Dzień Papieski i dzień po...Bardzo ucieszyła mnie (jeśli to właściwe słowo) inicjatywa Dnia Papieskiego. Może nie odznacza się ona szybkością reakcji na wielkość tego pontyfikatu, ale lepiej późno (nawet bardzo późno) niż wcale... Dobrze, że ten dzień naznaczony był celebracją świąteczną, dobrze, że związany był z refleksją intelektualną i wydarzeniami kulturalnymi, dobrze wreszcie, że wyraził się w konkretnym geście pomocy potrzebującym, geście budowania nadziei.Rzecz w tym, by ten dzień nie zamknął się w chronologii godzin i doby. By po prostu trwał. W czasie poznańskich uroczystości celebracji tego dnia, w rozmowach słychać było między innymi cytowane głosy z mediów - czy ten dzień jest potrzebny? Czy on coś zmieni? Chyba zagraża nam ryzyko podwójnego błędu. Z jednej strony naiwna wiara, że pontyfikat Jana Pawła II jest nam doskonale znany. Pozwolę sobie na bardzo banalną refleksję. Dla mojego pokolenia czterdziestolatków - ten pontyfikat jest istotnie częścią mojego życia. Wyrastaliśmy w rytmie wydarzeń biografii, którą dla nas i za nas pisał Jan Paweł II. Ale już dla pokolenia moich studentów, ten pontyfikat sięga w historię, której nie mogą pamiętać. Wydarzenia roku 1978 czy 1979, które we mnie są bardziej świeże niż wczorajsze wiadomości telewizyjne, dla nich są zapisem odczytanym (lub nie) z biografii papieskich. Po drugie, grozi nam przeciwstawne ryzyko - zdajemy sobie sprawę, że niewiele wiemy o tym pontyfikacie. Przerasta on nas tak wielce, że nie podejmujemy się trudu wgłębiania w treść kilkudziesięciu wielkich dokumentów, tekstów przemówień z niemal 10 pielgrzymek do Polski, nie sięgamy do biografii nowych świętych i błogosławionych, bo na samo wyczytanie litanii ich imion potrzebowalibyśmy godzin... Dajemy sobie spokój. Jedna i druga postawa nie wymaga komentarza. Jan Paweł II dał nam bliskość i wielkość. Dał nam coś niesłychanie cennego. On, wezwany z dalekiego kraju, sprawił, że ten kraj stał się bliski - światu i nam samym. Tosbezcenny dar, ale też ogromnie zobowiązujące zadanie. I chciałoby się rzec o Dniu Papieskim - niech on trwa w nas bez końca. PAWEŁ BORTKIEWICZ TChr
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |