Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Szaszłyk z suma


     Znad Dniepru

     Zaporoże przywitało nas klasycznym kolejowym widokiem: wzdłuż peronu stały babuszki - zresztą w różnym wieku - oferujące podróżnym pociągów dalekobieżnych jeszcze ciepłe domowe przekąski. Są smażone w głębokim tłuszczu pirożki z farszem z mięsa, ziemniaków czy kapusty - wszechobecna tutaj fastfoo- dowa przekąska. Można tu nadal kupić całe drugie danie, składające się z kotleta, ziemniaków i surówki, czy - królujące w naszym podróżniczym menu - wareniki z kartoflami, okraszone podsmażaną cebulką i domową śmietaną. Na deser są wielkie, słodkie orzechy i figi. Na zaporoski dworzec jedna z kucharek przyniosła na peron nawet raki, które są tu znacznie popularniejszym daniem niż w Polsce. Ale co się dziwić. W końcu trafiliśmy w ramiona wielkiej rzeki.

     Zaporoże, rozciągnięte nad Dnieprem, miasto z szerokimi, socjalistycznymi prospektami, wręcz przytłacza wielkością. Industrialny charakter ośrodka nadal żyjącego z wielkich zakładów przemysłowych potęguje zbiornik retencyjny ujęty z jednej strony potężną zaporą. Nieopodal, w Ener- godarze mieści się elektrownia atomowa.

     Na hipnotyzującym widokiem Dnieprze wzrok przyciąga jednak nie tylko wielka tama, ale również malownicze skały wynurzające się z nurtu rzeki i jeden z Siedmiu Cudów Ukrainy - wyspa Chortyca, która była od XVI w. siedzibą Siczy - słynnej kozackiej twierdzy, znanej choćby z lektury Sienkiewicza. "Ogniem i mieczem" zachwalał nam zresztą również miejscowy taksówkarz. Na wyspie powstała nawet rekonstrukcja Siczy. W otoczonej drewnianą palisadą osadzie można zobaczyć odtworzoną osiemnastowieczną rezydencję atamana koszowego, pokaźną cerkiew drewnianą, arsenał z bronią z epoki, ale również narzędzia używane do uprawy roli czy rybołówstwa, które było jednym z najważniejszych zajęć lokalnej ludności. I nadal jest ważne. Gdy następnego dnia po południu szykowaliśmy się do odjazdu, przed dworcem czekała już grupa lokalnych wędkarzy. Rozłożeni bezceremonialnie na chodniku, oferowali owoce swojego dzisiejszego połowu.
Składniki: 500 g fileta z suma sól pieprz 1 cytryna 3 cebule

20 dag masła 20 dag mąki krupczatki 20 dag cukru pudru 4 żółtka 75 dag suszonych śliwek (najlepiej kalifornijskich) odrobina wody

Sposób przygotowania: Rybę pokroić w kostkę o boku 3-4 cm, oprószyć solą i pieprzem. Cebulę pokroić na kawałki. Nadziać na patyczki na przemian z mięsem ryby. Skropić sokiem z cytryny. Grillować przez kilka minut na specjalnej patelni lub grillu. Podawać, gdy sum będzie już zrumieniony. W Zaporożu zaserwowano mi taki szaszłyk na ormiańskim chlebie lawasz, z dodatkiem świeżych pomidorów polanych pesto z pietruszki i krążkami czerwonej cebuli. To był strzał w dziesiątkę.


Sylwia Gawrysiak

Tekst pochodzi z Tygodnika

18 listopada 2018


   

Otwarci na miłość – jak pokonać bariery Otwarci na miłość – jak pokonać bariery
ks. Krzysztof Grzywocz, Monika Gajda, Marcin Gajda
To konferencja, która zatrzęsie światem Twoich relacji, a z gruzów dotychczasowych przekonań pomoże zbudować piękne i trwałe więzi z innymi ludźmi i z Bogiem. Audiobook „Otwarci na Miłość” wskaże Ci drogę do przełamywania wewnętrznych barier i udowodni, jak ważne jest otwarcie na drugiego człowieka. Dowiedz się, jak rozwijać kontakt z własnymi uczuciami, jak słuchać uważnie drugą osobę i co zrobić, by odpowiedzialnie kochać! ... » zobacz więcej


Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej