BillboardyAgencji reklamowej "Glob" groziło bankructwo. Niespodziewanie zjawił się nowy klient.- Chciałbym wynająć kilka billboardów. - A co na nich będzie? - zapytał szef agencji. - Dekalog w wersji z Księgi Wyjścia, rozdział dwudziesty, wiersze od pierwszego do siedemnastego. - Doskonały pomysł - stwierdził szef. - Najpierw wypiszemy dziesięć przykazań, a na końcu dodamy jedenaste: Kupuj... Co pan zamierza reklamować? - Nic - odparł z uśmiechem. - Chcę tylko na billboardach umieścić Dekalog. Niedługo potem w kilku najbardziej ludnych częściach miasta, pojawiły się wielkie tablice z przykazaniami. Niektórzy dotąd ich nie znali w takim właśnie sformułowaniu. Aczkolwiek wydały im się godne uwagi. Większość oczywiście je znała. Byli jednak tacy, którym przypominanie ich bardzo się nie podobało. - To niedopuszczalne - mówili - aby propagować coś, co dawno straciło aktualność. - Takie napisy ograniczają wolność osobistą - twierdzili także. Ponieważ billboardy zostały wynajęte tylko na trzy tygodnie, Dekalog szybko zniknął z ulic miasta. Jego przeciwnicy odczuli zadowolenie. Ale już wkrótce zjawił się ktoś, by wynająć znów billboardy i umieścić na nich przykazania. Po nim tak samo postępowali też inni. Ostatnio, właśnie dziś rano. Grzegorz Pełczyński
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |