Nie spoczywaj na laurachKtóregoś dnia jeden z marszałków poprosił o audiencję u Napoleona. Cesarz wiedział, na co się zanosi, ale jak każdy dobiy wódz zgodził się go wysłuchać. Marszałek przyniósł wieści o wielkim zwycięstwie, jakie odniósł. Długo i ze szczegółami opowiadał o swoich osiągnięciach.Napoleon wysłuchał wszystkiego uważnie, ale nic nie mówił. Oficer był zawiedziony. Spodziewał się bardziej entuzjastycznego przyjęcia i gratulacji ze strony cesdfza. A tu nic. Podsumowując, marszałek raz jeszcze wyliczył swoje dokonania. Napoleon dalej słuchał go uprzejmie, co ów uznał za wyraz zachęty. "Z pewnością - pomyślał - zaraz dostanę pochwałę, na którą tak bardzo sobie zasłużyłem." Gdy marszałek wreszcie skończył przemowę, Napoleon zadał tylko jedno pytanie: - Co pan zrobił nazajutrz? Oficerowi odebrało mowę. Ale zrozumiał nauczkę. Od tej poiy wiedział, że nie należy spoczywać na laurach. A pochwały trzeba zbierać od innych. Anonim
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |