Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Żony - stawiajcie mężom wysokie wymagania

Ogromne pokłady energii mogą wyzwolić się w mężczyźnie, w którego ręce oddała swe trudne sprawy słaba kobieta. Panowie bardzo potrzebują, aby stawiać im wymagania. Czują wtedy, że są wysoko oceniani, traktowani jako godni zaufania. Mobilizują swoje siły. Chcą sprostać powierzonym zadaniom.

który tak łatwo zaobserwować w funkcjonowaniu chwalonych dzieci. Mówienie dziecku, że jest dobre, powoduje, że stara się ono takie być. Z kolei powtarzanie mu, że jest złe, sprawia, że ono szybko godzi się z tym.

Jak kobiety mogą pomóc mężczyznom w dorastaniu do ojcostwa

Dla mężczyzny ważna jest kobieca pochwała, podziw dla jego dokonań, osiągnięć. Mamy tu do czynienia z mechanizmem, który tak łatwo zaobserwować w funkcjonowaniu chwalonych dzieci. Mówienie dziecku, że jest dobre, powoduje, że stara się ono takie być. Z kolei powtarzanie mu, że jest złe, sprawia, że ono szybko godzi się z tym.

Niegrzeczne dziecko

Czasem bywa tak, że dziecko, najczęściej z patologicznego, niejednokrotnie rozbitego domu, chodzi do szkoły i jest za wszystko karcone. Zawsze wszystko jest źle, a w każdym razie mogłoby być lepiej. Jeżeli trafi na mądrą nauczycielkę, a takich jest na szczęście wiele, to ona poczeka na moment, gdy maluch, może niemalże przez przypadek, zrobi coś dobrego i niejako przyłapując go na dobrym, pochwali go publicznie przed klasą. Dla dziecka może to być szok. Ono, jak tylko sięga pamięcią, zawsze było nieznośne, przez wszystkich, za wszystko ganione. I nagle może okazać się, że to dziecko uwielbia szkołę, kocha panią, za którą gotowe jest pójść w ogień. Stara się, by nie zawieść jej zaufania.

Błyskawicznie, jak na swoje możliwości, się rozwija. Staje się normalnym uczniem. Jeżeli jednak pierwszego dnia w szkole będzie postawione do kąta, bo się niestosownie zachowuje, to będzie nienawidzić szkoły. Będzie jej zakałą, utrapieniem kolegów i nauczycieli. Cały czas szkolnej nauki, zablokowane w rozwoju, "przestoi w kącie", utwierdzając się w przekonaniu, że jest okropne i tak już musi być. Podobnie może być z chwalonymi i nie docenianymi dorosłymi.

Dać szansę rozwoju

Tak więc, drogie panie, stawiajcie mężczyznom wysokie wymagania i nie żałujcie pochwał i słów podziwu za sprostanie im. Dacie wówczas panom życiową szansę wzrostu, bo znajdą w sobie ogromną dodatkową energię, by dorastać do składanych na ich barki zadań. Ważne jest jednak, by wasze wymagania były mądre. Co przez to rozumiem? Powinny one dotyczyć terenów, które są przez mężczyzn kwalifikowane jako ważne. Wówczas ich spełnienie przyniesie satysfakcję i doda sił do dalszych starań.

Trzeba sobie uzmysłowić, że inne tereny są istotne dla pań, inne dla panów. Skutki niewiedzy na ten temat mogą być żałosne. Przykładowo: mąż kupił nowy samochód, a żona podziwia (lub krytykuje) ...kolor. Mąż zakończył budowę konstrukcji dachu domu, a żona zachwyca się (lub krytykuje) ...wiechę (zielony bukiet zawieszany tradycyjnie przez budowniczych na ukończenie robót - okazja do wypitki).

Ważne jest, by mieć świadomość innego spojrzenia na sprawy i uwzględnić to w życiu. Dotyczy to także codzienności tak banalnej, jak pomoc w pracach domowych. To, czy mąż lubi pomagać, czy nie, zależy w dużej mierze od mądrości żony, od rodzaju stawianych przez nią wymagań.

Zmywanie naczyń

Weźmy najprostszą czynność: zmywanie naczyń. Domaganie się, by natychmiast po wypiciu herbaty mąż umył po sobie szklankę jest trudne do spełnienia (akurat odpoczywa), mało satysfakcjonujące, czasem wręcz irytujące, rozdrażniające (w wielu domach bywają o takie sprawy karczemne awantury: ty nawet szklanki po sobie nie potrafisz umyć). Znacznie łatwiej mężczyźnie jest zmyć stos naczyń po dużym rodzinnym przyjęciu. To jest dla niego konkretna robota: będzie działał planowo - posegreguje, porozkłada na stosiki; będzie pracował wytrwale, systematycznie, do końca.

Jeżeli żona odpowiednio podziękuje i pochwali, że zrobił dużo, sprawnie, porządnie (nie: ładnie), to mąż będzie chętnie takie prace wykonywał. Jeżeli skrytykuje, że nachlapał na podłogę i nawet nie raczył zetrzeć, że nalał za dużo (lub za mało) płynu do mycia naczyń, że szkło wypłukał w zbyt zimnej wodzie (przecież szkło płucze się we wrzątku), że salaterkę odstawił nie na tę półkę (to przecież nawet dzieci wiedzą, gdzie się odstawia salaterkę), że w ogóle, to ona dziękuje za taką pomoc - to niech się nie dziwi, że mąż nie chce pomagać w domu.

Czy pilot ma być stewardessą?

Ogólnie, drogie panie, warto męża angażować do wielkich dzieł na rzecz domu, natomiast nie opłaca się go wykorzystywać do drobnych posług. Podział zadań w domu wymaga pewnego wysiłku, lecz właściwie dokonany, przynosi wspaniałe owoce. Wydaje się, że główną przeszkodą w rozdziale prac na bardziej męskie i bardziej kobiece jest głoszone przez kulturę (utopijne, by nie powiedzieć - idiotyczne) przekonanie, iż sprawiedliwość polega na identycznym dzieleniu zadań. W imię tak pojętej sprawiedliwości mąż z żoną powinien na przemian nosić węgiel z piwnicy, a pilot w połowie lotu powinien się zamieniać rolami ze stewardessą.

Tak więc panie narzekające na męża, który nie pomaga w domu, same sobie wystawiają kiepską cenzurę, bo albo nie potrafiły - marnując wielkie kobiece możliwości - wygrać męża dla domu, albo - w ostateczności - niewłaściwie oceniły kandydata na towarzysza życia. Myślę, że zamiast narzekać, lepiej zabrać się za odrabianie zaległości. Naprawdę nigdy nie jest za późno, choć oczywiście łatwiej zaczynać dobrze od początku.

Ważny dobry start

Okresem specjalnej szansy na wielkie zmiany w mężczyźnie (w kobiecie też) są: narzeczeństwo i początki małżeństwa. Jest wówczas znakomita okazja, żeby w sposób prawie że skokowy siebie nawzajem wychowywać. Trzeba tylko postawić sobie mądre i dostatecznie wielkie wymagania.

Normalny, kochający chłopak, odpowiednio umotywowany, jest naprawdę w stanie przysłowiowe góry przenosić. W krótkim czasie może on odrobić wiele zaległości z dzieciństwa i młodości. Nie marnujmy tego specjalnego czasu.

A ileż dziewcząt nie potrafi powiedzieć, czego oczekuje od narzeczonego! Czasem - mając do czynienia z narzeczonymi (dziewczętami) - odnoszę wrażenie, że jedyną ich troską jest, żeby on się tylko nie rozmyślił. Przyciśnięte do muru, mówią: żeby był miły, wesoły, żeby ...nie pił za dużo. A on byłby gotów bohaterskich czynów dokonywać!

W takiej sytuacji nic, tylko się upić z rozpaczy.

Podobnie jest ze sprawą mieszkania z rodzicami. Gdybyśmy zaraz po ślubie zamieszkali sami, nawet w bardzo trudnych warunkach, to mamy ogromną energię, żeby nosić węgiel na strych, by napalić w piecyku - naszym piecyku. Bardzo wiele możemy się wówczas w przyspieszonym trybie nauczyć.

Gdy jednak bezpośrednio po ślubie lądujemy w urządzonym, wygodnym domu rodziców (dodatkowo nierzadko z mamusią w roli służącej), a za 15 lat dostajemy mieszkanie, to już nam się nie chce tego węgla nosić. Już jesteśmy starsi, wygodniejsi, mniej cierpliwi. Ta gotowość do wysiłku, ofiarności w początkach małżeństwa jest wielką szansą - bo są silne motywacje - na naprawdę wspaniały rozwój osób. Jeżeli jednak nie postawi się odpowiednio wysokich wymagań to jest groźba, że nie wykorzystamy tej szansy. Szkoda, bo moglibyśmy startować do małżeństwa piękniej, mierzyć dużo wyżej,

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej