Zygmuntówka
Warszawskie ciacho Bardziej zaskoczył nas cały szum medialny niż ta wygrana - mówi Witold Teledziński, właściciel cukierni Nova, laureat konkursu na nowe ciastko warszawskie. - Polska branża cukiernicza od lat zdobywa najwyższe nagrody na światowych konkursach, ale nigdy nie doprosiła się żadnej wzmianki w prasie - dodaje. - A co do nazwy: "zygmuntówka została nadesłana do konkursu jako jedna z pierwszych, a żeby było śmieszniej, wymyślił ją nasz wieloletni klient Witold Żyła. Z kolei przepis powstał miesiąc przed ogłoszeniem konkursu. Witold Teledziński chciał stworzyć ciastko, które będzie zawierało modną ostatnio żurawinę. Wziął więc bezę, dodał do niej krem śmietanowy i bitą śmietanę, stwierdził, że krem jest niezbyt wyrazisty i zamienił go na czekoladowy. Jeden z cukierników "Novej wymyślił migdałową foremkę. I oto cała legenda warszawskiego ciacha z kwaśną niespodzianką! Od kwietniowego konkursu stało się przebojem stołecznych cukierni, jednak czasem "kwaśną niespodzianką może być zamiast żurawiny truskawka lub wiśnia - bo owoc o wytrawnym smaku to istotny element tej układanki. Na koniec krótka instrukcja obsługi, czyli jak elegancko zjeść zygmuntówkę: zdjąć beżową pokrywkę, a bitą śmietanę jeść łyżeczką. Bezę przegryzać lub zjeść na koniec, a kawy lub herbaty lepiej nie słodzić.
Marta Troszczyńska Tekst pochodzi z Tygodnika Idziemy, 28 czerwca 2009
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |