Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Wielbienie Boga językami

     Dar języków objawił się po raz pierwszy w czasie Pięćdziesiątnicy, kiedy wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i zaczęli mówić językami (por. Dz. Ap.2,4), i stał się powszechny w pierwotnym Kościele. Później niemal zanikała obecność tego charyzmatu.

     Odrodzenie tego daru wż Kościele katolickim nastąpiło dopiero wraz z powstaniem Odnowy w Duchu Świętym (luty 1967 - Uniwersytet Notre Dame - USA). Obecnie rozpowszechniony jest głównie w grupach modlitewnych, a prawie nieznany wśród wiernych poza wspólnotami. Nieżyjący już kard. Suenens, odpowiedzialny za Odnowę, wraz z kilkoma teologami stwierdzili, że dar języków jest darem przedracjonalnym uwielbienia, a więc uwielbienia zanim jeszcze zdążysz pomyśleć. Czy dziecko myśli o tym, aby płakać lub śmiać się ? W podobny sposób zanim pomyślimy, możemy w swoich sercach wielbić Boga, dzięki Duchowi Świętemu.

     Dar języków nazywany jest często "modlitwą w Duchu" . Św. Paweł mówi w Pierwszym Liście do Koryntian: "Będę się modlił duchem, ale będę się też modlił umysłem" . Według o. S. Falvo jest to forma wychwalania Boga, a nie głoszenia słowa: "Ten bowiem, kto mówi językami, nie ludziom mówi, lecz Bogu" (1 Kor. 14,2 ). Jest to rodzaj modlitwy osobistej między mną a Bogiem, nawet jeśli jest praktykowana w obecności innych. "Ten, kto mówi językami, buduje siebie samego" (1 Kor. 14,4). To właśnie ode mnie zaczyna się nawrócenie świata i budowanie Bożego Królestwa. Mówienie językiem czasem może przyjąć formę przekazu jakiejś informacji wspólnocie, ale wówczas potrzebne jest tłumaczenie, co zaleca św. Paweł.

     Modlitwa językami jest szczególnym rodzajem modlitwy, bo pochodzi bezpośrednio od Ducha świętego. Jest ufnym poddaniem się Jego kierownictwu: "Gdy bowiem nie umiemy modlić się tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami" ( Rz. 8, 26 - 27 ). Człowiek posługujący się tym darem modli się w pełni świadomie, chociaż wypowiada słowa, których nie rozumie, bo to jest modlitwa serca, a nie głowy. To Duch Święty modli się w człowieku i pomaga mu przekroczyć ludzkie ograniczenia - braku słów na wyrażanie miłości i zachwytu wobec Stwórcy. Modlitwa językami to modlitwa ufności i miłości stworzenia wobec Stwórcy, to gaworzenie dziecka z Ojcem, który wszystko rozumie.

     Dla niektórych jest to bardzo trudne - boisz się, że staniesz się... albo, że sam sobie wymyśliłeś lub naśladujesz innych. Nie obawiaj się, liczy się intencja, a jest nią pragnienie uwielbienia Boga. Na początku możesz mówić : Alleluja, Jezus, Abba. Potrzeba jednak twojej współpracy, bo Pan Bóg dał ci wolność i na siłę nie otworzy ci ust. Użycz mu głosu a On zacznie modlić się w tobie. Wymawiając, a nawet tylko powtarzając, kilka dziwnych słów, zanurzamy się w niezwykłą atmosferę. Ogarnia nas uczucie pokoju, radości a obecność Boża staje się niemal dotykalna.

     Dar języków służy do modlitwy osobistej i wspólnotowej. Na spotkaniach grup Odnowy wszyscy mająokazję modlić się lub śpiewać w tajemniczym języku, każdy na swój sposób. Taka modlitwa lub śpiew wydawać by się mogła po ludzku nie do zniesienia dla ucha, tymczasem tworzy się piękna melodia określana czasem jako "chór anielski", która kończy się niemal w jednej chwili, chociaż modlących się mogą być setki czy nawet tysiące. Tylko jeden Dyrygent - Bóg harmonii może stworzyć z tylu głosów niepowtarzalną pieśń, jak pisze o. S Falvo. Ojciec Grandis stwierdza, że w czasie modlitwy językami Pan dokonuje wielu uzdrowień. Nieżyjący już o. E. Tardif wspomina, że kiedyś poproszono go o modlitwę za chorych w czasie programu telewizyjnego i dano mu jedną minutę czasu. Modlił się w czasie tej minuty w językach przed kamerami telewizyjnymi. Po pewnym czasie otrzymał wiadomość, że w czasie tej krótkiej modlitwy zostało uzdrowionych wiele osób.

     O mocy wspólnej modlitwy uwielbienia mają możliwość przekonać się uczestnicy corocznych Ogólnopolskich Spotkań Grup Odnowy w Duchu Świętym, które odbywajją się w trzeci weekend maja w Częstochowie pod troskliwą opieką Jasnogórskiej Matki. Takie szczególne czuwanie miało miejsce 15 lat temu, gdzie na Wałach zgromadziło się około 200 tys. ludzi. Miał przyjechać o. E. Tardif, charyzmatyk mający dar uzdrawiania. Wszyscy go oczeldwali, jednocześnie uwielbiając Boga. Okazało się, że Ojciec zachorował a w zastępstwie przybył jego współbrat.

      Zebrani byli po ludzku zakłopotani. Jednak uwielbienie, szczególnie językami, trwało. Ten ogromny tłum wznosił nieustannie w jedności potężną pieśń uwielbienia Boga. I co się działo ? Bóg zaczął wylewać strumieniami swoją uzdrowieńczą Miłość. Ludzie zaczęli wstawać z wózków i stawiali pierwsze kroki, niemi odzyskiwali mowę i z łzami radości po raz pierwszy wypowiadali słowa wdzięczności, odzyskiwali wzrok, słuch... Odchodziły choroby, bo przyszedł żywy Bóg. Rozproszyły się ciemności, pękały więzy, odchodziło zło... Bóg pokazał, że to nie o. Tardif uzdrawia, ale On sam.

     Na tego typu czuwaniach Bóg dokonuje cudów, uzdrawia ducha, aby przygotować człowieka do przyjęcia daru uzdrowienia ciała lub przyjęcia Woli Bożej. Nikt nie wraca taki sam, każdy jest obdarowany. W tym roku takie spotkanie odbędzie się 19 maja, organizuje je Odnowa przy chojnickim Katoliku. Już teraz przyjmowane są zgłoszenia.

Zofia Bacławska
W Rodzinie, nr 238


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej