Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Sakramenty święte w walce duchowej

Życie sakramentalne prowadzi do całkowitego uzdrowienia osoby i chociaż przy zupełnych opętaniach diabelskich lub innych formach zniewolenia może przychodzić ono z wielką trudnością, to jednak nie wolno się z niego dyspensować.

Życie sakramentalne

Kościół katolicki w całej swej historii zachowuje świadomość i wolę walki ze złem. Wyzwalająca działalność Kościoła świętego nie przejawia się jedynie w wymiarze charyzmatycznym doświadczenia chrześcijańskiego, lecz także poprzez strukturę litur- giczno-sakramentalną. Z tego też powodu człowiek przeżywający stan duchowego zniewolenia wynikającego z działania na niego lub w nim złych duchów winien w miarę własnych możliwości obficie korzystać z sakramentów świętych. Życie sakramentalne prowadzi do całkowitego uzdrowienia osoby i chociaż przy zupełnych opętaniach diabelskich lub innych formach zniewolenia może przychodzić ono z wielką trudnością, to jednak nie wolno się z niego dyspensować.

Sakramenty Nowego Przymierza, ustanowione przez Jezusa Chrystusa, przez widzialną rzeczywistość znaku wskazują i uobecniają to, co niewidzialne, nadprzyrodzone i Boskie. Są środkami wprowadzającymi człowieka w szczególną wspólnotę z Chrystusem, który sam w nich działa. Dlatego złe duchy za wszelką cenę starają się odwieść zniewolone przez siebie osoby od ich praktykowania. Takie zachowanie demonów można jeszcze lepiej zrozumieć, gdy weźmie się pod uwagę skutek działania każdego z sakramentów świętych.

Sakrament pojednania

Kiedy osoba dręczona duchowo przystępuje do sakramentu pojednania, złe duchy wiedzą, że ta osoba wezwana jest do odrodzenia się w Jezusie Chrystusie. Przez samo wyznanie grzechów dokonuje się wyjawienie stanu duchowego penitenta, a tym samym może dojść do odkrycia związków z siłami demonicznymi, a także do poznania źródeł ich demonicznych interwencji. Dlatego złe duchy w różnoraki sposób przeszkadzają w spowiedzi, aby nie dopuścić do ujawnienia swej obecności, a wraz z momentem rozgrzeszenia do zredukowania ich oddziaływania, a nawet całkowitego ich wypędzenia.

Sakrament pojednania, będący dźwignią postępu duchowego i potężnym czynnikiem wychowawczym, jest dla osób zniewolonych osobistym miejscem spotkania się z miłosierdziem Boga i odnowienia przyjaźni z Nim. W ten sposób dochodzi do przywrócenia utraconych wcześniej więzi z Bogiem, co w konsekwencji powoduje, że oddziaływanie złych duchów traci na sile i natężeniu.

Eucharystia

Podobnie dzieje się w Eucharystii i Komunii świętej. Podczas Mszy świętej osoba prowadząca walkę duchową odnawia i pogłębia osobisty kontakt z Jezusem Chrystusem. Uczestniczy bowiem w wewnętrznym życiu samego Boga, budując z Nim oczekiwaną jedność. Diabeł, kłamca i przeciwnik jedności człowieka z Bogiem, nawiedzając ciało osoby zniewolonej, będzie dawał wyraźne oznaki niezadowolenia z jej uczestniczenia w liturgii Paschy. Może się to przejawiać w pojawiających się w umyśle bluź- nierstwach skierowanych na Ciało i Krew Pańską, na kapłana lub wszystkich zebranych w świątyni. Najczęściej jednak będzie to niezrozumiała niemoc, powodująca, że nie można wejść do kościoła czy kaplicy. Będą to ostre bóle głowy, kiedy się już będzie w świątyni, czy natarczywe, wręcz obsesyjne nieczyste myśli, dokonujące profanacji tego, co święte.

Eucharystia staje się miejscem, w którym każdy wierzący w sposób najbardziej dla siebie owocny oddaje cześć i chwałę Bogu, dziękując Mu za otrzymane łaski. Podczas jej celebracji przyjmujemy Komunię świętą, która ożywia wszystkie cnoty i podtrzymuje całe życie duchowe, przez co następuje wewnętrzna integracja człowieka z Bogiem. W tym misterium udzielającej się miłości nie ma więc miejsca dla profanum.

Sakrament chorych

Olbrzymią pomoc otrzymujemy również uczestnicząc w sakramencie namaszczenia chorych. Kiedy kapłan po włożeniu rąk na dręczonego duchowo, modląc się z wiarą namaszcza go olejem uświęconym błogosławieństwem Bożym, Jezus Chrystus daje swojemu wiernemu potężną moc i obronę. Działa wówczas wzmacniająca łaska Chrystusa, która płynie z wiary osoby doznającej udręk diabelskich i szafarza oraz z samej natury sakramentu. Dlatego sakrament ten wzmacnia nie tylko chore ciało, ale także stronę duchową człowieka. Oddala od niego to, co pozostaje po grzechu nawet po pojednaniu z Bogiem, a mianowicie poczucie opuszczenia duchowego, nieudolność w religijnych motywacjach, słabość woli, brak równowagi zmysłowej i duchowej, co w pośredni sposób przyczynia się do uwolnienia od oddziaływań złych duchów. Pamiętajmy zatem, że sakramenty Kościoła przynoszą Boże zbawienie i są środkami, przez które przepływa uzdrawiająca i uwalniająca miłość Chrystusa, dlatego nie ograniczajmy ich przyjmowania w naszym codziennym życiu.

o. Bogdan Kocańda OFMConv



Wasze komentarze:
 loczek: 12.10.2007, 20:56
 moze nie na temat...ale troszke mnie to zdenerwowala, ze czytajac wasze komentarze ewidentnie widac, ze pisze je jedna osoba!!;/ mozna to zauwazyc w latwy sposob...notoryczne bledy...masakra jak tak mozna pisac..trzeba miec cos na bani...zeby pisac np.'nie ma to jak u mlodego ks." zalosne;/;/!!
 litka: 23.09.2007, 20:09
 warunki zlej spowiedzi mogom byci rurzne poniewasz to zalerzy tesz o nas samyh aksiodz to tesz przeciesz jest człowiekiem jak my awarunki szle spowiedz jest słe rzycie nas samyh poniewasz nikt sie zaNS NIEPOPRAWI NA WET KSIODZ GDY BY HCIA TO NIEMORZE ZANAS SIE ZMIENIC INASZEGO RZYCI ATESZ DLTEG NASZESPOWIEDZI SAZłE INIEDBAłETO TLE
 Agnes: 02.09.2007, 00:09
 co do znajomości spowiednika: są tego plusy i minusy; z jednej strony dobrze, że zna się tego ks, bo wtedy (może to głupio zabrzmi, gdyż nie powinniśmy się bać spowiedzi, ale..)nie odczuwa się takiego lęku przed tym sakramentem; z drugiej jednak strony, znając takiego ks., często z nim rozmawiając nie tylko o sprawach kościoła to potem trochę trudno jest spojrzeć mu w oczy; mimo wszystko wstyd nam naszych postępków: małych czy dużych:( zgodzę się również z tym, że wina złej spowiedzi leży nie tylko po stronie spowiadającego się, ale czasem kapłana również:( wydaje mi się, że to on powinien podjąć próbę nawiązania dialogu, bo czasem człowiek klęczący przy kratkach konfesjonału się wstydzi albo nie ma po prostu odwagi o coś zapytać..powinniśmy też to zrozumieć.. pozdrawiam:)
 hgilda: 18.07.2007, 15:30
 a ja uwarzam rze karzdy powinien wybieraci takiego ksiedza kturego zna imu ufa poniewasz wtedy jest łatwiej powiedzieci to co trza powiedzieci na spowiedzi przy najmiej ja nie wyobrarzamsobie spowiedzi przy obcym skiedzu no hyba rzeby to byl mlody ksiodz taki jak ki był wnaszej parafi poniewsasz młody jest barzdzie wyrozumiały iwogle to niema jak u mlodego ksiedza
 iwa: 26.05.2007, 14:02
 czesici piszwe te recezje poniewasz jatesz hodze do spowiedzi wcasi mszy siwetej acoa zrobici jak nie ma morzliwosici spowiedzi poza mszom siwietom ty lko podczas mszy siwietej tylko dwa razy wroku morzna isci do zakrysti wnaszej parafi prosze aby skiodz sie do tego ustosukowałjesili ksiodz potrafi
 zatroskana: 05.05.2007, 07:54
 ja uwarzam rze to jest sprawa prywatna i nikomu nic do tego jaksieczłowiek spowiada warzne rzeby ksiodz potrafil dobrze słuhaci takiego peteta i rzeby potrafił mu do brze pomuc i prowadzil nadobrom droge z drogi zła ajesili widi rze niepotrafi to rzeby powiedził to wprost rzelepiej jest zminici ksiedza na inego kaplana zresztom to sprawa ksiedza ipeteta i sumienia ih obu
 iwa: 29.04.2007, 19:51
 a ja uwrzam rze nietylko to zalerzy od peteta ale ruwnierz od spowiednika iod jego podejscia do osbykturom spowiada bo jesili ksiodz potrafi do brze słuhaci ipomuc to hwałamu zato gorzej jak niepotrafi wysłuhaci peta ina niego krzyczy to osoba ktura sie spowiada morze odejsic wprzekonaniu rze zile sie sspowida i to jest wina ksiedza i peteta
 Szukająca Jego Ścieżki: 28.04.2007, 19:15
 Nie wiem czy mogę tak napisać,ale sadzę,że przyczyną złej spowiedzi może być też kapłan z jakim rozmawiamy.Nie każdy chce porozmawiać ze spowiadającym sie a tego właśnie człowiek potrzebuje.Czasami wydaje mi się,że kapłan mnie nie słucha i powtarza zawsze to samo "3 razy Zdrowaś Mario i 3 razy Ojcze Nasz".Niedawno czytałam książkę pt.: "Spowiedz jest spoko" bardzo fajna polecam.Oby Bóg stawiał nam na drodze takich kapłanów,którzy naprawdę chcą nam pomóc, potrzebujemy tego!!!
 klara: 23.04.2007, 07:49
 uwarzam rze ksiedza artykuljest dosici powarzny idotyka swery prywatnej karzdego człowieka uwarzam rze ksiodz piszoc ten artykul napisał prawde z kturom morzna sie zgodzici albo nie ale ja sie znim zgadzam poniewasz to co ksiodz napisał dotyka wielu ludzi i niezawsze zwraca sie nato uwage na do brom spowiedzi
(1)


Autor

Treść

Nowości

św. Benedykt z Anianuśw. Benedykt z Anianu

Modlitwa do św. Benedykta z AnianuModlitwa do św. Benedykta z Anianu

św. Saturnin z KartaginySaturnin z Kartaginy

Modlitwa do św. Saturnina z Kartaginy i towarzyszy męczennikówModlitwa do św. Saturnina z Kartaginy i towarzyszy męczenników

św. Reginald z Orleanuśw. Reginald z Orleanu

Modlitwa do św. Reginalda z OrleanuModlitwa do św. Reginalda z Orleanu

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej