Modlitwa cicha...
Moja modlitwa,
pokorna i cicha,
spod struny harfy
rozpłakanej spływa.
Serdecznym szeptem
prosi Cię, przeżywa,
moja modlitwa pokorna
i cicha.
Stoi przed Tobą
- prawda mojej duszy
(wszystko, co kłamstwem,
wyrzuciłem dawno)
Niech próżne słowa
i gesty odpadną,
jak zwiędłe płatki,
gdy je wiatr poruszy.
Ja chciałbym tylko
duszą mojej duszy
być wciąż przy Tobie,
każdego dnia bliżej.
Więc się unoszę w górę
- i uniżam,
bom tylko prochem,
Ty modlitwę usłysz,
Moją modlitwę pokorną
i cichą...
Autor nieznany
Wasze komentarze:
|
ZŁOTA rybka: 14.05.2014, 08:19
|
Spelnia się... Boże dziekuje za
Miłość ... i Twoje prowadzenie!
Bądź zawsze blisko mnie...
Teraz i na wieki.amen.
|
|
wiatr: 14.09.2008, 05:08
|
|
Harfa ... zabrzmiała ... i dźwięk Wydała ... łza popłynęła i duszę ... dotknęła ! Miłość ...tam Była ... więc się Ożywiła... ku Niebu Oczy wzniosła ... i JASNĄ ... Przyszłość Ujrzała ... , aż się ..dusza " zaśmiała" ... ale uwierzyć ... "nie bardzo chciała"... , bo do cierpień ... już się przyzwyczaiła ..., czyżby ... INNA ... godzina ...wybiła ?
|
|
Ewa: 07.04.2008, 19:21
|
|
Piękna modlitwa "duszy mojej duszy ".
|
|