Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Naturalne wspomagacze płodności

W staraniach o dziecko osób wierzących przychodzi taki moment, że nie można zrobić już nic więcej. To sytuacja kiedy zostały zrobione już wszystkie badania, wyleczone zostało to co wyleczone być mogło. Na adopcję jest jeszcze za wcześnie albo uznajemy, że nie jest to nasza droga. Z uwagi na niedopuszczalność metod wspomaganego rozrodu pozostaje nam modlitwa i ufność, że to przez co przechodzimy mimo wszystko ma jakiś sens i że jeszcze będziemy rodzicami. Ponieważ jednak chcemy zrobić także wszystko, co w naszej ludzkiej mocy możemy wykorzystywać właśnie naturalne sposoby poprawienia płodności.

W tym artykule zamieściliśmy kilka rad. Są one przeznaczone zarówno dla tych osób, które mają niewielkie odchylenia parametrów od normy, czego nie trzeba leczyć farmakologicznie jak i tych, u których nie znaleziono przyczyny niepłodności (wyniki są dobre, a mimo to ciąży nie ma). Mogą też być dodatkowym wsparciem dla osób z poważniejszymi problemami.

Od razu zastrzegamy, że nie jesteśmy lekarzami i niniejsze rozważania nie mają charakteru naukowego ani medycznego. Są to wnioski, do których doszliśmy na podstawie doświadczenia własnego (i nie tylko) podczas kilku lat starań. Wszystkie opisane tutaj metody i preparaty zostały przez nas przetestowane (z wyjątkiem wszystkich zestawów ziół, bo wypróbowaliśmy tylko niektóre).

Napisaliśmy ten artykuł, by podzielić się tą wiedzą, ufając, że pomoże ona wielu z nas.

Życzymy wszystkim pragnącym zostać rodzicami błogosławieństwa Bożego i obfitości potomstwa!

Na śluz

Ponieważ śluz płodny jest niezbędny w procesie zapłodnienia (umożliwia przemieszczanie się plemników, odżywia je i powoduje końcowy etap ich dojrzewania tzw. kapacytację) bardzo ważne jest, by był on odpowiedniej jakości i ilości.

Niedobory śluzu występują też bardzo często jako efekt uboczny terapii hormonalnej. Zwłaszcza stosowany na wywołanie owluacji lek Clostilbegyt powoduje jego zanik, czasem na wiele miesięcy. W takich wypadkach (po i w trakcie kuracji) bardzo ważne jest wspomaganie się dodatkowymi preparatami.

Wprawdzie są kobiety, które śluzu szyjkowego nie obserwują na zewnątrz a jedynie na szyjce i jest on wystarczający do poczęcia to jednak w większości przypadków właśnie jego obecność stwierdzona na zewnątrz jest wymiernym objawem zbliżającej się owulacji.

Co zrobić by był lepszej jakości?

Na zwiększenie jego ilości polecane są kapsułki zawierające olej z wiesiołka. Najwięcej (ok. 510 mg) zawiera go preparat Oeparol. Należy go przyjmować (w zależności od reakcji organizmu) do 3 razy po 2 kapsułki na dobę od początku cyklu do owulacji. Jest to bardzo ważne gdyż wiesiołek może powodować mikroskurcze macicy a w związku z tym mógłby niekorzystnie działać w przypadku gdyby doszło do zagnieżdżenia.

Odczuwalne skurcze zatem podczas zażywania preparatu (oczywiście podczas I fazy cyklu) są wskazówką do zmniejszenia dawki lub zaprzestania zażywania przez kilka dni. Olejek z wiesiołka ma też dobroczynny wpływ w przypadku tworzenia się mastopatycznych zmian w piersiach.

Innym preparatami powodującymi zwiększenie ilości śluzu jest olej z siemienia lnianego w kapsułkach lub samo siemię lniane - rozgotowane i pite w formie galaretkowatego napoju. Ze względu na smak i uciążliwość przyrządzania raczej preferowane są kapsułki (no, chyba, że ktoś lubi siemię).

Dobrym środkiem wspomagającym jakość śluzu jest też magnez. Można go zażywać przez cały cykl. Aby był skuteczniejszy należy go przyjmować razem z vit. B6, która wzmaga jego wchłanianie w organizmie. Magnez ma poza tym dobroczynny wpływ na nasze samopoczucie: polecany jest w przypadkach nocnego skurczu mięśni wywołanego jego niedoborem, na polepszenie koncentracji no i w przypadku picia kawy, która powoduje jego wypłukiwanie z organizmu. A, że kawki czasem ciężko sobie odmówić to trzeba pamiętać o magnezie.

Gdy mamy wrażenie, że śluz jest zbyt gęsty można go rozrzedzić za pomocą syropów przeciwkaszlowych - popularnego Guajazylu lub Flegaminy. Ilości raczej spore - spotkaliśmy się nawet z opinią, że należy wypić 2 butelki w ciągu 4 dni (oczywiście w okresie okołoowulacyjnym gdy zauważymy już występowanie śluzu). W mniejszych ilościach można popijać Mucosolwan.

Gdy nie obserwujemy w ogóle śluzu na zewnątrz należy go "poszukać" przy ujściu szyjki. Tak jak wspomnieliśmy bowiem na początku brak jego wypływania na zewnątrz u niektórych kobiet jest zjawiskiem naturalnym. Pamiętać jednak należy, że trzeba się zdecydować tylko na jeden sposób badania śluzu, czyli albo badamy go zawsze przy szyjce albo na zewnątrz.

Na prolaktynę

Podwyższona prolaktyna to najczęstsza (ale i najłatwiejsza do leczenia) przyczynya braku ciąży. Jest to hormon odpowiedzialny za produkcję mleka. Jego nadmiar jednakże blokuję owulację (stąd w przypadku karmienia dziecka piersią trudno zajść w ciążę). Jej wysoki poziom często także obniża progesteron - hormon niezbędny w II fazie cyklu dla rozwoju zarodka. Prolaktyna zwana jest także "hormonem stresu" - jej poziom podnosi się w sytuacjach dla nas nieprzyjemnych. Jest to dodatkowy argument za tym, że starającym się potrzebny jest spokój i unikanie stresu (ech, łatwo powiedzieć...).

Stąd tak ważny jest jej prawidłowy poziom, zarówno podstawowy jak i z tzw. obciążenie - takie badania bowiem jako pierwsze należy zrobić w przypadku trudności z poczęciem. "Obciążenie" to właśnie obraz zachowania się prolaktyny w sytuacjach strsesowych. Badanie zatem prolaktyny z "obciążeniem" polega na:

- pobraniu krwi ww celu zbadania poziomu podstawowego

- podaniu badanej osobie tabletki metocloparamidu i ponownym zbadaniu poziomu prolaktyny po upływie jednej godziny.

W tym czasie jej poziom nie powinien wzrosnąć więcej niż 5 razy. Wzrost większy oznacza hiperprolaktynemię, całkowity brak wzrostu zaś może jednak wskazywać na obecność mikrogruczolaka przysadki.Leczenie zbyt wysokiej prolaktyny jest dość proste. Polega na podawaniu leków obniżających poziom tego hormonu. Doskonałym naturalnym lekiem jest tutaj Castagnus. Zawiera on wyciąg z niepokalanka mnisiego, a zatem jest lekiem ziołowym. Należy go zażywać przez okres 90 dni (codziennie), po czym zrobić 1-2 miesiące przerwy. Dostepny jest bez recepty, można zatem samamu go sobie zaaplikować. "Przy okazji" obniża napięcie przedmeisiączkowe i reguluje cykle.

W przypadku łagodnej hiperprolaktynemii powinien pomóc. Jednakże w cieższych przypadkach, zwłaszcza tam, gdzie nie występuje owulacja trzeba siegnąć po cięższa artylerię. Wprawdzie w tym artykule jest mowa o naturalnych wspomagaczach płodności, tym niemniej wyjątkowo wtrącę kilka słów o lekach, bo są to dość istotne informacje. Zapewne lekarze zlecą przyjmowanie najpopularniejszych leków, do których należą: Bromocorn i Bromergon. Są one tanie i zbijają prolaktynę zazwyczaj w ciągu 2 miesięcy. Niestety mają też wady: u większości osób powodują skutki uboczne w spostaci złego samopoczucia, mdłości, senności, bólu głowy. Można próbować je niwelować poprzez rozpoczęcie dawkowania w celu przyzywczajenia się organizmu od dawek minimalnych: zaczynając od ? tableki wieczorem poprzez stopniowe zwiększanie. Powinno się też zażywać je podczas posiłku a w pierwszym okresie stosowania tuż przed pójściem spać (aby przespać objawy). Jeśli bardzo źle reagujemy jednak na te leki (objawy nie zmniejszają się wcale po 2 tygodniach) warto poprosić lekarza o zmainę leku na Norprolac lub Dosinex. Są one droższe ale przeważnie nie powodują w ogóle skutków ubocznych. Dodatkowo ostatni z nich bierze się raz na tydzień a okres jego półtrwania w organizmie jest zdecydowanie dłuższy (po odstawieniu prolaktyna utrzymuje się na niższym poziomie i nie skacze nagle a górę jak w przypadku pozostałych).

Ważne: W przypadku podwyższonej prolaktyny należy (koniecznie!) informować o tym lekarzy przepisujących leki na inne schorzenia. Niektóre z nich bowiem podnoszą poziom prolaktyny i w przypadku ich przyjmowania w połączeniu z lekami obniżającymi może dojść do małej katastrofy hormonalnej.

Uwaga! Należy przestrzec przed przyjmowaniem zlecanego często przez lekarzy preparatu o nazwie Mastodynon N (krople). Działanie jego jest kiepskie, a co najważniejsze - jest on lekiem homeopatycznym!

Na endometrium

Gdy jest zbyt małe powoduje niemożność zagnieżdżenia się zarodka. Naturalnym wspomagaczem jego wzrostu są ryby, orzechy i migdały. Dobrze zatem w I fazie cyklu zafundować sobie takie "przegryzki"a na obiad usmażyć zdrową rybkę.

A może zioła?

Zioła bardzo różnie na nas działają. Jednym nie pomagają, innych doprowadzają do zdrowia nawet jak zawiodą środki konwencjonalne. Poniżej podajemy kilka zestawów ziół do picia w różnych problemach "poczęciowych":

ZIOŁA O. SROKI pobudzające pracę jajników, zalecane szczególnie w cyklach bezowulacyjnych.

Skład:

lebiodka - 50gr

koszyczek rumianku - 50gr

macierzanka - 50gr

pokrzywa - 50gr

dziurawiec - 50gr

rdest ptasi - 50gr

ruta - 20gr

nagietek - 20gr

nostrzyk - 20gr

Dawkowanie:

Małą łyżeczkę ziół zalać szklanką wrzącej wody, naparzać pół godziny, odcedzić, pić szklankę naparu przed snem.

Tekst pochodzi z: "Poradnika ziołowego" O. Sroki

2. ZIOŁA O. KLIMUSZKI - mieszanka antyzrostowa, likwidująca stany zapalne w jajowodach i jajnikach, pobudzająca pracę jajników, stabilizująca układ rozrodczy

Skład - wszystko po 50 gr:

szyszka chmielu

ziele przywrotnika

ziele krwawnika

liść ruty

ziele nostrzyka żółtego

kwiat lawendy

kłącze tataraku

kwiat nagietka

owoc róży

3. ZIOŁA O. KLIMUSZKI wszystko po 50gr:

kwiat jasnoty białej

liść mącznicy

liść rozmarynu

liiść pokrzywy

ziele rdestu ptasiego

ziele drapacza

ziele przywrotnika

kwiat kasztanowca

korzeń mniszka

owoc róży

Dawkowanie 2 i 3 mieszanki:

Na każde jednorazowe użycie należy brać kopiastą łyżkę stołową mieszanki ziołowej, zalać ją szklanką wrzącej wody, przykryć na trzy godziny. Następnie przecedzić, lekko podgrzać i pić 3 razy dziennie po szklance przed posiłkiem."

Tekst pochodzi z: "Wróćmy do ziół leczniczych" O. Klimuszko

4. NA PIERWSZĄ FAZĘ CYKLU - pobudzająca organy odpowiedzialne za owu oraz zawierająca roślinne estrogeny

Skład:

liść maliny - 40g,

rozmaryn - 40g,

kwiaty bzu czarnego - 40g

szałwia - 40g,

bylica pospolita - 40g

Dawkowanie:
Łyżkę zaparzyć szklanką wrzątku, pić 3 razy dziennie.

5. NA DRUGĄ FAZĘ CYKLU - wzmacniająca produkcję progesteronu

Skład:

przywrotnik - 40g

pokrzywa - 40g

krwawnik - 40g

Dawkowanie:
Łyżkę zaparzyć szklanką wrzątku, pić 3 razy dziennie.

Wszystkie te zioła kupuje się odrębnie w sklepie zielarskim i miesza samemu, nie ma gotowych mieszanek. Wszystkie mieszanki należy zacząć pić od początku cyklu i kontynuować cały cykl. Po wypiciu całego składu należy zrobić przerwę na 1-2 miesiące.

Pijąc zioła trzeba koniecznie mieć na względzie, że nie zawsze można je łączyć z lekami (informacje o tym są na ulotkach leków), bo można zrobić sobie czasem więcej szkody niż pożytku. Picie ziół wymaga też systematyczności - codziennie, w takich porcjach i proporcjach jak w przepisie. Nic bowiem nie da jeśli będziemy je pili "od przypadku do przyapdaku" albo niezgodnie z zaleceniami.

Męskie sprawy

Generalnie na poprawę ilości i jkości plamników ma wpływ zdrowy styl życia. Panowie nie powinni przegrzewać narządów płciowych, nosić obcisłych spodni ani zażywac gorących kąpieli. Przy staraniu o dziecko trzeba też koniecznie przestać palić papierosy a także ograniczyć alkohol.

Pamiętać też należy, że proces tworzenia plemników trwa ok. 72 dni a ponadto na jakość spermy ma wpływ aktualny stan zdrowia, stres, zmęczenie, czas abstynencji płciowej. Jeśli zatem wyniki badania wyjdą nieciekawe należy je powtórzyć za ok. 2-3 miesiące.

Jeśli chodzi o wspomagacze to dla panów najskuteczniejsze są preparaty witaminowe typu Salfazin, Androwit i preparaty z cynkiem, selenem i witaminą E oraz żelazem. Ostatnim odkryciem w tej mierze jest też preparat Maca, zawierający sposzkowany korzeń maki, zwiększający w znacznym stopniu ilość plemników. Na poprawę ruchliwości można zażywać L-karnitynę, zaś na rozrzedzenie nasienia (zwłaszcza przy problemach z nadmierną aglutynacją) wspomniany już wcześniej Mucosolwan.

Aby nadać przyspieszenia plemnikom można też na godzinę przed stosunkiem wypić szklankę coli lub kawy (zawarta w nich kofeina działa jak "dopalacz") a codziennie przyjmować witaminę C, która jak się ostatnio okazała ma bardzo dobry wpływ na ich ruchliwość.

Ponieważ nie zaszkodzi a może pomóc dobrze jest też razem z żoną łykać kwas foliowy (i tak jest go w naturalnym pożywieniu za mało), magnez (panowie też piją kawę), ewentualnie inne preparaty witaminowe.

Przykładowa kuracja na 3 miesiące, polecana zwłaszcza w przypadku kiepskich wyników badania plemników i konieczności ich powtórzenia za jakiś czas oraz w przypadku niepłodności idiopatycznej (niewiadomego pochodzenia) to następujący zestaw:

3 x 1 tabletka Macy
2 x 1 tabletka Salfazinu
2 x 1 tabletka vit. C
1 x 1 tabletka L-karnityny
1 x 1 tabletka kwasu foliowego

W przypadku braku konkretnych mikroelementów we krwi można niektóre z tych preparatów zastąpić innymi, zawierającymi te brakujące. Co jakiś czas można je zmieniać i robić przerwy w stosowaniu.

Dobrze też pamiętać, że dobroczynny wpływ na plemniki mają pestki z dyni (zdrowa przegryzka zamiast słodyczy), szkodzi natomiast soja w zbyt dużych ilościach.

Dobrze jest też wstrzymać się ze współżyciem na kilka dni przed owulacją, aby plemników było więcej.

Owocnych starań!

Kasia i Tomek

Redakcja portalu

Pomoc dla niepłodnych małżeństw
(Duszpasterstwo Małżeństw Pragnących Potomstwa)

Na Msze Święte w intencji potomstwa zapraszamy w każdą drugą niedzielę miesiąca do kościoła NMP Matki Miłosierdzia w Warszawie przy ulicy Świętego Bonifacego 9 do Kaplicy bł. Jerzego Matulewicza.

Najbliższa Msza Święta 11 stycznia 2026 r. godz. 16

Nasza wspólnota:
ks. Grzegorz Leszczyk MIC - duszpasterz wspólnoty
oraz grupa małżeństw...

strona: www.pragniemypotomstwa.pl
e-mail: pragniemypotomstwa@gmail.com

* * * * *

Zapraszamy na Dni Skupienia – Sztuka uważnej wdzięczności
23-25 stycznia 2026 w Sulejówku k. Warszawy
Szczegóły na stronie:
Dni Skupienia – Sztuka uważnej wdzięczności

Dni Skupienia – Sztuka uważnej wdzięczności

Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko Jak nie zwiariować podczas starań o dziecko
Katarzyna Jarosz
Napisałam to wszystko, by wam powiedzieć, że nie jesteście same w tym, co przeżywacie i że to, co przechodzicie jest normalne. Ja was rozumiem. Bo po prostu jestem jedną z was... » zobacz więcej

Czekając na dziecko Czekając na dziecko
Katarzyna Jarosz
Katarzyna Jarosz jest mężatką od 2004 r. Wraz z mężem, Tomaszem, prowadzi portal katolicki www.adonai.pl; od 2008 r. współtworzy warszawskie Duszpasterstwo Niepłodnych Małżeństw. Od 1,5 roku jest matką adopcyjną Michałka... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 kasia : 17.02.2012, 13:15
 Ja z męzem staramy sie 5 lat i nic i, to po leczeniu
 Olka: 30.12.2011, 13:53
 A co zrobić jak na większość z tych rzeczy ma się nietolerancje???
 ja: 29.11.2011, 14:00
 może masz PCO???
 inga: 11.11.2011, 07:57
 stosuje lek mastodynon na obnizenie prolaktyny i z tego co wiem jet on mocniejszy od castagnusa
 syśka;21.09.11,19;51: 21.09.2011, 19:55
 staramy się z mężem sześć lat o dziecko, mąż ma azoospremię i wysoką prolaktynę.byliśmy już u kilku lekarzy ale nadal nic z tego-już brak sił. Pozdrawiam
 szczęśliwa mama: 05.09.2011, 22:09
 My z mężem staraliśmy się o dziecko w sumie 4 lata. Po 2 latach poważnych starań dowiedzieliśmy się, że mąż ma Oligozoospermię ekstremalną (100tys plemników/ml, w tym 0 w ruchu....). Lekarze z klinik leczenia bezpłodności nie dawali nam żadnych szans na naturalne poczęcie - od razu kierowali na in vitro. Nikogo nie interesowało co może być powodem złej jakości nasienia. Zaczęłam męża leczyć na własną rękę i po 2 latach udało się poprawić wynik do 5,5mln/ml (największa poprawa nastąpiła w ostatnim półroczu ). Dalej nie badaliśmy, bo okazało się, że jestem w ciąży :)))) Przeczytałam chyba milion książek i badań o bezpłodności męskiej - być może moje doświadczenie komuś się przyda, dlatego wszystko co wiem staram się umieszczać na stronie www.cudownytata.pl. Jeśli macie sukcesy na tym polu i chcecie pomóc innym osobom, które też chcą mieć dzidziusia, to przyłączcie się i zostawiajcie swoje wskazówki.
 ola: 23.08.2011, 19:15
 ja nadal nie zaszlam w ciaze jestem juz po 4 nie udanych iui ;-(nie mam juz sil na walke o dziecko ;-( wciaz zmieniam lekarzy i slysze tylko in vitro!!Ziola pije na dal po miesiecznej przerwie!Mezowi tez kupilam zestaw wit. c ,b12,kwas foliowy,salfazin,cynk,salen.e.
 ola: 23.08.2011, 19:09
 do donia skład: szyszki chmoelu, ziele przywrotnika, ziele krwawnika, liśc ruty, ziele nostrzyka, kwiat lawendy, kłącze tataraku, kwiat nagietka, owoc róży, ziele rdestu ptasiego, ziele pokrzywy, ziele libiodki, koszyczek rumianku.
 magda: 04.08.2011, 10:23
 ja całe całe szczęście stosowałam tylko wiesiołka...oprócz tego miałam jeszcze komputer cyklu - cyclotest. Zaszłam dosyć szybko :) a wiesiołka mi lekarz polecił


 Sławek: 29.06.2011, 16:52
 IUI nie jest zgodne z nauką kościoła.
 Angie: 29.06.2011, 16:41
 Od 2 lat staramy się z mężem o dzidzię,mąż ma słabe nasienie,faszeruję go Salfazinem,Adrovitem,L-karnityną,Macą,wit C,i wieloma innymi,sama biorę ten castagnus,olej z wiesiołka oeparol i piję zioła ojca Sroki,śluzu więcej,jak teraz się nie uda to chyba padnę,wtedy na IUI,ale czy to pomoże??Przyjaciółka miała już 4 i nic,już się zastanawiamy co oni tam w nią wpuszczają i czy faktycznie w ogóle coś robią z tym nasieniem,czy to lipa... Trzymam kciuki za wszystkich,pozdrawiam :)
 Maria: 13.06.2011, 16:01
 Po 2 latach udało się. Zmieniliśmy dietę + on: luźna piżamka i bielizna, nie ogrzewanie krocza laptopem, wyeliminowanie obcisłych jeansów, suplementy: cynk i algi czyli spyrulina a na wiosnę chlorofil (fuj!). Dla mnie: kilka razy w tygodniu zupa mocy polecana na płodność przez medycynę chińską: wołowina warzywa i owoce palmy sabałowej - gotowane kilka godzin i po dwóch miesiącach kuracji sukces. Ciąża to ogromny wysiłek dla organizmu, więc trzeba odpowiednio się przygotować, a ja zawsze miałam krwotoczne miesiączki, które wycieńczały organizm.
 Donia: 01.06.2011, 13:58
 mam pytanie do Oli- jaki jest slkad tej mieszanki Eligiusza Kozłowskiego na sluz?Dziekje za odpowiedz:)
 Nica: 10.04.2011, 15:52
 Witam!My również staramy się dość długo z mężem o dziecko i niestety nic nie wychodzi :( Mieszkamy w Anglii, zdecydowaliśmy się, że najwyższy czas udać sie do lekarza. Lekarz zlecił szereg badań min. badanie krwi- hormony, Usg-dopochwowe, sprawdzenie drożności jajowodów. Mąż również przeszedł szereg badań tj, badanie krwi oraz badanie nasienia, usg. Okazało się, że oboje jesteśmy zdrowi. Mój lekarz zalecił branie przez 3 miesiące od 2 do 6 dnia cyklu tabletek clomifene. Jak to nie pomoże zdecydowaliśmy o in vitro. Czy któraś z was brała te leki? W ogóle dziwne jest to, że jesteśmy zdrowi a tu nic:((( A jestem po pierwszym cylku brania clo (nie miałam żadnych skutków ubocznych), test owulacyjny pokazuje 1 kreske ciemny róż , a druga blady :((No zobaczymy co będzie ...:)Pozdr
 mała: 28.03.2011, 14:22
 "leczenie wysokiej prolaktyny jest proste" !!!!!!!!! chyba to napisał ktoś kto ma niską! moĹźna Ĺźreć castagnus tonami i nic!
 ina: 22.03.2011, 15:48
 my z mężem staram się o dziecko ponad pół roku i trace juz nadzieję że wkońcu się uda...Byłam u pani ginekolog od której oczekiwałam jakiejś porady ale ona tylko mnie zbadała powiedziała że wszystko jest ok tylko na cytologie mam przyjsc bo cos tam wyczuwa i miała pretensje że chce mieć dziecko w takim wieku(21lat) także nic od niej się nie dowiedziałam. Zakupiłam ostatnio Olej z siemienia lnianego w kapsułkach bo podejrzewam ze może problem jest w ilości sluzu.Ale czy to pomoże cokolwiek nie wiem. Ale juz mam dosyć tego wszystkiego biorę ciąglę tylko jakieś prochy jak nie ten olej to witaminy ta na to a ta na to itd... A skutków nie widać. Mam wrażenie że nigdy nam się nie uda.
 marta: 14.03.2011, 13:35
 my sie staramy 1,5 roku, wszystkie badania ok ale problem jest w owu i śluzie, leki typu CLO nie pomagają, wiesiołek na śluz też nie:( już nie wiem co mogę poradzić.... powoli tracę nadzieję
 lola: 24.02.2011, 22:27
 do oli długo 4 lata jesli nie ma przeciw skazań to probuj wyrzucić to z glowy może blokada ale wiem że to nie łatwe tak sie tylko mowi prosto ja przezywam dokładnie to samo .pozdrawiam
 ola: 24.02.2011, 15:17
 witam!ja sie staram 4 rok o dziecko u nas nie ma powodu nieplodnosci wiele badan wszystko ok ale dziecka nie ma ;-( 2 nie udane inseminacje!teraz od miesiaca pije zioła na niepolodnosc Eligiusza kozłowskiego mam duzo sluzu jak nigdy chyba dzialaja licza na cud!!moze nam sie uda!!
 madzula : 25.01.2011, 18:59
 Moja córkeczka ma nieceły rok chcemy z mężem jescze jedno dziecko starmy sie a tu nic niewiem ja zaść w drugą ciążę i jak mi sie udało zaść w pierwszą prubuje juz od tylu miescy atu nic a jestm płodna bo przecież urodziłam córeczkę
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] (13) [14]


Autor

Treść

Nowości

św. Aleksanderśw. Aleksander

Modlitwa do św. AleksandraModlitwa do św. Aleksandra

Modlitwa do św. PorfiriuszaModlitwa do św. Porfiriusza

św. Paula Montalśw. Paula Montal

Modlitwa do św. Pauli MontalModlitwa do św. Pauli Montal

Litania do św. Pauli MontalLitania do św. Pauli Montal

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

[ Powrót ]
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej