Tatarskie pieremiaczeTatarska kuchnia narodowa, tak jak i jej twórcy, ma w sobie wiele charakteru. Składają się na nią potrawy wysokokaloryczne i proste w przygotowaniu, tłuste i ostre. Dawniej Tatarzy, jako lud koczowniczy, żywili się głównie koniną i baraniną, hodowali także owce i drobne ptactwo stepowe. Udokumentowany już od XII wieku osiadły tryb życia zmienił jednak sposób ich odżywiania. Placki pszenne z domieszką mąki jęczmiennej, pieczone nad ogniskiem, zostały zastąpione chlebem. Od tamtej pory widmo głodu zaczęło powoli mijać, pozostał jednak do dziś pielęgnowany piękny zwyczaj czczenia chleba. - W naszej kulturze jest on symbolem dostatku i prawdziwego domu. Nasza legenda głosi, że kiedyś to matka, która była symbolem żywicielki rodziny tak jak przekazywała nowe życie tak też podawała swoim bliskim chleb. Trzymając w garści kulisty kawałek chleba rozdawała go rodzinie. Do tej pory jest on tutaj największą świętością i nawet okruszyna nie może spaść na ziemię czy zmarnować się - mówi Dżenneta Bogdanowicz, Tatarka prowadząca w Kruszynianach, niedaleko granicy z Białorusią, orientalne gospodarstwo wzorowane na tatarską zagrodę. Aby zachować niepowtarzalny klimat, sprowadziliśmy tu prawdziwą chatę tatarską aż z Mongolii - podkreśla Dżenneta - ale wielu turystów chce po prostu spróbować naszej kuchni. Najbardziej popularne są oczywiście kołduny tatarskie, a także pilaw z mięsem baranim i do tego świeże warzywa. Bardzo lubiane w tatarskich rodzinach są także bielusz i pierekaczewnik. Pierwszy jest robiony na cieście drożdżowym, drugi zaś na makaronowym, oba są przyrządzane z farszem wołowym, drobiowym, baraniną czy cielęciną. Najbardziej lubianym przez naszych gości i najbardziej znanym tatarskim daniem są chyba jednak pieremiacze - po tatarsku beremecze, czyli pierogi z mięsem zapiekane w głębokim tłuszczu. Są one często główną potrawą prezentowaną na regionalnych wystawach, a być może w przyszłości zostaną zarejestrowane przez Unię Europejską jako rdzennie tatarskie potrawy - dodaje Dżenneta Bogdanowicz.
Marta Trosczyńska Tekst pochodzi z Tygodnika Idziemy, 21 czerwca 2009
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |