Zaślubiny Polski z morzemIdziemy nad polskie morze, idziemy w kraj odwiecznie polski, wielokrotnie wydzierany nam przez wrogą siłę niemiecką. Ale tęższą i większą jest moc polska - moc polskiego oręża i polskiego ducha - pisał w rozkazie dziennym z 10 lutego 1920 r. gen. Józef Haller, dowódca Frontu Pomorskiego. Tego dnia w Pucku przewodniczył on historycznej uroczystości zaślubin Polski z Bałtykiem.Zgodnie z ustaleniami Traktatu Wersalskiego z 1919 r., Polsce przyznano dawne Prusy Zachodnie, część Prus Królewskich i 140-kilometrowe wybrzeże, które ciągnęło się od Jeziora Żarnowieckiego i ujścia rzeczki Piaśnicy do Orłowa. Do uroczystości zaślubin Polski z morzem starannie się przygotowano. Biskup polowy Stanisław Gali zarządził, aby 10 lutego 1920 r. we wszystkich kościołach garnizonowych biły dzwony i odprawione zostały nabożeństwa dziękczynne. W specjalnej odezwie pisał: "Radosna to chwila dla serc polskich, wielka i doniosła dla Narodu i Państwa. To wolny i swobodny oddech Narodu, pragnącego żyć i oddychać pełną piersią. (...) Niechaj się wzniosą gorące modły, by to zbratanie się wieczystymi już ślubami polskiego morza z brzegiem polskim było przez dobrego Boga błogosławione". W tym zimnym, deszczowym dniu na uroczystość do Pucka przyjechali przedstawiciele władz odrodzonej Rzeczypospolitej. Oprócz gen. Józefa Hallera, odpowiedzialnego od strony wojskowej za przejmowanie przez Polaków Wybrzeża, obecnych było dwudziestu parlamentarzystów, a także nowe władze województwa pomorskiego. Rząd reprezentował minister spraw wewnętrznych, późniejszy prezydent, Stanisław Wojciechowski. Polową Mszę św. odprawił ks. Antoni Rydlewski, kapelan 16 Pomorskiej Dywizji Piechoty, a kazanie wygłosił ks. Józef Wrycza, kilka miesięcy wcześniej uwolniony z niemieckiego więzienia, gdzie oczekiwał na wykonanie kary śmierci. Po kazaniu zaintonował "Boże, coś Polskę". Podczas uroczystości poświęcona została polska bandera. Na maszt wciągnęli ją porucznik marynarki Eugeniusz Pławski i st. marynarz Florian Napierała. W tym czasie oddano 21 salw artyleryjskich. Po Mszy św. gen. Haller dokonał historycznego aktu zaślubin z morzem. Po słowach: "W imieniu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej ja, generał broni Józef Haller, obejmuję w posiadanie ten oto nasz prastary Bałtyk słowiański", wrzucił do Bałtyku platynowy pierścień, dar Polonii Gdańskiej. Ku morskim falom pochyliły się wojskowe sztandary pułków biorących udział w przejęciu Pomorza. Minister Wojciechowski zaznaczył, że przez dostęp do morza wchodzimy w bezpośrednie stosunki z całym światem i uwalniamy się od dotkliwego i kosztownego pośrednictwa państw obcych.
Po latach biskup polowy abp Sławoj Leszel Głódź, w kazaniu wygłoszonym 10 lutego 1993 r. z okazji 75-lecia ustanowienia Marynarki Wojennej, powie: "W tym symbolicznym akcie zaślubin, wstająca do życia Rzeczypospolita obiecywała morzu miłość i wierność, oddanie i opiekę. I dotrzymała tego".
Wojciech Świątkiewicz
Tekst pochodzi z Tygodnika
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |