Porozumienie Rząd-EpiskopatPorozumienie podpisane 14 kwietnia 1950 r. w ciemnych latach stalinowskiej niewoli między rządem PRL i Episkopatem jedynie zahamowało frontalny atak na Kościół. Władze nie zamierzały respektować zawartych w dokumencie zapisów.W swoich zapiskach więziennych pod datą 26 września 1953 r. kard. Stefan Wyszyński, inicjator porozumienia ze strony Kościoła, pisał: "Bóg ma zawsze prawo wymagać od nas każdej ofiary; duchowieństwo polskie dało już dowód, że zdolne jest odpowiedzieć nowym wymaganiom Bożym i ofiar nie odmówi. Wielu z tych kapłanów, którzy ocaleli z obozów hitlerowskich, znalazło się znowu w więzieniach. Do kół kierowniczych Episkopatu należało tak prowadzić sprawy Kościoła w ťpolskiej rzeczywistościŤ, by oszczędzić mu nowych strat. (...) Mogliśmy nie ufać. Rząd dotychczasowymi swoimi wyczynami swoimi wobec Kościoła upoważniał do tej nieufności. To pogarszało sytuację porozumienia, gdyż nieufność duchowieństwa i społeczeństwa katolickiego szły w parze. Doświadczenie jednak pouczało, że Kościół nigdy nie mówił ťnieŤ tam, gdzie można było dojść do pokoju i zgody". Sytuacja .Kościoła była bardzo trudna, a władze ją jeszcze zaostrzały, nękając na wiele sposobów instytucje kościelne i oskarżając Episkopat w mediach o mobilizowanie kleru i wierzących do obrony swych przywilejów pod płaszczykiem obrony rzekomo zagrożonego Kościoła i religii katolickiej". Trzy miesiące wcześniej rząd zlikwidował Caritas. W tej sytuacji biskupi chcieli mieć możliwość odwoływania się przy swoich interwencjach do jakiejkolwiek formy prawnej zabezpieczającej ich kontakty z rządem. Na konferencji Episkopatu 3 kwietnia tylko jeden z biskupów sprzeciwił się podpisaniu porozumienia. Co ono zawierało? Episkopat zobowiązywał się do wezwania duchowieństwa, aby nauczało wiernych poszanowania władzy państwowej i wzmożonej pracy nad odbudową powojenną Polski. Episkopat zobowiązał się, że zwróci się do Stolicy Apostolskiej o uregulowanie sytuacji prawnej diecezji położonych na ziemiach zachodnich i północnych, a także do karania duchownych, winnych udziału w akcjach konspiracyjnych przeciwko państwu. Rząd zobowiązał się, że nie zamierza ograniczać nauki religii w szkołach, a władze nie będą stawiały przeszkód uczniom w praktykach religijnych poza szkołą. Istniejące szkoły katolickie będą zachowane (łącznie z KUL) i będą mogły korzystać z praw szkół państwowych. Kościół ma prawo do prowadzenia akcji charytatywnych, wydawania prasy i książek religijnych, do organizowania pielgrzymek i procesji. Swobodę działalności będą miały zakony. W szpitalach, więzieniach i wojsku będą kapelani. Podpisane porozumienie wywołało w Stolicy Apostolskiej zdziwienie, choć oficjalnie nie zajęła ona stanowiska. Dopiero wizyta kard. Stefana Wyszyńskiego w Rzymie, która nastąpiła w 1951 r. wyjaśniła większość wątpliwości. Kilka miesięcy po podpisaniu porozumienia, 12 września 1950 r. Episkopat Polski wystosował list do prezydenta Bolesława Bieruta o sytuacji Kościoła w Polsce. Zawarte w nim skargi i postulaty świadczą, że podpisanie Porozumienia ostatecznie nie spełniło nadziei pokładanych w nim przez Episkopat. Wojciech Świątkiewicz
Tekst pochodzi z Tygodnika
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |