Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Konflikty w pracy. Skąd się biorą? Jak je rozwiązać?

Robert J. Edelmann

Konflikty w pracy. Skąd się biorą? Jak je rozwiązać?

Wydanie: Gdańsk 2003
ISBN: 83-87957-79-8
Ilość stron:  128
Oprawa: miękka
Wydawnictwo:	GWP

Sugerowana cena wydawcy: 15.00 zł Nasza cena: 14.25 zł

     Konflikty obecne są w każdej firmie, bez względu na charakter jej działalności. Publiczna krytyka, nadużycie władzy, odmowa współpracy czy usilne dążenie do zbytniej bliskości to tylko niektóre z tych przyczyn. Również uwarunkowania jednostkowe, takie jak styl przywództwa, płeć, wiek czy osobowość wpływają na kształt relacji w środowisku zawodowym.

     Dzięki lekturze tej książki dowiadujemy się jak powstają konflikty i jaki wywierają wpływ na nasze samopoczucie. Obok ciekawych przykładów i ćwiczeń pomocnych w analizie własnego stylu rozwiązywania konfliktów, czytelnik odnajdzie tu również opis praktycznych strategii efektywnego komunikowania się z przełożonym, współpracownikami i klientami.

     Pozycja może być przydatna w różnorodnych środowiskach zawodowych, m.in. w przemysłowym, medycznym, edukacyjnym, a także w organizacjach społecznych i służbach publicznych, a więc wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z drugim człowiekiem.

     Recenzje książki:

Jak radzić sobie z konfliktami w miejscu pracy?

     "Konflikty są obecne w każdej firmie" - stwierdza Robert Edelmann. Często jednak zdarza się, że konflikt traktuje się jako coś jedynie negatywnego. W dodatku najczęściej praktykowanym sposobem "radzenia sobie z konfliktem" jest przemilczanie, udawanie, że on nie istnieje. Autor pokazuje, że to błędne postawy.

     Właściwie rozwiązane konflikty w pracy - co wiem choćby z własnego doświadczenia związanego z działalnością w Tolle et lege - mogą wpływać niezwykle pozytywnie zarówno na jakość pracy, jak i na osobistą relację między poszczególnymi pracownikami, czy też między szefem a pracownikiem. Niezwykle negatywnym zjawiskiem jest natomiast duszenie w sobie pretensji do poszczególnych współpracowników zamiast podjęcia próby szczerej, nieagresywnej, rzeczowej rozmowy w celu wyjaśnienia sprawy.

     To są dwie rzeczy, na które po przeczytaniu niniejszej pozycji chciałbym zwrócić szczególną uwagę. Szczególnie wyakcentowana przez autora jest kwestia druga. Pierwsza także się pojawia, ale jej podkreślenie w tymże tekście jest raczej moim osobistym wyborem, wynikającym z doświadczenia oraz generalnie z mego podejścia do życia.

     Książka Roberta Edelmanna składa się z sześciu rozdziałów. W pierwszym omawia on ogólnie przyczyny i konsekwencje konfliktów między ludźmi. Między innymi wylicza konkretne kwestie, których wynikiem są niesnaski w miejscu pracy. Kolejny rozdział został poświęcony opracowaniu problemu konfliktów pomiędzy szefem a pracownikiem. Autor omawia kwestię zarówno od strony przełożonego, jak i od strony zatrudnionego, dając obu stronom cenne wskazówki.

     Rozdział trzeci dotyka z kolei problemów w relacjach między współpracownikami. Również tutaj autor wylicza, z czego mogą one wynikać oraz podaje konkretne wskazania: co można zrobić, by z konfliktu wyjść obronną ręką. Rozdział czwarty omawia kłopoty w relacjach specjalista-klient (np. lekarz-pacjent, nauczyciel-uczeń). Pokazuje manipulacje i inne nadużycia, jakie mogą stosować obie strony i do czego może to w konsekwencji prowadzić.

     Piąty rozdział poświęcony został problemowi tzw. nękania w pracy, czyli kwestiom związanym z molestowaniem seksualnym czy też poniżaniem na tle rasowym. Edelmann prezentuje środki, przy pomocy których można owe przykre sytuacje pokonywać. Wreszcie rozdział ostatni to rady skierowane do osób, które spotkały się z przypadkami szczególnie trudnymi. Chodzi o wypadki, gdy sposoby przezwyciężenia konfliktów proponowane w poprzednich rozdziałach nie przyniosły pożądanych skutków. Niestety bywają i takie sytuacje, gdy rozwiązaniem optymalnym bywa zmiana miejsca pracy.

     Jako plusy książki należy niewątpliwie wymienić jasne schematy, którymi posługuje się autor. Krótkie podrozdziały, niezwykle liczne wypunktowania sprawiają, że książka jest przejrzysta i łatwo znaleźć w niej to, co ewentualnie jest nam w danym momencie potrzebne czy akurat nas interesuje. Wydaje się też, że autor zrealizował swoje początkowe założenia wobec publikacji (ogólne omówienie poszczególnych poglądów, forma konspektowa) - nie jest to na pewno pozycja, patrząc od strony jej logiczności, dziurawa. Dużą wartość mają też zamieszczone pod każdym rozdziałem ćwiczenia, które pozwalają przemyśleć jeszcze raz daną kwestię i samodzielnie poszukać konkretnych rozwiązań.

     Mimo to uważam jednak książkę za raczej przeciętną. Pomimo przejrzystości percypuje się ją momentami niełatwo. Jest to też opracowanie bardzo pobieżne, co powoduje, że dla człowieka posiadającego w tym zakresie pewną ogólną wiedzę, na dobrą sprawę niewiele ona wnosi. Sporym minusem jest także dotknięcie tego problemu jedynie z perspektywy Stanów Zjednoczonych i krajów anglosaskich. Jest to po prostu tłumaczenie książki, której fragmenty zupełnie nie przystają do polskich warunków. Dodatkowo rozdział dotyczący "nękania" w wielu miejscach był omówiony dość jednostronnie. Zionie on niestety poprawnością polityczną, a podane rozwiązania wskazują na lewicujące poglądy autora.

     Drogi Czytelniku! Jeśli masz inną alternatywę książkową dla zapoznania się z problemem konfliktów w pracy - wybierz tę drugą opcję. A tę pozycję przeczytaj najwyżej dla usystematyzowania swojej wiedzy.


Paweł Pomianek





   

Wasze komentarze:
 Renata: 13.01.2017, 15:15
 Dzis znów mam widzenia
 Renata: 13.01.2017, 15:11
 Zanim wpadłam w sidla diabla miałam widzenie ja spadalam w przepaść a do góry bylo 2 meszczyzn znanych mi jeden patrzył ze łzami w oczach jak spadam drugi byl wtulony w ramiona Jana Pawla II ....wiedzieli ze zwiodl mnie zly duch?
 Renata: 08.01.2017, 21:14
 Tez zwodzil mnie szatan i prawie mu sie to udalo ...uratował mnie glos z nieba
 :D: 10.11.2008, 20:02
 Święta Bernadetto Soubirous, módl się za ...Renatkami Święta s. Faustyno Kowalska, módl się za Renatkami Święta Hiacynto, módl się za Renatkami Święty Franciszku, módl się za Renatkami Święty Janie Bosco, módl się za Renatkami Święty Dominiku Savio, módl się za Renatkami Święty Alojzy Orione, módl się za Renatkami Święty Stanisławie Kostko, módl się za Renatkami Święta Rito, módl się za Renatkami Święty oo. Pio, módl się za Renatkami Święty Michale Archaniele, módl się za Renatkami Sł. Boży Janie Pawle II, módl się za Renatkami Matko wszelkiego Macierzyństwa, módl się za Renatkami Ojcze Wszechrzeczy, uświęcaj Renatki.
 Michał: 06.09.2008, 14:20
 Chciałbym się podzielic innym świadectwem który przeżyłem .Wracałem z kościoła ze służby lektorskiej dochodzę do klatki a tam siedzi młoda piękna dziewczyna widziałem była to narkomanka i prze nią usłyszałem głos szatana ,który powiedział grubym głosem do mnie cześć daj mi 1 zł na chleb a te spojrzenie było dzikie.Wiedziałem ,że to szatan mówię nie mam a on zaczął za mną chodzić.Coś do mnie mówił a ja powiedziałem do dziewczyny i szatana idż do domu! Zrobiła się taka cisza że i dziewczyny nie było i szatana.Acha poczułem gorzałę z ust dziewczyny .Pierwszy raz z czymś takim się zetknąłem.Uważajcie szatan czuwa!Możecie mi wierzyć lub nie ale sam się przekonałem na własnej skórze.Była to bardzo piękna dziewczyna i młoda
 wiatr : 26.08.2008, 23:38
  Wiesz Reniu , mam takiego znajomego O. Kapucyna , do którego wpadam czasami na pogaduszki ( ma piękną , długą , siwą brodę ..) i On mi czasami powtarza takie słowa " Oj , mamuśka ... trzymaj się ... i mocno trzymaj kierownicę " . Jest to połączone z wielką radością ale i ogromną troską ; zawsze czuję się jak dziewczynka ... , a ta " mamuśka " rozbraja mnie całkowicie ! TRZYMAJ się Renata , wszystko się ułoży ... tylko w swoim czasie , w JEGO Czasie i Jego planach .
 Renata: 26.08.2008, 23:02
 Czytając ten tekst miałam wrażenie, ze czytałam o sobie. Sięgnęłam po niego zupełnie przypadkowo. Dla mnie to kolejny dowód że nie ma przypadków, tak jak i zbieżność imion autorki tekstu i mojego...
 Łukasz: 26.08.2008, 21:47
 Piękne i zarazem takie prawdziwe :)
 Anula: 26.08.2008, 19:54
 Ja też pragnę być takim dzieckiem
(1)


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej