Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Ogromna czartu jesteś

Budził dzieci przyciszony śpiew dochodzący od kuchennego pieca:

Witaj, świątynio Boga w Trójcy Jedynego... Między cierniem lilija, kruszy łeb smokowi, Piękna jak w pełni księżyc, świeci człowiekowi. Najpierw śpiewała babcia (kiedy się jeszcze lepiej trzymała), potem mama, ale babcia była lepszą solistką. Nieodpartej myśli "jeszcze chwilkę poleżeć!" towarzyszył wysiłek dziecięcej wyobraźni: lilia i smok... W jaki to sposób lilia może skruszyć łeb smokowi?

Niezwykłe zestawienie lilii i smoka dopełniał czart:

Ogromna czart u jesteś, w szyku obóz silny.

Obrazy z odległego dzieciństwa wskrzesił ostatnio Piotr Wojciechowski rozważaniem w "Więzi" o "Zdrowaś, Maryjo":

"Odwiedzili mnie przyjaciele, przynieśli taśmę nagraną, a właściwie naśpiewaną przez siebie. Obok paru sakrosongowych pieśni i piosenek był tam też przepiękny fragment Godzinek w nowoczesnej, ale pobożnej aranżacji. Słuchając pomyślałem sobie, że może nadejdzie renesans tego pięknego nabożeństwa. Od dzieciństwa nie słyszałem słów "Ogromna czartu jesteś, w szyku obóz silny, bądź chrześcijan ucieczką i port nieomylny". To o Niej, królującej naszej Orędowniczce. Ona była ogromna wobec niskich i marnych sztuczek diabła. "Ogromna czartu jesteś..." A nam tak często właśnie czart wydaje się ogromny, uzasadniony geografią, historią, statystyką, fizjologią i psychologią. Czasem gotowiśmy sami czuć się wielcy ulegając tak potężnemu "księciu ciemności". A kiedy indziej cofamy się w rozsypce, zamiast spojrzeć na tę, która jest ucieczką, nieomylnym portem, obozem silnym przez swój szyk, Boży porządek".

Czart jest ogromny

Pismo Św. przedstawia go jako ponurą wielkość, zagrażającą rzeczywistość, złośliwą inteligencję. Nadaje mu wiele imion, które charakteryzują to osobowe zło: antychryst, bestia, zły, nieprzyjaciel, kusiciel, diabeł, szatan, oskarżyciel, zwodziciel, książę tego świata, mężobójca i kłamca od samego początku, siewca kąkolu, ojciec grzechu, oszczerstw i krętactw, zasadzek i podstępów, zabójca, syn zatracenia, "Gog, król Magogu", niegodziwiec, smok starodawny... Ogrom czarta wrósł w naszą kulturę, również w nasz język. Czart od stuleci przepełniał mowę Polaków: "Co u czarta?", "do czarta!", "czart swoje, pop swoje", "idź do czarta!"...

Polacy piszący w XVI wieku w języku łacińskim mówili o nim "malus genius", czyli "zły geniusz", "genius sinister", tzn. "lewy, przewrotny geniusz", "genius ater" - "geniusz czarny, ciemny, nieszczęśliwy", "laeva numina", a więc "przewrotne moce", jak też "orcus", tj. "duch podziemia". Mikołaj Rej w Postylli z 1566 roku przypomniał, że "Czart zawżdy swe sprawy przez złe ludzi sprawuje", a w Zwierzyńcu z 1562 roku, że "zawżdy na wzajem czart iwana goni". Ks. Jakub Wujek, ten sam, który Pismo Św. tak wspaniale przełożył na język polski, uczył w ludicium z 1570 roku, że czart kocha niezgodę: "Gdzie zgoda, tu Pan Bóg, a gdzie niezgoda, tu czart panuje"; M. Kochanowski (Rotuły, 1585 rok) ostrzega przed jego zasadzkami: "Czart nań z piekła łuk ciągnie, by mu zadać trwogę", a modlitwa z Kancjonału P. Artcmiusza (1587) prosi: "racz nas bronić od czarta sprosnego".

Mikołaj Rej i Piotr Skarga poszukiwali odpowiednich przymiotników na określenie czarta. Wybrali: "straszne", "czarne" i "brzydkie"; używają przymiotników w rodzaju nijakim, myśląc o złym duchu jako o czymś bliżej nieokreślonym: "To straszne, czarne i brzydkie".

Czart przeciwstawia się Bogu i temu, co boskie; również ludziom, którzy są po stronie Boga. Natomiast staje się przyjacielem i doradcą tych, którzy od Boga odstąpili: "Gdo od Boga odstąpi, temu czert dary nie skąpi". On jest głównym naszym nieprzyjacielem, a "czartowa moc" jest przeciwna mocy Boga najwyższego". Skarga doda, że to "przeciwnik narodu ludzkiego".

Dla naszych praojców, jak dla Pisma Św., szatan to rzeczywistość zła, żywe zło osobowe, które zagraża człowiekowi, kusi go, prowadzi do grzechu i zguby.

Chrystus - zwycięzca szatana

Ewangelia przedstawia życie Chrystusa jako walkę z szatanem. Z przyjściem Jezusa przyszło już na ziemię Królestwo Boże i rozstrzygnęły się losy królestwa szatana (w języku hebrajskim, "satan" znaczy "przeciwnik"). Szatan jeszcze szaleje, jeszcze usiłuje szkodzić Chrystusowi, sieje kąkol na jego polu, porywa posiane przez Niego ziarno słowa Bożego, lecz nie zwycięży. Walkę z Chrystusem doprowadził do paroksyzmu na Golgocie i wydawało się, że zwyciężył, w rzeczywistości jednak poniósł tam definitywną klęskę. Wydaje się niekiedy, że siły szatana przeważają, w rzeczywistości nie posiada on nad Chrystusem żadnej władzy, a zwycięstwa mają charakter doraźny. Może jednak szkodzić i szkodzi tym, "którzy są Chrystusowi".

Ojciec kłamstwa przedstawił się Chrystusowi na progu Jego publicznej działalności jako ten, który ma moc rozdawać stanowiska i inne dobra ziemskie. Zdradził się przy tym, że trzeba za to zapłacić i to cenę przerażającą: oddać mu pokłon: "Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie twoje" (Łk 4, 7).

Św. Paweł apostoł zwracał uwagę Koryntianom (i nam), że wciąż muszą wybierać między drogą Chrystusa a drogą Anty-Chrystusa, zwanego starszą formą "Antychrystem": "Cóż bowiem ma wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Ale cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Belialem lub wierzącego z niewiernymi?" (2 Kor 6, 14-15). Św. Jan apostoł zradykalizował przeciwstawienie świata wiary w Boga i świata niewiary, łącząc świat niewiary ze złym: "Wiemy, że każdy, kto się narodził z Boga, nie grzeszy, lecz Narodzony z Boga strzeże go, a zły go nie dotyka. Wiemy, że jesteśmy z Boga, cały zaś świat (bez Boga) leży w mocy złego" (1 J 5, 18-19). Chrystus, o którym Polacy śpiewają "Zwycięzca śmierci, piekła i szatana", zaprasza do udziału w walce ze swoim wrogiem. Zaprasza wszystkich swoich uczniów. Każdy, kto służy prawdzie, występuje wraz z Chrystusem przeciwko ojcu kłamstwa. Każdy, kto świadczy miłość, staje się obok Chrystusa nieprzyjacielem ojca nienawiści. Każdy, kto służy potrzebującemu człowiekowi, przeciwstawia się wraz z Chrystusem temu, kto pierwszy powiedział Bogu "nie będę służył". Każdy, kto zabiega o wolność zniewalanych, występuje wraz z Chrystusem przeciwko "księciu tego świata". Każdy, kto staje po stronie Chrystusa, zwraca się przeciwko Anty-Chrystusowi.

Chrystus - zwycięzca szatana<

Nikt z ludzi nie stał tak zdecydowanie i wiernie po stronie Chrystusa, jak Jego święta, niepokalana Matka. Jezus wyznaczył Jej wybitną rolę w walce z szatanem i złem, które On sieje w świecie/Wydając na świat Zbawiciela, Zwycięzcę szatana, bardziej niż jakakolwiek kobieta, jakikolwiek człowiek i jakiekolwiek w ogóle stworzenie na niebie i ziemi przyczyniła się do przegranej złego. Jej błogosławione macierzyństwo przesądziło o końcowym wyniku walki, mimo że ona trwa i będzie się toczyć do końca czasów.

Ogromna czartu...

Przypina się medale matkom zasłużonych górników, chociaż nie wydobyły spod ziemi ani tony węgla. Wniosły jednak swój rzeczywisty i cenny wkład w rozwój energetyki dając krajowi pracowitych synów. Dekoruje się matki żołnierzy-bohaterów, chociaż nigdy nie były na wojnie. Pochylają się przed nimi czoła, ponieważ wychowały zbawców ojczyzny. Gdyby nawet Maryja nie uczyniła czegokolwiek więcej ponad danie nam takiego Syna, pozostałaby na całą wieczność Matką Pogromcy Szatana i "ogromną czartu".

Pismo Święte zdaje się wskazywać na tę stronę macierzyństwa Maryi. Na pierwszych swych stronach ukazuje postać niewiasty, której potomstwo ściera głowę węża-zwodziciela: "Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę" (Rdz 3, 15). Niemal na ostatnich stronach Pisma Świętego, w Apokalipsie, powraca postać niewiasty, tym razem brzemiennej, atakowanej przez smoka, który chce pożreć mające się narodzić dziecię. Odczytując te niezwykłe obrazy niewiasty, myślimy o Kościele; myślimy też o Maryi, najpełniejszym urzeczywistnieniu tegoż Kościoła: przecież Jej Potomstwo, Jezus Chrystus, odnosi największe zwycięstwo. Szatan wie, że Jej macierzyństwo przesądziło najważniejszą sprawę dziejów i zadecydowało o jego klęsce.

Ogromna czartu...

Nie tylko macierzyństwem, ale również miłością pracowała i wciąż pracuje na rzecz zwycięstwa jedynego Zwycięzcy. Żyje w ludzie Bożym głębokie przekonanie (podziwiać je można poprzez wieki), że Bóg udzielił Matce Najświętszej szczególnej władzy nad szatanem, że wezwanie Jej imienia posiada moc zwycięstwa nad pokusami, przywołujemy Ją na pomoc... Czytałem niedawno sprawozdania z przebiegu egzorcyzmów odmawianych nad opętanymi (opętania zdarzają się do dzisiaj). Francuski autor podkreślał, że wyjątkowo skuteczne okazywało się wzywanie Maryi. Św. Maksymilian Kolbe był przekonany, że złe duchy lękają się szczególnie Maryi jako Niepokalanej, ponieważ ich grzech wyjątkowo kontrastuje z Jej niepokalanością. W sobotę 9 listopada 1940 roku święty gwardian Niepokalanowa prowadził głośno rozmyślanie w klasztornej kaplicy, pośród braci, którzy nie rozpierzchli się po kraju, ale zdecydowali się tu pozostać na dobre i złe. Brat Witalian Miłosz zanotował sobie z tego rozmyślania:

"Zauważmy, że każda figurka ma także pod stopami Niepokalanej węża. To wyobrażenie nie jest fantazją. Bł. Katarzyna Laboure widziała w objawieniu na medaliku węża pod stopami Matki Najświętszej. W Lourdes bez tego też się nie obeszło. Dzieci widziały straszydła. Sama Bernadetta doświadczyła raz w czasie objawienia dziwnego uczucia, gdyż usłyszała głosy: uciekaj, uciekaj stąd. Matka Najświętsza zmarszczyła wówczas brwi i wszystko ustało. Gdzie jest Niepokalana, tam i diabeł wścieka się (...). Jest ciągła walka przeciw Niepokalanej. Dlaczego tak jest? Już przez to samo, że Ona jest Niepokalana, a on jest skalany, nie może być zgody. Musi być walka i ciągła walka (...). W raju zobaczył niewiastę i zwiódł ją tym samym sposobem, jak on zgrzeszył. Pan Bóg zapowiedział szatanowi, że walki nie wygra (...). I przyszła Niepokalana na świat bez grzechu pierworodnego. Z dala musiał się więc trzymać od Niej. Wściekłość jego potężnieje. Stąd wściekłość jego przeciwko duszom, które jej służą (...). A im większa gorliwość - tym większa wściekłość (...). W każdej duszy powtórzy się ta walka (...)".

Ogromna czartu jesteś. Jak to dobrze.

O. Celestyn Napiórkowski

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2022


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Modlitwa do św. Jacka OdrowążaModlitwa do św. Jacka Odrowąża

Litania do św. Jacka OdrowążaLitania do św. Jacka Odrowąża

Aby przestać pić trzeba wierzyć, że to jest możliweAby przestać pić trzeba wierzyć, że to jest możliwe

Czy Bóg przestaje być Bogiem?Czy Bóg przestaje być Bogiem?

Otwarcie drzwi jest symbolem otwarcia życia dla BogaOtwarcie drzwi jest symbolem otwarcia życia dla Boga

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej