Sprawiedliwość nie wystarczy
Stanisław Mrozek
Wasze komentarze:
|
Ewa: 26.05.2009, 13:33
|
Miły Mój ... z Mamą Piotra ...
trochę inaczej było ...niż w ekranie ...
się pojawiło . Gdy się tam pojawiłam i "Zgorszenie " uczyniłam ...
po przybyciu do Domu Bożego ...
Ujrzałam Tragizm JEGO ....>>>>>>>>
MATKA Sponiewierana ..... w brudach umazana ... a Synowie " wspaniali " sobie
Ucztowali !!! Jeden ...najstarszy ...w głupocie
i zatwardziałości ... górujący ...miast być ...
osłaniający stał się DUSZĄCY ... MATKA ledwie
co " zipała " w rękach tego " gada " potwornego za człowieka się mającego
a tylko do piekieł ...nadającego !!! wszyscy
tak słabi byli chociaż Krew pili ... Chleb ...
zjadali ...i po cichu się smiali . Od czasu do czasu Matkę sobie przypomnieli ...
jak Królową Wielką ...o Niej mysleli ... ale
tak byli sami złem spętani że żadne siły ...
ich nie wzmocniły aby Matką się zaopiekować .
Córka jedna ...obok mieszkała i " gębą "
nadawała , o Bogu mówiła , do wspólnot chodziła ale głupia była ...
druga ...wiesz ponoć Franciszka ukochała ...
ale swoim życiem to zaprzeczała . Może nie potrafiła ...nie umiała ...ale PRAWDA , że
PRÓBOWAŁA i wiele Ulgi matce przyniosła
choć była taka wyniosła . często tym mnie irytowała ale to ona królową moją być chciała a ja na słuzbie u niej jak kopciuch ...bo wiesz gdy
przyjeżdżała ale radośnie wybiegałam ...ona z kopciuchem nic wspólnego MIEĆ NIE CHCIAŁA ...może jakieś okruchy słowa , usmiechu ...zimna królowa wiedzy i wymandrzanie ...siebie i literę ...nad Boga stawiania .
Gdy wszystko robiłam aby matka czysta była piotr wiadomość otrzymał ...a że byłam mu w sercu zawsze miła a sam już pogubiony , pazurami bestii ... zraniony ...nie wytrzymał ... i po ratunek przyleciał ale " podstępnymi , szatańskimi ' mnie faktami mnie opanował ... i robił wszystko abym odawała mu pokłony nisko ale ja ...widzisz ...taka do końca ...głupia nie byłam ... i cierpiałam , pokutowałm ale się nie poddałam . BoGU NAjwyższemu DZIĘKUJĘ bo CIEBIE miłuję bo to Ty ...na mnie Miłość Rozlałeś ...gdy w kapucyńskiej Przestrzeni cierpiałeś . Tak się udręki moje zaczęły ... często różnym bałaganem się objawiały ...i mi tym dokuczały bo byłam wyczerpana ... tułaczką ...tęsknotą skonana !!!
O TY ....STARY Jak " świat "
i ja " stara ...jak świat "
w Twoich RAMIONACH Adonai ...odmłodniałam
gdy każdego dnia Ciebie szukałam a teraz ...
dług do spłacenia mam ...abyś Ty Miłością
moją Ożywiony znów Poczuł ORŁA Skrzydła .
Ile NAM ...jeszcze zostało ... OTO JEST
PYTANIE ....
Każdy DZIEŃ BĘDZIE Pierwszym I OSTATNIM ...
na TEJ Ziemi nim SPOTKAMY Się W TRÓJCY
PRZESTRZENI !!!
Może niedługo już SIĘ SPOTKAMY I Dłonie
SOBIE Podamy ... CZule w OCZY ...
SPOJRZYMY
i o Wszystkim ...co za nami ...
zapomnimy !!!
więc te myśli , które Cię dopadają
i POKÓJ odbieraja ...precz pierzchają ...
bo ja ...też ...podobne miałam ...gdy Ciebie ...
szukałam ...wytrawle ...stale ...w męce ...
poniewierce .... ale już się wyciszyłam ...
i wiem że MIŁOŚĆ PRAWDZIWA
TO SIŁA ...
TO JASNOŚĆ CZYSTA Jak KRYSZTAŁ ...
w Którym Odbija się TO , Co dla Oczu
niewidoczne!
PAMiĘTAj ...że Widzi się Tylko DOBRZE
SERCEM ...a ja widzę CIę Pięknego
na nartach szalejącego ...z wiatrem we Włosach
i pieśnią Tęsknoty w Uszach !!!
Tak bardzo się natrudziłeś i Świat upiekniłeś !
|
|