Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Giuseppe Lazzati

(1909 - 1986)

Giuseppe Lazzati
Giuseppe Lazzati urodził się w Mediolanie 22 czerwca 1909 r. Rodzice jego byli mediolańczykami. Ojciec pochodził z rodziny o przeszłości niepodległościowej. Rodzina Lazzatich była zamożna, posiadała sklep z różnymi gatunkami serów.

Giuseppe od dziecka "był dobrze zorganizowany i metodyczny, dokładny w planowaniu swojego dnia i głęboko religijny. W szkole spisywał się bardzo dobrze. Świetnie zdał maturę klasyczną, tłumacząc z greckiego nie na włoski, ale bezpośrednio na łacinę, co było wówczas zastrzeżone tylko dla najlepszych. (...) Słuchał z przyjemnością muzyki i sam nauczył się grać na fortepianie"

W 1918 roku jego rodzina przeprowadziła się do Alassio w Ligurii, by już w 1920 r. powrócić do Mediolanu, gdzie Giuseppe ukończył liceum. W tym czasie ważnym do odnotowania faktem jest jego przystąpienie do Stowarzyszenie Świętego Stanisława Kostki - miejsca spotkań i formacji młodzieży, które później zasłuży się bardzo społeczeństwu i Kościołowi. Już wtedy ujawniło się pedagogiczne powołanie Lazzatiego, któremu będzie przypisywał szczególne znaczenie.

"Jedną z typowych dla Stowarzyszenia form aktywności były coroczne rekolekcje. Giuseppe po raz pierwszy odprawił je w roku 1922 (miał wtedy 13 lat). Z notatek, które spisywał w czasie kolejnych rekolekcji, można dokładnie poznać proces jego wewnętrznego wzrastania" A z zapisków z 1928 r., podczas rekolekcji prowadzonych przez oo. jezuitów, odczytać można jak wielkie wrażenie wywarła na nim postać Pier Giorgia Frassatiego (beatyfikowanego w 1990 r.): W tym roku towarzyszył mi Pier Giorgio; czuję go u swego boku, widzę go przed sobą, wyobrażam sobie jego uczestnictwo w rekolekcjach i jak wraca z nich odnowiony w zapale, gotowy do walki. Także ja pragnę go w tym naśladować...

Dziewiętnastoletni młodzieniec miał już poglądy ukształtowane. Pisał wtedy: Przywiązanie do spraw ziemskich może zaślepić oko człowieka do tego stopnia, że nie dostrzega wyraźnie celu, do którego zmierza, celu, który jest poza i ponad utrapieniami tego życia... Jego hierarchia wartości została w zasadzie określona. Dla niego Bóg jest ponad wszystkim, a "walki wewnętrzne", o których wspomina, pozwalają zrozumieć, że jego wyborem życiowym jest chrześcijaństwo przeżywane w stanie świeckim. Jego plan dnia w tym okresie wygląda następująco: O 6.30 - pobudka; medytacja - zazwyczaj pół godziny, w szczególnych przypadkach piętnaście minut; msza święta i codzienna Komunia; w ciągu dnia modlitwa przed Najświętszym Sakramentem; odmówienie różańca, jeśli to możliwe, w gronie rodzinnym.

Tak rzetelnie uformowany młodzieniec wstąpił w 1931 r. do instytutu świeckiego założonego przez ojca Gemellego (ówczesnego rektora Uniwersytetu Katolickiego w Mediolanie). "Swój życiowy program ujął teraz Giuseppe w ten sposób: Poddać się łasce Bożej, żyć w łasce Bożej, żyć według woli Bożej, żyć w miłości Bożej, żyć dla Boga, żyć w Chrystusie dla Boga!. Jako owoc rekolekcji Lazzati życzył sobie: zostać Rycerzem Chrystusa, nieustraszonym i bez skazy. W innym miejscu napisał: Wybrałem jako stan dla siebie życie w celibacie. Odczuwam w każdej chwili wielkość i wzniosłość tej łaski, gdyż dzięki celibatowi będę mógł ściślej złączyć się z Bogiem, oddać Mu duszę oraz ciało dla szerszej i skuteczniejszej działalności apostolskiej. Lazzati przez całe swoje życie pozostał wierny tej decyzji. Nie pojawiły się u niego wątpliwości, ani momenty kryzysu, chociaż na pewno nie łatwo mu było dotrzymywać złożonych przyrzeczeń, o czym napomyka w swoich zapiskach z 1934 r. Odtąd piął się ku świętości, wybierając drogę świeckiego chrześcijanina i będąc przekonanym o swym dobrym wyborze.

W 1927 roku Giuseppe rozpoczął studia na Uniwersytecie Katolickim Najświętszego Serca Jezusa w Mediolanie, gdzie w roku 1932 obronił pracę dyplomową. Jednocześnie odbył służbę wojskową. Już jako student wstąpił do Akcji Katolickiej, z której wyłania się później instytut świecki o. Gemellego o nazwie "Missionari della Regalitá", którego również - jak już wcześniej zaznaczono - staje się członkiem. W instytucie tym spotkały się różnorodne osobowości i powołania, wybory i projekty, różne sposoby pojmowania apostolstwa i konsekrowanej świeckości. Z czasem te rozbieżności były coraz większe i Lazzati wraz z grupą przyjaciół odłączył się od o. Gemellego i poszedł własną drogą.

W tym niezbyt łatwym okresie jego życia wielkim wsparciem dla niego był kardynał Ildefons Schuster (od 8.08.1929 r. arcybiskup Mediolanu). Za jego aprobatą w 1938 r. zawiązała się nowa wspólnota kierowana przez G. Lazzatiego, której statuty z 1940 r. mówiły, że: "jest to instytut świecki, składający się ze świeckich i przez nich kierowany. Ale równocześnie chcą oni być osobami konsekrowanymi. Tym odróżnia się od innych form życia konsekrowanego, że wymaga od swoich członków obecności w świecie. Nie zakłada się życia wspólnotowego, z wyjątkiem przypadków szczególnych, nie zapewnia się członkom niczego, jeśli chodzi o ich sprawy materialne". Konsekracja ma być rzeczywista, ale wspólnota jedynie duchowa.

W ten sposób dzięki staraniom Lazzatiego zdołano wypracować świecką duchowość chrześcijańską, która w owym czasie jeszcze nie istniała, a która otwierała możliwości angażowania się dla "zwykłych świeckich chrześcijan". Już w 1943 r. instytut miał 9 profesów i 18 aspirantów w swoich szeregach.

W 1939 r. Lazzati uzyskał docenturę i prowadził wykłady z literatury wczesnochrześcijańskiej w Uniwersytecie Katolickim (katedrę otrzymał dopiero w 1958 r.). W ogóle uniwersytetowi poświęcił on aż 57 lat swego życia. Zapisał się jako student pierwszego roku w 1927, a odszedł 1 listopada 1983, po piętnastu latach rektoratu, bardzo trudnego, ale i jednego z najbardziej owocnych w historii tej instytucji.

Lazzatiego zawsze charakteryzowała wielka pracowitość i ofiarność. Ks. Pietro Zerbi, bliski jego współpracownik z uniwersytetu, tak go scharakteryzował: "Zauważyłem, że Lazzati nie mówił nigdy "nie" o jakiekolwiek wystąpienie by go poproszono; nawet jeśli chodziło o udanie się do nieznanej parafii w celu przedstawienia młodzieży studenckiej dowodów na istnienie Boga. Mówił nam, że dla Pana Boga i dla braci trzeba trochę pocierpieć. Rozmawiając z nami, wspominał o niewysłowionej radości, jaką odczuwał w pewne wieczory, kiedy śmiertelnie zmęczony stwierdzał: Dzisiaj dałem Bogu wszystko, co mogłem dać. Zrobiło to na mnie wrażenie i wzruszyło mnie. Wyczuwałem, że bije źródło, które zasila to wszystko; myślałem wtedy o szczególnym poświęceniu się dla głoszenia, na różne sposoby i przy każdej okazji, Chrystusa i Ewangelii".

Lazzati był wielkim formatorem młodych sumień i doświadczonym pedagogiem, najpierw w Stowarzyszeniu Młodzieży Katolickiej, później w Akcji Katolickiej i na katedrze uniwersyteckiej. Zawsze przekonywał swoim przykładem. Wystarczyło zobaczyć go modlącego się, by zrozumieć, że miał bardzo żywy kontakt z Bogiem. To nadawało jego słowom siłę przekonywania, absolutnie wyjątkową. Przede wszystkim młodzi rozumieli, że to, co mówił, wypływało z głębi jego wnętrza. Taki był przez całe swoje życie.

Nawiązując do tego, biskup Pietro Rossano w trzydziestym dniu po śmierci Giuseppe, podczas homili na Mszy św. za jego duszę, powiedział: "Zakończę świadectwem przekazanym mi w tych dniach przez przyjaciela. Kilka lat temu w czasie seminarium poświęconego Maritainowi w programie dnia była umieszczona msza poranna. Ów przyjaciel pierwszego dnia poszedł do kaplicy nieco wcześniej, przed mszą, by odmówić brewiarz: miejsce było puste, tylko w jednej z ławek siedział profesor Lazzati. Następnego ranka przyjaciel poszedł jeszcze wcześniej do kaplicy, by więcej czasu poświecić brewiarzowi: kaplica była pusta, ale profesor Lazzati już tam był. W tajemnicy więc ów przyjaciel chciał wypróbować samego siebie i trzeciego dnia przyszedł bardzo wcześnie do kaplicy, ale kiedy otworzył drzwi, tak jak w poprzednich dniach, zobaczył profesora Lazzatiego, który już tam był: bez książek, bez brewiarza, sam na sam z Bogiem. I dlatego wierzymy, że Pan przyjął go do siebie. Spróbujmy i my brać z niego przykład!".

Życie Lazzatiego charakteryzowało podejmowaniem zadań "wbrew jego woli". W ten sposób stał się on przywódcą młodzieży i doskonale dawał sobie z tym radę. Powróciwszy z obozu jenieckiego z Dęblina w Polsce, w 1945 r., na prośbę biskupa zaangażował się w politykę, niejako wbrew sobie, z której wycofał się w 1953 r., by móc poświęcić się pracy naukowej i swojemu instytutowi świeckiemu. Ale już na wiosnę 1961 r. arcybiskup Mediolanu - Montini (późniejszy papież Paweł VI), powierzył Lazzatiemu kierownictwo dziennika katolickiego "L'Italia". W ten sposób Giuseppe został także "dziennikarzem z konieczności". I z tego obowiązku wywiązuje się znakomicie. W roku 1968 r. również "wbrew sobie" zostaje rektorem uniwersytetu mediolańskiego, a było to w okresie wielkich niepokojów związanych z kontestacją studencką, które były nie tylko udziałem włoskich uczelni.

Lazzati nigdy nie powiedział "nie" woli Bożej, ukazanej mu przez hierarchię i nigdy nie tego żałował, choć często powierzane zadania stały się przyczyną wielu jego cierpień.

Giuseppe Lazzati zmarł 18 maja 1986 r., w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego i został pochowany w eremie San Salvatore. W 1991 roku, w pięć lat po śmierci wielkiego Profesora, w Mediolanie rozpoczął się proces beatyfikacyjny na szczeblu diecezjalnym. Zakończył się on w 1996 r., po czym cała dokumentacja licząca 8400 stron, została przekazana do Watykanu. Obecnie prowadzone są prace nad opracowaniem pozycji o heroiczności jego cnót.

O otrzymanych łaskach przez wstawiennictwo Giuseppe Lazzatiego prosimy powiadamiać na adres: Instytut Świecki Chrystusa Króla, ul. Korowodu 20, 02-830 Warszawa.

Instytut Świecki "Chrystus Król" (Cristo Re) jest w Kościele wspólnotą ludzi świeckich wezwanych przez Ducha Świętego i poświęconych Bogu poprzez śluby ubóstwa, czystości i posłuszeństwa oraz przez konsekwentną praktykę cnót ewangelicznych przeżywanych w warunkach świeckości. Przeżywając dar konsekracji, zajmują się oni sprawami świeckimi i starają się wypełniać je zgodnie z wolą Bożą. Pierwsze śluby, składane na okres jednego roku są ponawiane corocznie. Osoby, które są w instytucie co najmniej 10 lat, mogą złożyć śluby wieczyste.

Formacja wstępna trwa w instytucie 4 lata. Stała zaś obejmuje kulturę religijną, ogólną, zawodową i apostolską odpowiednio do osobistych zdolności i cech charakterystycznych środowiska, w którym poszczególni członkowie wspólnoty żyją i działają. W rozwoju duchowym kładzie się nacisk na takie elementy, jak: modlitwa, cnoty, świeckość i ewangelizacja. Każdy z członków instytutu poświęca co najmniej 2 godziny dziennie na modlitwę. Praktykowanie cnót chrześcijańskich pomaga w przygotowaniu do życia radami ewangelicznymi w sposób wielkoduszny, wolny i dojrzały.

Istota powołania członków tego instytutu polega na tym, że poprzez pracę zawodową i działalność społeczną starają się oni być zawsze i w każdym miejscu świadkami Chrystusa i budowniczymi Jego Królestwa. Członkowie instytutu nie prowadzą życia wspólnego, żyją we własnych rodzinach, samotnie bądź w grupie kilku osób, niekoniecznie członków instytutu. Ich życie nie przyjmuje form, których nie można by pogodzić ze świeckością.

Instytut nie posiada i nie prowadzi własnych dzieł. Respektuje bowiem jednostkowe powołanie, nie chce odrywać członków od normalnych warunków życia innych ludzi oraz pozostawia całkowitą otwartość na inicjatywy, które Duch Święty nieustannie wzbudza w Kościele i świecie. Działalność zawodowa więc, rozwój wartości osobowych i ewangelizacja są dziedziną osobistej odpowiedzialności każdego z członków. Instytut nie bierze udziału w tej odpowiedzialności, gdyż nie może ingerować w ich decyzje i kompetencje.

Obecnie instytut ma swoich członków na 5 kontynentach. W Polsce jest od 1994 r.

Red.


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Przygoda wodniacka na DunajcuPrzygoda wodniacka na Dunajcu

Wiersze dzieci o majuWiersze dzieci o maju

Dla MatkiDla Matki

Chciałabym, aby moja mama była moją przyjaciółkąChciałabym, aby moja mama była moją przyjaciółką

Pierwsza Komunia Święta - wiersze dzieciPierwsza Komunia Święta - wiersze dzieci

Najbardziej popularne

Litania do Najświętszej Maryi PannyLitania do Najświętszej Maryi Panny

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej