Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Kryteria wyboru osoby, z którą masz się związać "aż do śmierci"

Może znasz krótką a dosadną anegdotę o szybkim zawieraniu znajomości chyba już z myślą podjęcia natychmiastowej decyzji wspólnego życia w przyszłości - "wpadli sobie w oko, przypadli do gustu, trafili do serca, stanęli kością w gardle i bokami wyszli". Dlaczego tak się podziało? Bo zawarcie znajomości nastąpiło z całą pewnością spontanicznie, bez zastanowienia, bez żadnego klucza doboru - łatwo to stwierdzić.

Jeżeli dobierany jest skład osobowy delegacji według kompetencji na jakąś specjalistyczną konferencję, skład drużyny na mecz stosownie do jakości przeciwnika, skład osobowy rządu według kwalifikacji i fachowości (tak powinno być) kandydatów na ministrów w poszczególnych resortach, to tym bardziej musi być jakiś dobór, gdy przed nami małżeństwo i rodzina na całe życie. Zły zestaw i nietrafny, nieprzemyślany dobór ludzi, rzeczy czy składników, wszędzie w każdej dziedzinie życia, pracy i działalności, odbija się fatalnie i jest przyczyną wielu trudności, porażek, jeśli nie wręcz klęsk. Dlatego też ma cię cechować głęboka rozwaga, połączona z przemodleniem sprawy, gdy chodzi o zawieranie z kimś przyjaznych układów z myślą o życiu później, choć, rzecz jasna, ludzi nie można porównywać do rzeczy lub składników.

Bardzo często właśnie obserwuje się dziwną pochopność młodzieńczej fantazji i płyciznę w tej dziedzinie, brak poważniejszego czy nawet jakiegokolwiek zastanowienia, tak jakby to miała być krótka wycieczka, a nie podróż przez całe życie, w której dojdą jeszcze wkrótce dzieci, całkowicie zdane i uzależnione od rodziców.

"Zobaczyłem ją w aptece. Wysoka, zgrabna, o jasnoblond włosach i niebieskich oczach, w których czaił się chochlik przekory. Bardzo mi się spodobała. Miała na imię Ela. W kilka dni później umówiliśmy się na następny dzień na plażę" (Marek z ankiety: Mój chłopak, moja dziewczyna). I należy przypuszczać, że prawdopodobnie zawiązała się już wtedy między nimi "trwała" znajomość a być może i rychłe małżeństwo.

Trzeba unikać wszelkiej powierzchowności w tej materii i nie ulegać zewnętrznym pozorom. Od samego początku bardzo poważnie kalkulować, czy z tej "pszenicy będzie mąka, a z tej mąki chleb"... Bo może być zakalec lub wcale się chleb nie udać! Podchodź więc całkiem serio i z całą powagą, świadomy wielkiej odpowiedzialności kiedyś przed Panem Bogiem i przed tymi, którzy ci zaufają i powierzą swe losy i szczęście w twoje ręce, by nie doznali rozczarowania - ani oni, ani ty nimi. Nie zawężaj kryterium wartościowania osoby, z którą masz się związać "aż do śmierci", tylko do rzeczy drugorzędnych i przemijających, jak to się często zdarza, z pominięciem spraw zasadniczych, bo tylko one staną się trwałą podwaliną szczęścia i życia. Pierwsze bowiem mają rację bytu i znaczenie, gdy tkwią w tych drugich.

Przytoczę teraz wybiórczo kilka przykładów takiego "zawężania". - Nie zwracaj uwagi tylko na wygląd człowieka, na powab zewnętrzny osobowości, na "czar urody", choć, oczywiście, ma ci się przecież druga strona też bardzo podobać. - Nie oceniajcie się wzajemnie według posłusznej uległości każdej propozycji, nie zawsze najmądrzejszej, zwłaszcza propozycji zła... - Różnorodność religii czy wyznania lub ateizm u jednej ze stron są z wielu względów niewskazane. - Również bogactwo, z pominięciem ludzkich cech charakteru, nie powinno i nie może być czymś decydującym i wyłącznym, choć materialna podstawa bytu też jest ważna. - Poważna choroba, nie rokująca żadnej nadziei wyleczenia, jakieś nerwice, psychozy, stany depresyjne, zaburzenia psychiczne, są poważnym przeciwskazaniem na małżeństwo z osobą w pełni sprawną i zrównoważoną, choćby ze szczerej miłości i życzliwości dla niej. Współżycie z takimi osobami natrafia na ogromne trudności w szarej prozie zwyczajnych trudów dnia. - Podobnie jest ze zbyt dużą, rażącą różnicą wieku, poziomu kultury, wykształcenia, pochodzenia społecznego - praktyka wykazuje, że takie małżeństwa nie zawsze się w życiu sprawdzają.

To tylko niektóre wyszczególnienia, czym się nie kierować wyłącznie, co nie powinno decydować i przeważać, gdy chodzi o wybór partnera^ ki) w narzeczeństwie. Zastraszająco zwiększająca się liczba rozpadających się małżeństw, zwłaszcza młodych małżeństw, wprost zmusza do "bicia na alarm z szalejącym żywiołem", by wzywać do rozwagi, do zastanowienia w zawieraniu znajomości, a nie znajomostek, i poważnego projektowania przyszłej rodziny i małżeństwa, by nie było ogólnego chaosu i zamętu, by nie cierpiał przez to nikt - ani rodziny, a w nich zwłaszcza dzieci, ani społeczeństwo, ani naród, ani Kościół.

Ks. Stanisław Marek


   

Wasze komentarze:
 ela: 27.09.2020, 22:15
 ateizm najgorszy, piekny artykol
(1)


Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej
?>