Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Bez świętego spokoju

Czy wolno nam unikać spotkań z ludźmi, którzy mają na nas zły wpływ, czy też powinniśmy próbować ich "wyprostować"? Czy tak samo powinniśmy postępować z krewnymi? Czy wobec krewnych nie ostomamy większych obowiązków? Jak to pogodzić z przykazaniem miłości bliźniego?

Słowo Boga nakazuje nam kochać nie tylko bliskich, ale także nieprzyjaciół. Kochać oznacza nie tyle lubić, co być - mimo wszystko - życzliwym dla człowieka, czyli chcieć dla niego dobra. Nie wolno nam zwłaszcza pogardzać ludźmi lub twierdzić, że nic z nich nie będzie.

W miłości nie chodzi o bycie grzecznym czy bezkonfliktowym. Mamy tego przykład w relacji Pana Jezusa do faryzeuszów. Miłe stosunki z innymi nie mogą się dokonywać za cenę niesprawiedliwości czy krzywdy, zwłaszcza osób słabych.

Przeciwnie, prawdziwie kochając winniśmy nieraz sprawić przykrość innym, np. wezwać policję, gdy są pijani czy używają przemocy. Takie zasady twardej miłości w stosunku do uzależnionych bywają jedyną szansą, aby nimi wstrząsnąć. Narażamy się wtedy na niechęć pozostałych członków rodziny, litujących się nad winowajcą, na wściekłość, że wyciągamy rodzinne brudy na zewnątrz. Żeby naprawdę kochać, trzeba być więc odważnym i nie bać się opinii środowiska. Ważne, że zadajemy ból nie z pogardy czy złości, ale z troski o rodzinę i z troski o winowajcę.

Bywamy słabi. Nie potrafimy czasem w miłości "wyprostować" człowieka, a nawet nie jesteśmy w stanie funkcjonować w jego bliskości. Potrzeba odsunąć się od źródła grzechu czy zła. Choćby od krewnego. Nawet wobec współmałżonka Kościół przewidział instytucję separacji. Nie chodzi o karanie kogoś, ale o obronę słabych. Mamy prawo wybierać sobie przyjaciół oraz odmawiać przyjaźni, szczególnie tych prowadzących do grzechu. Możemy też dążyć do zdecydowanego zminimalizowania liczby spotkań czy czasu spotkań z rodziną, gdyby w całościowym bilansie było to grzeszne czy destrukcyjne. Należy jednak pamiętać, że członkowie rodziny posiadają swoje dodatkowe prawa np. dziecko ma prawo do rodzica, a wnuczki do dziadków. Potrzeba nieraz, abyśmy dla uszanowania tych praw, sami przyjęli trochę cierpienia.

Sporo osób "rozpada się" psychicznie, bo zbyt wiele godzin przebywa ze swoją rodziną lub rodziną współmałżonka. Powinniśmy ustalić tu sobie granicę, np. ile czasu powinnam spędzać z rodzicami, żeby nie kończyło się to kłótnią albo depresją. Nie chodzi o ucieczkę, nasz "święty spokój" czy samozadowolenie naszej "dobrej" rodziny. Miłość każe szukać dobra wszystkich osób, także nas samych.

ks. Marek Kruszewski

Tekst pochodzi z Tygodnika
Idziemy, 18 stycznia 2009



Wasze komentarze:
 marzena aneta: 17.03.2023, 14:49
 Bez świętego spokoju dziękuję proszę o miłość uczciwość sprawiedliwość na świecie dziękuję proszę dla mnie o domu kupno dobrą mieszkania sprzedaż urode ubezpieczenie zdrowotne z urzędu pracy zdrowie pieniądze dobrego kawalera męża młodego niepalącego pobożnego polaka religijnego uczciwego z którym będę żyć w cielesnej czystości dziękuję modlitwa ma moc nie ma modlitw nie wysłuchanych modlitwa ma moc modlitwa cuda czyni miłość cuda czyni nadzieja cuda czyni pokora cuda czyni sprawiedliwość cuda czyni uczciwość cuda czyni ufność cuda czyni wiara cuda czyni wiara to jest pewność bez dowodu wiara to jest droga którą docieramy do marzeń dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję
 dfghj: 11.10.2016, 09:22
 Krewni potrafia być perfidnymi niegodziwcami. Tacy są względem mnie: Matka, Ojciec, Wójek (ojciec chrzestny), oraz ich córka. Do tego całą rodzina od strony Ojca się odsunęła ode mnie już dawno temu, bez konkretnej przyczyny. Może to wina tego, że byli centusami.
 marysia: 23.02.2009, 17:31
 nie możemy pozwolić na to by Inni nami poniewierali, ale w taki sposób by Nimi nie poniewierać............
 franka: 22.02.2009, 21:54
 taki madry temat i przydatny w zyciu ,czasami inni potrafia wejsc buciorami w nasze zycie ,sami im na to czesto pozwalamy, a biblia mówi ,,nie rzucaj swych pereł przed świnie by ich nie podeptaly i ... ", cóz ale czasami uczymy sie na własnych błedach. pozd
(1)


Autor

Treść

Nowości

Modlitwa do św. Jana BoskoModlitwa do św. Jana Bosko

Do piekła i z powrotem - wizje św. Jana BoskoDo piekła i z powrotem - wizje św. Jana Bosko

Drogi św Jana Bosko i ks Bronisława Markiewicza oraz niezwykły szary piesDrogi św Jana Bosko i ks Bronisława Markiewicza oraz niezwykły szary pies

Modlitwa do św. Franciszka BianchiModlitwa do św. Franciszka Bianchi

Święty który zatrzymał lawę. Niezwykła historia Franciszka BianchiegoŚwięty który zatrzymał lawę. Niezwykła historia Franciszka Bianchiego

Modlitwa do bł. Ludwiki AlbertoniModlitwa do bł. Ludwiki Albertoni

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej