Słowo Św. Pawła o MaryiW czerwcu tego roku Benedykt XVI ogłosił początek obchodów roku św. Pawła. Stanowi to wyzwanie do odczytywania na nowo jego misji i słów. Warto zatem zatrzymać się nad tym co powiedział także o Maryi.W Nowym Testamencie znajduje się 13 jego listów. Tylko w jednym z nich uczynił wzmiankę o Matce Syna Bożego. W tym kontekście trzeba nadmienić, że inni autorzy listów, jak św. Piotr, czy św. Jan i św. Jakub, nawet nie wspomnieli o Maryi. Św. Paweł ok. 53 roku z Efezu napisał list do Galatów. Jego adresatami byli potomkowie Celtów, którzy osiedlili się w Anatolii (dzisiejszej Turcji). Ówczesny region należał do prowincji zarządzanej przez Rzymian, zwanej Galacją. Wspólnoty chrześcijańskie, które powstały w tym rejonie, składały się z pogan i wyznawców wywodzących się z judaizmu. Ci ostatni po przyjęciu chrztu byli przekonani, że droga wiary w Jezusa Chrystusa wiąże się z uprzednim przyjęciem przez pogan także zwyczajów żydowskich. W tej sytuacji św. Paweł na mocy swego apostolskiego autorytetu (Ga 1,11-2,14) i przekonania, że Ewangelię, którą głosi otrzymał od Chrystusa (Ga 1,11-12) wyjaśnia, że nie jest konieczne przyjmowanie Prawa (Tory), aby stać się chrześcijaninem. Tym samym chciał wykazać, że nowość życia, które objawił i dał Jezus Chrystus, nie opiera się na ludzkich uczynkach. Odtąd człowiek zostaje usprawiedliwiony przed Bogiem, dzięki wierze w Syna Bożego. Przypomniał też Galatom, że dobrze im znany Abraham (Ga 3,6-9) został uznany przez Boga za sprawiedliwego przez to, że uwierzył w Jego obietnicę. To co wydarzyło się w życiu Abrahama było zapowiedzią tego, co wszyscy otrzymują przez wiarę w Chrystusa. Dlatego mówi: Gdy nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, byśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg zesłał do serc naszych Ducha Syna Swego, który woła: Abba, Ojcze (Ga 4,4-6). Apostoł raz jeszcze obwieszcza Galatom i tym, co chcą poznać Boga prawdziwego, że Ten który posłał Syna jest Bogiem Ojcem, a każdy kto chce Go odkryć potrzebuje Ducha Jego Syna. Duch jest potrzebny, aby przekonać człowieka, że Ewangelia jest wiarygodna i daje mu szczęście. Bez pomocy Ducha nie sposób ufnie wołać do Boga: "Tatusiu"! Apostoł wspomniał też o kobiecie, z której narodził się Boży Syn. Nie podał nawet Jej imienia (a to najstarszy tekst Nowego Testamentu o Maryi) i nie opisuje Jej postaw. Ważniejszy był dla niego fakt, że te przedziwne narodziny świadczą o tym, że Syn Boży stał się rzeczywiście człowiekiem, "naszym bratem" (Jan Paweł II), abyśmy uzyskali prawdziwą wolność. Niby jedno słowo św. Pawła o Maryi, a tyle znaczy. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi w misterium narodzin Jezusa z Maryi! ks. Kazimierz Pek MIC Marianin, rektor Wyższego Seminarium Duchownego Księży Marianów w Lublinie; pracownik naukowy Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
Tekst pochodzi z Informatora Sanktuarium Maryjnego w Licheniu
Ostatnia aktualizacja: 20.12.2024
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |