Tomku, czy mógłby Pan...? Czyli o etykiecie językowejKiedy przed laty usłyszałem pytanie: "Tomku, czy mógłby Pan przygotować prezentację na przyszło-tygodniowe spotkanie?", pomyślałem, że zadający je profesor po prostu się przejęzyczył. Kiedy jednak podobne konstrukcje zacząłem z jego ust słyszeć częściej, doszedłem do wniosku, że zapewne waha się on, jak się do mnie zwracać: per pan, jak dawniej, czy też per ty, jak to robi wobec wielu innych swoich współpracowników w moim wieku. Propozycja przejścia na ty, która po kilku miesiącach nastąpiła, tylko utwierdziła mnie w tym przekonaniu. Tymczasem prawda była inna - dopiero później dowiedziałem się, że pan profesor skorzystał z jednej z mniej typowych form grzecznościowych.Polska etykieta językowa bardzo wyraźnie rozgranicza sposoby zwracania się do rozmówcy, uzależniając je od typu relacji między nimi. Co ważne, zwykle zakłada przy tym zasadę symetryczności zachowań oraz solidarności z partnerem, którą w skrócie można by scharakteryzować następująco: "Mówię do ciebie w taki sposób, w jaki ty mówisz do mnie". Innymi słowy - przyjęte jest, by odpowiadać takimi samymi formami grzecznościowymi, jakimi posługuje się wobec nas odbiorca. Rzecz jasna, powyższa reguła nie dotyczy relacji nierównorzędnych, np. kontaktu kobiety z mężczyzną, osoby młodszej ze starszą, podwładnego z przełożonym itp. W przypadku takich relacji stosunkowo często jedna osoba zwraca się do swojego rozmówcy na ty, podczas gdy on używa wyłącznie formy "pan/pani". W niektórych sytuacjach możliwe jest jednak używanie omawianej tu formy pośredniej między "ty" a "pan/pani". Struktury typu: Aniu, proszę nie zapomnieć o jutrzejszym spotkaniu czy też: Piotrze, przyniosłem Panu obiecaną książkę, świadczą o sympatii, serdeczności nadawcy, o chęci podtrzymania dość bliskich kontaktów z odbiorcą - zazwyczaj sporo młodszym oraz stojącym niżej w hierarchii zawodowej. Jednocześnie jednak wskazują na chęć zachowania pewnego dystansu. Współcześnie nie są one częste, niekiedy spotyka się je jednak np. wśród pracowników uczelni. Warto podkreślić, że inne formy pośrednie, będące niejako odwróceniem omówionych wyżej, czyli wyrażenia typu: Pani Ewo, przynieś mi te dokumenty! Panie Jurku, połącz mnie z dyrektorem, spotykane niekiedy zwłaszcza w hierarchicznie zorganizowanych firmach, są uznawane za niezgodne z zasadami etykiety językowej. dr Tomasz Korpysz Autor jest językoznawcą, pracownikiem UKSW i UW
Tekst pochodzi z Tygodnika
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |