|
|
O odpędzaniu psa
[tekst niedostepny]
Wasze komentarze:
|
anonim: 24.04.2020, 19:22
|
|
szkoda, ze usuniete
|
|
Jarek marcinek: 22.09.2019, 08:24
|
|
Pewnego zimowego dnia babcia opowiadała mi o psie który został odrzuconeny i bab ciągu się nim zajęła ale samochód go przejehal
|
|
/..: 12.11.2014, 22:56
|
|
Czuje sie jak ten pies,ktorego odpedzono.Prawdziwej milosci nie da sie usunac z serca
|
|
do niżej?: 23.07.2014, 01:14
|
Niezły komentarz? Ciekawi tekst tym
bardziej usunięty..oj,interesująco
brzmi tytuł?
Swoją drogą to wyobraźnia podsuwa
że, kiedy odpędzasz psiaka- wraca.
Powraca bo nie rozumie dlaczego zostaje
w ten sposob traktowany ,kocha
człowieka zawsze niezmiennie.
I zawsze pozostaje wierny.
|
|
ha ha ha: 30.06.2014, 22:07
|
|
Usunięto tekst, ale zostawiono komentarze - czemu to ma służyć? Bądźcie zimni albo gorący, zdecydujcie się, czy cenzurujecie tego psa czy nie!
|
|
Ninja: 21.08.2013, 10:02
|
|
A ja sferę swoich myśli staram się poddawać pod posłuszeństwo JEZUSA aby był Uwielbiony we wszystkim m.in. poprzez to jak o kimś myślę lub na kogoś patrzę w ciągu całego dnia! My mężczyźni jesteśmy w większości "wzrokowcami" i nie mamy wyćwiczonych nawyków odwracania wzroku od atrakcyjnych kobiet na ulicach. Można naturalnie spojrzeć na kobietę ale nie rozmyślać o niej w kontekście jej seksualności, bo to wiedzie nas wprost do grzechu Cudzołóstwa. TYSIĄCLATKA: "A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa" (Mateusza 5/28). Pozdrawiam;))
|
|
Krzesimir: 01.02.2012, 11:33
|
Tekst ten został usunięty prrzez administratora na skutek mojej interwencji albowiem w mojej ocenie nie ma on nic wspólnego z chrześcijańskim
podejściem do seksualności oraz samej czystości
i niepotrzebnie wzmacnia stereotypowy obraz chrześcijaństwa jako represyjnego wobec seksualności, która to represyjność w
tym przypadku ma pochodzenie buddyjsko - hinduistyczne - autorem opowieści jest Sri Ramakriszna. Proszę poczytać szerzej o tym joginie
oraz o koncepcji "czystości" w religiach i filozofiach wschodu, która jest czymś zupełnie innym niż chrześcijańska cnota czystości. Szczęść Boże
|
|
F: 24.01.2012, 02:16
|
To jest przenośnia, ten "pies w środku..."
Jestem ZA PRZYWRÓCENIEM tego tekstu:
Uczeń zapytał pewnego dnia nauczyciela, co zrobić, żeby uwolnić się od lubieżnych myśli, które go osaczyły.
Dostał następującą odpowiedź:
Pewien człowiek miał psa, którego wprost uwielbiał, wciąż go pieścił i całował.
Mędrzec poradził mu, by nie przywiązywał się zbytnio do tego zwierzęcia, ponieważ jest ono tylko zwierzęciem i może go nawet ugryźć.
Człowiek przyznał mu rację i od owego dnia nie chciał już zajmować się psem ani, tym bardziej, go pieścić.
Pies, nie mogąc pojąć, co się takiego stało, bezustannie przychodził do swojego pana, żebrząc o jakiś znak przyjaźni.
Ale przestał przychodzić dopiero wtedy, gdy człowiek ów, za kolejnym przymilaniem się psa o głaskanie, zaczął groźnie wymachiwać kijem.
To samo zalecam tobie, mój drogi.
Wbrew twojemu pragnieniu, by go odpędzić, pies, którego od dawna żywiłeś w swoim wnętrzu, nie może się zdecydować, by odejść.
Czy zatem posłużyłeś się już kijem?
A może tylko udawałeś, że to robisz?
|
|
tak sądzę : 09.12.2011, 15:07
|
Głupi przykład, zwierzę nie jest tylko zwierzęciem, jest przyjacielem i członkiem rodziny, czasem może zaregować po swojemu, bo jest psem, ale człowiek człowieka też potrafi skrzywdzić a nawet zabić
|
|
|