeśli człowiek nie potrafi się zmienić, to i tak jest wartościowy, przez sam fakt bycia człowiekiem. Młoda czytelniczka nie znajdzie w Jak zdobyć przyjaciół... sformułowanego wprost zapewnienia, że już w punkcie wyjścia, jeszcze przed "wielką metamorfozą", zasługuje na szacunek. Przyznaję, że uważnie czytając książkę można odnieść wrażenie, że autorka sugeruje tę prawdę, ale nie jestem pewna, czy nastolatka będzie umiała odnaleźć ją wśród licznych porad, co zrobić, aby być lepszą i lubianą.

     Poza tym Jak zdobyć przyjaciół... ma, jak już pisałam, liczne zalety. Niewątpliwie warto uczyć nastolatki, jak ważne jest słuchanie innych, okazywanie im sympatii poprzez uśmiech, docenianie tego, co dla nas robią. Takie rady można dać każdemu, jednak Carnegie dostosowuje je do realiów świata młodych dziewczyn. Dodajmy - amerykańskich młodych dziewczyn, zatem nie zawsze są one wprost przekładalne na warunki polskie. W jednym z fragmentów autorka radzi, co zrobić, aby mama kupiła córce sukienkę o trzysta złotych droższą niż wcześniej planowała. Można się domyślać, że w oryginale była mowa o trzystu dolarach. Szkoda, że wydawca nie wziął pod uwagę, że wielu polskich mam nie byłoby stać na zakup tak drogiej sukienki. Zamienienie nazw walut sprawiło, że treść książki stała się w tym fragmencie sztuczna, zwłaszcza że w żadnym innym miejscu nie stosowano tego zabiegu. Zastrzeżenia może też budzić sam pomysł dawania rad, jak wyłudzić pieniądze od rodziców, ale tutaj książka podaje rozwiązanie szlachetne, niewątpliwie godne polecenia w niektórych sytuacjach.

     Należy też docenić, że Jak zdobyć przyjaciół... uczy sztuki negocjacji, dyskusji, poskramiania emocji. Zaleca krytyczne spojrzenie na własne postępowanie, dzięki czemu promuje samodoskonalenie i rozwój osobowości. Pokazuje, że nie wolno sądzić ludzi po pozorach, czy też robić głupstw tylko po to, aby być popularną. Uczy asertywności. Carnegie sugeruje, że warto zainteresować się drugą osobą, dostrzec w niej wartość i piękno wewnętrzne. Przestrzega przed robieniem rzeczy, które nam samym sprawiłyby przykrość, a także przed popadaniem w skrajności (np. eksponuje różnicę pomiędzy komplementem a pochlebstwem). To są rady, które po prostu pomagają żyć i czuć się lepiej samemu ze sobą, nie wiem, czy wpływają na to, że jesteśmy bardziej lubiani. Możliwe, jeśli akceptujemy samych siebie, to inni też prędzej nas zaakceptują.

     Na pochwałę zasługuje też sposób wydania poradnika. Wprawdzie nie rozumiem i nie popieram tendencji wydawców do "różowienia" książek dla dziewczyn, ale druk, duża ilość wolnego miejsca (tzw. światła) sprawiają, że lektura jest bardzo przyjemna i nie męczy. Ułatwia to przyswojenie treści, daje czytelnikowi wręcz estetyczną przyjemność.

     Książkę Donny Dale Carnegie można polecić jako lekturę dla nastolatek, ponieważ wiele jest w niej naprawdę wartościowych porad, pomocnych w poruszaniu się po skomplikowanym świecie ludzi młodych. Jednak niech będzie to czytanie krytyczne.


Joanna Wiśniewska





   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej