Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Czytaj, żeby żyć

     Mój kierownik duchowy zadał mi ostatnio lekturę duchowną. Ma ona imprimatur Kościoła, ale wydała mi się niepokojąca w treści. Ostatecznie doszło do tego, że lektury duchowne przestałam czytać.

     Kierownikiem duchowym w Kościele katolickim jest w sensie ścisłym Duch Święty. On podpowiada nam w sanktuarium duszy, On przemawia podczas liturgii i podczas wydarzeń życia, On daje natchnienie kapłanowi w konfesjonale, siostrze zakonnej, liderowi wspólnoty, naszemu współmałżonkowi. Zaznaczam to na początku, aby pokazać, że kierownictwa duchowego nie należy ograniczać tylko do kratek konfesjonału. Generalnie jednak spowiedników należy słuchać. Relacja kierownictwa duchowego polega na powiększonym zaufaniu, że kierownikiem posługuje się Pan Jezus. Jeśli włączyło się Pani "żółte światło ostrzegawcze", należy przy kolejnej spowiedzi czy rozmowie zapytać o to kierownika. Trzeba koniecznie przedstawić swoje wątpliwości. Jeśli kierownik powtórzy zalecenie, przeczytałbym książkę do końca. Prawdopodobnie jednak sprawdzi tę zaleconą lekturę pod kątem Pani uwag. Ważne jest, aby nie zniechęciła się Pani do lektur duchownych. Czytanie duchowne jest bowiem jedną z bardzo ważnych i sprawdzonych dróg działania Ducha Przenajświętszego. Wielu świętych zmieniło swoje życie pod wpływem jednej lektury duchownej.

     Dzisiaj ludzie są wyschli duchowo, bo nie czytają lektur duchownych. Ich umysł na modlitwie nie ma skąd czerpać słów. obrazów, emocji. Czują jałowość, zdrewnienie myśli. Ktoś, kto ogląda trzy filmy dziennie czy siedzi w internecie, w głowie ma pełno obrazów. ale nie ma farb, aby malować Boga.

     Ważna jest treść książki duchownej, autor i sposób, w jaki czytamy. Czytanie duchowne powinno być raczej powolne i zawsze przemodlone. Można czytać małe fragmenty, rozważać, podkreślać, "żuć" tekst. Można też czytać dłuższe odcinki i od czasu do czasu modlić się, kiedy poczujemy, że przez dany tekst dotyka nas jakby Duch Święty. Nasza dusza sama nieraz odczuje potrzebę zatrzymania się. Modlitwa rodzi się wtedy sama. Czujemy wdzięczność, skruchę z powodu swych win, wdzięczności, przebłaganie.

     Można też czytanie duchowne łączyć tematycznie z rozważaniem biblijnym, medytacją danego dnia. Tworzy się wtedy zasilany Słowem Bożym i czytaniem duchownym generator modlitwy. Na tym polegała lectio divina dawnych mnichów. Po modlitwie szli oni do prostych prac i przedłużali czas modlitwy Rozmawiali dalej z Bogiem o myślach i uczuciach wypływających z medytacji i czytania.

ks. Marek Kruszewski

Tekst pochodzi z Tygodnika

nr 721


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej