Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

O lęku przed cudem

     Pewnego razu Bóg postanowił wysłać na Ziemię swojego anioła, aby ten sprawił cud ludziom. Spośród całych zastępów wybrał jednego i powiedział mu, co ma uczynić. Anioł był bardzo dumny z tego, że to właśnie jemu Bóg zlecił tę misję. Obiecał Panu, że sprawi się najlepiej jak potrafi.

     Kiedy dotarł na ziemię, wszedł do baru leżącego przy jednej z głównych ulic miasta. Siedziała w nim grupka łudzi. Mężczyzna w szarym garniturze, w wieku około czterdziestki, który opuścił rodzinę dla innej kobiety i od dziesięciu lat nie widział ani swej żony, ani córki. Kobieta ta zostawiła go po ośmiu latach, ale on nie miał odwagi wrócić do domu po tym wszystkim, co się stało. W barze był też starszy pan z kijem bilardowym w ręku, który głośno odgrażał się wszystkim, że jest najlepszy i nikt z nim nie wygra w bilard. Obok niego piła kawę przy stoliku młoda dziewczyna, która przyjechała z prowincji do wielkiego miasta, by pracować w nocnym klubie jako striptizerka. Miała zamiar pozostać tu przez dwa albo trzy miesiące, a potem rzucić tę pracę i zacząć żyć normalnie.

     Wszyscy ci ludzie mocno trzymali się swoich postanowień. Mieli jeszcze jedną wspólna cechę - każde z nich czegoś się obawiało.

     Mężczyzna w garniturze bał się zadzwonić do córki. Starszy pan drżał na samą myśl o tym, że ktoś potraktuje poważnie jego przechwałki i stanie z nim w szranki. A dziewczyna bała się, że ktoś może ją skrzywdzić.

     - Witajcie - powiedział anioł, który przybrał postać mężczyzny w średnim wieku. - Jestem aniołem i chcę podarować wam cud.

     - Nie żartuj sobie z nas, nieznajomy człowieku - odezwały się oburzone głosy. - Chyba za dużo dziś wypiłeś!

     - Nie, to prawda. Uwierzcie mi. Rzeczywiście jestem aniołem i chcę wam podarować cud.

     - Nie potrzebujemy twojego cudu, podaruj go komuś innemu - odparł mężczyzna z kijem bilardowym w ręku.

     - Jak to, nie chcecie cudu? Przecież chcę dać go wam zupełnie za darmo. Nie pragnę niczego w zamian.

     - Chyba nie jesteśmy gotowi na przyjęcie cudu. Każdy z nas ma coś na sumieniu.

     Najpierw musielibyśmy uporządkować nasze życie. Może wtedy ktoś z nas mógłby przyjąć ten dar.

     - To nie jest tak, jak mówisz. Każdy z nas czeka na cud, a gdy już go otrzyma, boi się, że będzie musiał zmienić swoje dotychczasowe życie i rozpocząć nowe.

Marcin Melon


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Humor | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej