Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Świat kobiet to świat ducha

     Nikt tak dobrze nie rozumiał Jana Pawła II i jego nauczania skierowanego do kobiet, jak prof. Wanda Półtawska, która pracowała z nim i przyjaźniła się przeszło pół wieku. Swoimi przemyśleniami o kobiecie w nauczaniu Jana Pawła II dzieliła się z uczestniczkami ogólnopolskiego zjazdu Kół Gospodyń Wiejskich.

     Dziś Pani Profesor ma już 90 lat, ale kiedy organizatorki I Ogólnopolskiego Zjazdu Kół Gospodyń Wiejskich, jaki odbył się 10 września 2011 roku w Sanktuarium Maryjnym w Licheniu, poprosiły ją o wygłoszenie wykładu o świętości życia w nauczaniu Jana Pawła II – nie odmówiła.

     Rozpoczynając swój wykład, Pani Profesor od razu zaznaczyła, że będzie mówić o kobietach, bo był to temat bardzo ważny dla Papieża.

     – Tak się w moim życiu złożyło, że miałam okazję pracować z tym człowiekiem pięćdziesiąt parę lat i wiem, czego pragnął. Pragnął, żeby człowiek odnalazł swoją właściwą tożsamość, żeby zrozumiał kim jest i po co jest na tym świecie. Pod koniec podsumował całą swoją naukę jednym zdaniem. Powiedział tak: wszystkie problemy człowieka – indywidualne, jego rodziny i narodu rozwiązuje "genealogia divina", to znaczy Boże pochodzenie człowieka – tłumaczyła prof. Wanda Półtawska, dodając, że analiza owego "Bożego pochodzenia" prowadzi właśnie do kobiety, bo to w jej ręce sam Bóg zawierzył los nowego człowieka.

     Ale cóż takiego miał do powiedzenia o kobietach błogosławiony dziś Jan Paweł II?

     – Jak został papieżem, dziennikarze zaczęli o nim pisać: Co on wie o kobiecie? Co on tak się interesuje kobietą? Może dlatego, że nie miał siostry? Może dlatego, że matka mu umarła? A może był narzeczonym, a nawet wdowcem? Skąd on to wszystko wie o kobietach? – opowiadała prelegentka. – A wiedza księdza Karola Wojtyły polegała na jego wnikliwej obserwacji młodzieży i na wnioskach płynących ze spotkań z młodzieżą w konfesjonale.

     Młody ksiądz Wojtyła po studiach w Rzymie wrócił do Krakowa i został duszpasterzem młodzieży oraz lekarzy. Przez 20 lat poświęcał młodym każdą swoją wolną chwilę. Chodził z nimi w góry, pływał kajakami. Starał się im przekazać, że życie tutaj jest drogą do nieba, a ludzka miłość bez odniesienia do miłości Boga, bez jej uświęcenia, wcale miłością nie jest.

     – Cierpiał widząc, że kobiety w ogóle nie rozumieją swojej misji na świecie. Jako papież na pisał do nas kobiet wiele dokumentów, żebyśmy Ogólnopolski Zjazd Kół Gospodyń Wiejskich zrozumiały, że kobieta jest człowiekiem – mówiła Pani Profesor. – Co to znaczy? Człowieczeństwo oznacza duchowość człowieka, a kobiecość odnosi się do struktury ciała. Więc kobiecość jest cielesna, a człowieczeństwo duchowe. Ojciec Święty nazywa duszę ludzką człowiekiem wewnętrznym, a ciało człowiekiem zewnętrznym. Otóż kobieta zajęta do absurdu swoim ciałem w ogóle nie pamięta o swojej duchowości. Żyjemy w czasach nieprawdopodobnego kultu ciała. Mnóstwo godzin i środków materialnych poświęcają kobiety swojemu ciału. Malują je, ozdabiają, chadzają do fryzjerów, spędzają pół życia, żeby zajmować się ciałem. Na dodatek nie pamiętają skąd się wzięła kobieta.

     Rolę, jaką Stwórca przeznaczył kobiecie, tłumaczy Księga Rodzaju. Kobieta była ostatnim dziełem Boga.

     – Więcej – Pan Bóg nie stwarzał sam. Podzielił się swoją stwórczą mocą z ludźmi i tu się tłumaczy rola ludzkiego ciała. Ciało jest dopuszczeniem człowieka do działania Boga, do stwarzania następnych ludzi. Płciowość tłumaczy się wyłącznie rodzicielstwem. Niczym więcej – zaznaczyła Pani Profesor. – Ciało kobiece jest przeznaczone do macierzyństwa. Skarb w kobiecie ukryty, a są to narządy rodne, jest wyłącznie dla dziecka. I to nazywa Karol Wojtyła sanktuarium życia, a kobietę nazywa strażniczką sanktuarium. Zadaniem kobiety jest strzec tego świętego sanktuarium.

     Co więcej, wyłącznie kobieta jest odpowiedzialna za nowe życie. Tymczasem współczesna cywilizacja pod sztandarami wolności dała kobiecie złudne poczucie, że to ona może decydować o tym, czy pozwoli, aby to nowe życie się rozwijało.

     – Na naszych oczach nastąpiła degradacja ludzkości, rodziny, rodzicielstwa i straszliwa degradacja macierzyństwa. Ponieważ świat się zwrócił przeciwko Stwórcy i jego stworzeniom. Za mojej młodości nie było prawa do rozwodu, rodzina była stabilna. Oczywiście nie było prawa do aborcji, którą narzucili w Polsce komuniści w 1956 roku – opowiadała prof. Półtawska. – Gdy się to stało, młody wówczas ksiądz Karol Wojtyła był przerażony. Był zszokowany, ponieważ w klinikach stały kolejki dziewczyn i kobiet do zabijania dzieci. Kolejki! I lekarze, moi koledzy, masowo zamieniali się w katów. Ksiądz Wojtyła zwołał zebranie lekarzy. Była dyskusja, co robić. Wtedy on powiedział do pełnej sali: "Nie ma niewinnych, wszyscy jesteśmy winni. Jedni, bo to czynią, a inni, bo nie reagują". Kto ma reagować, żeby bronić życia dziecka? Któż jak nie matka?

      Wtedy medycyna wymyśliła pigułki hormonalne. Ale dla Kościoła antykoncepcja nie jest rozwiązaniem problemu aborcji. Tak jak aborcja łamie piąte przykazanie, bo niszczy dzieło Boże, tak antykoncepcja występuje przeciwko pierwszemu przykazaniu, ponieważ jest, jak powiedział Jan Paweł II, próbą manipulowania programem Boga. Profesor Półtawska z przejęciem opowiadała z jaką rozpaczą zareagował Papież na wieść, że w Polsce uchwalono ustawę, która dopuszcza aborcję chorych dzieci.

     – Powiedział: "Jak to? Dlaczego milczą pediatrzy? Jak można zrobić prawo, że chorobę się usuwa, zabijając wszystkich pacjentów? Jaki to postęp? Jak śmie matka zabić chore dziecko? Chore dziecko może być wielkim świętym, wielkim geniuszem. Bo ciało nie jest najważniejsze" – wspominała papieskie słowa Pani Profesor. – Kobieta ma powtórzyć jak dziewczyna z Nazaretu: "Oto ja, Służebnica Pańska". Ona ma służyć życiu. Każde dziecko ma prawo się urodzić. Czy jej się chce, czy nie chce. Czy jej się podoba, czy nie. Czy jest zdrowe, czy chore. Losy ludzkości oddano w ręce kobiety, a kobiety są niesprawiedliwe, bo nie kierują się człowieczeństwem, czyli działaniem rozumu, woli i sumienia, tylko swoimi emocjami.

     Ktoś powiedziałby, że sercem. Ale Jan Paweł II sercem nazywał nie emocje, lecz głębię sumienia i wskazywał, że wrażliwsza ze swojej natury kobieta została stworzona dla Adama po to, aby pomóc mu odnaleźć duchowość i drogę do nieba. To wielkie zadanie. Często trudne, bo w każdej kobiecie tkwi Ewa, która kusi Adama i zamiast prowadzić go do nieba, wiedzie go do siebie. Mężczyźni zamiast patrzeć na kobiety z podziwem, tylko ich pożądają. Często nie szanują. Ale czy kobiety szanują same siebie? Czy właściwie pojmują swoje powołanie?

     – Ojciec Święty nie mógł pojąć, dlaczego kobieta nie rozumie kim jest. A jest uprzywilejowana. Można ją porównać tylko z kapłanem. Ksiądz ma szansę trzymać Boga w rękach, a w kobiecie Bóg schodzi do jej narządu i tam powstaje dziecko. Skąd się bierze iskra życia, duch ludzki? Ten sam Duch Święty Ożywiciel, który powołał Chrystusa w dziewczynie z Nazaretu, powołuje go w każdej matce – mówiła Wanda Półtawska. – Pięknie powiedział to jeden z teologów, że kobieta pełni rolę Ducha Świętego w Trójcy Świętej – jednoczy dorosłego ojca z dzieckiem. Świat kobiet to ma być świat ducha.

     I tak widział go błogosławiony Jan Paweł II.

     – Przeczytajcie, proszę, chociaż jeden list Papieża do kobiet i dokument "Mulieris Dignitatem" – zakończyła wykład Wanda Półtawska.

Wanda Półtawska rocznik 1921, w czasie II wojny światowej więźniarka obozu koncentracyjnego w Ravensbruck, doktor nauk medycznych, specjalistka w dziedzinie psychiatrii, przez 33 lata kierowała Instytutem Teologii Rodziny przy Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, członkini Papieskiej Akademii Życia i Papieskiej Rady ds. Rodziny, autorka kilkunastu książek


Anna Karska

Tekst pochodzi z Informatora Sanktuarium Maryjnego w Licheniu
Pielgrzym Licheński - Informator nr 142, zima 2011


   

Uzdrowienie finansów. Jak z Bożą pomocą wyjść z długów? Uzdrowienie finansów. Jak z Bożą pomocą wyjść z długów?
Małgorzata i Wojciech Nowiccy
Jeśli chcesz uporządkować swoje finanse, albo zmagasz się z długami, których nie możesz spłacić, nie myśl, że jesteś w sytuacji bez wyjścia.

Nie martw się i nie polegaj wyłącznie na swoim rozumie. Możesz pokonać każdą trudność. Potrzebujesz jedynie podjęcia pewnej decyzji...... » zobacz więcej


Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej