O odwiedzinach
Sześcioletnia dziewczynka poszła w odwiedziny do jednej z sąsiadek. Owa biedna kobieta straciła córeczkę, także sześcioletnią, wskutek nieuleczalnej choroby. Kiedy dziewczynka wróciła do domu, zakłopotana matka zwróciła się do niej z pytaniem:
- Po co poszłaś do tej pani?
- Żeby ją pocieszyć - odrzekła dziewczynka poważnym tonem.
- A co zrobiłaś, żeby ją pocieszyć?
- Usiadłam jej na kolanach i płakałam razem z nią.
Pier D'Aubrigy
Wasze komentarze:
|
Monika: 24.12.2007, 02:45
|
|
To prawda Aga, że to wielka sztuka - Być. Nietrudno bowiem być obok a tak naprawdę być nieobecnym przy tej osobie.
|
|
aga: 16.12.2007, 18:46
|
|
wielka to umiejętnośc być blisko i pomagać swoją obecnością w cierpieniu ale naprawdę warto to pomaga również nam
|
|
gosia: 06.12.2007, 14:06
|
|
.....Czasem wystarczy tylko być......nic nie mówić tylko być.....taka obecność drugiego człowieka jest nam bardzo potrzebna......
|
|
owieczka: 04.12.2007, 15:22
|
|
Plakac z placzacym - to ulga w cierpieniu. Wazne i jakie potrzebne, bo tyle lez wokol nas...
|
|
Barka: 04.12.2007, 00:27
|
|
Piękny tekst. Jakże czesto , chcąc pocieszyc, tak naprawdę wsypujemy sół do krwawiących ran, a tu trzeba po prostu współ - cierieć
|
|