|
|
Miłość chrześcijańska
Miłość chrześcijańska
nie może być chwiejna i ślepa.
Nie jest negatywną postawą pyszałka:
"Przecież ja nie czynię nic złego".
Nie jest też biernym
znoszeniem innych.
Nie może też być żadnym
egzaminowaniem drugiego,
czy on aby zasłużył
na moją miłość.
Kochać po chrześcijańsku znaczy:
kochać konkretnych ludzi,
takimi jakimi oni po prostu są,
bez stawiania jakichkolwiek
warunków.
Jeżeli "kocha się" ludzi dlatego,
bo są "tacy mili",
kończy się to zawsze źle.
Ludzie nie zawsze bywają
tacy mili, że można
ich kochać tylko
z tego powodu.
Miłość jest
bezinteresowna.
Wrogom przebaczać,
przeciwników lubić,
za zło dobrem odpłacać
- to są zadania ponad
ludzkie siły.
A jednak jesteśmy powołani
do tego, by w naszych
czasach uwidocznić ludziom,
dać im odczuć i poznać
Bożą miłość.
Nasza miłość do biednych,
słabych, uciskanych,
opuszczonych - to społeczna
wykładnia naszej
miłości do Boga.
Phil Bosmans

Wasze komentarze:
|
anu: 28.12.2009, 21:26
|
|
prawda, to wszystko prawda
|
|
agatis: 07.10.2009, 10:46
|
|
Ania, dziekuje, ze napisalas w ten sposob o swoim ojcu. Troche to zmienilo moje myslenie o moim.. dzieki!
|
|
sdf: 22.04.2009, 08:24
|
|
zgadzam się z tobą
|
|
Ania: 12.01.2009, 22:04
|
|
Pamiętajcie uczcie się kochać wszystkich ludzi, także tych którzy wam źle życzą i sa waszymi nieprzyjaciółmi, tego Pan od nas wymaga, uczcie się, nie oceniajcie ich, nie patrzcie na nich z gniewem gdyż sami popełniacie również błędy i Pan je Wam zapomni jeśli i wy zapomnicie innym ich potyczki. Gdyby wszyscy ludzie wiedzieli jak wiele wyrzadzają innym zła... wyrządzają je, bo często nie zdają sobie z tego sprawy co tak naprawdę robią swojim postępowaniem.Gdymy mój ojciec zdał sobie sprawę ze wszystkich swojich błędów oraz tego ile tym innym krzywdy wyrządził, nie wiem czy poradziłby z tym sobie, dlatego ja wiem, że on nie robi tego celowo i nie umiem go przez to nienawidzieć.
|
|
Ania: 10.01.2009, 01:04
|
|
Lubię tą "perełkę" :)
|
|
|