Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Moja droga do bierzmowania

Na pozór niewiele zmieniło się w moim życiu. A jednak... Przed kilkoma dniami przyjechał do naszej parafii Ksiądz Biskup. Spotkał się z młodzieżą, której udzielił Sakramentu Bierzmowania.

Moja droga do bierzmowania

Samo bierzmowanie poprzedzał długi i solidny okres przygotowań. Już w minionym roku szkolnym Pani Katechetka powtarzała główne prawdy wiary, zaczynając od spraw najprostszych. Trzeba było przypominać przykazania, warunki dobrej spowiedzi, sakramenty. Śmiesznie łatwe, wkuwane do mózgownicy z okazji Pierwszej Komunii, zdążyły jednak gdzieś wyparować. Aż wstyd przyznać, wielu z nas musiało na nowo otwierać zapomniane trochę Skarbczyki i przypominać to wszystko, co właściwie nigdy nie powinno umknąć z pamięci.

W drugim etapie przygotowań poznaliśmy bliżej Trzecią Osobę Trójcy: Ducha Świętego. Szkoda, że niezbyt często pamiętamy o Nim w modlitwie. Dziękujemy za piękny świat Bogu Ojcu, prosimy o pomoc Pana Jezusa, czcimy Matkę Bożą a czasem świętych - a przecież Kościół jest właśnie dzięki Duchowi Świętemu. On sprawia, że Chrystus przychodzi na ołtarz podczas każdej Mszy świętej. Czuwa nad Papieżem i biskupami, by nauka o zbawieniu którą głoszą naprawdę prowadziła każdego z nas do Boga. Udziela chrześcijanom siedmiu swoich darów:

  1. MĄDROŚCI - abym we wszystkim co robię widział Boże zadanie
  2. ROZUMU - abym dobrze pozńawał, jak wielkim jest Bóg w życiu człowieka
  3. RADY - abym się umiał dzielić z potrzebującymi Bożą nauką
  4. MĘSTWA - abym mojej wiary nie chował, jak struś chowa głowę w piasek
  5. UMIEJĘTNOŚCI - aby wiara była kluczem do największych zagadek życia
  6. POBOŻNOŚCI - abym Boga kochał - a nie tylko w Niego wierzył
  7. BOJAZNI BOŻEJ - abym pamiętał, że ja żyję dla Boga, a nie Bóg dla mnie.
Wreszcie egzamin. Cierpła skóra, co będzie, jeśli nie zdam? Dreszczyk emocji przeszywał wszystkich, którzy ustawiali się w kolejce do egzaminu. Katecheza z kilku lat pomogła. Wszyscy, zaliczyli. Otrzymali szansę na tytuł dojrzałego chrześcijanina.

Największe emocje rozpoczęły się w chwili przyjazdu Księdza Biskupa. Byłem jednym z kilku ministrantów, którzy przyjmowali Sakrament Ducha Świętego. Dokładnie wyćwiczyliśmy posługę podczas Eucharystii. Doszliśmy bowiem z Księdzem Opiekunem do wniosku, że sakrament ten powinniśmy przyjmować wypełniając ministranckie zadania przy ołtarzu. Świadoma służba jest - zdaniem Księdza - jednym z dowodów chrześcijańskiej dojrzałości. Podzielono zadania: czytanie, psalm responsoryjny, posługa do mitry - uroczystego nakrycia głowy Biskupa - do pastorału - ozdobnej laski przypominającej o godności pasterskiej.

Podczas Mszy wysłuchaliśmy homilii Księdza Biskupa. Zapamiętałem jedno zdanie: być dojrzałym chrześcijaninem to znaczy ponosić odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale i za Kościół; tę rodzinę, której członkiem stałem się przez chrzest.

Później wyznanie wiary. Przyznam się, że dzisiaj wypowiadałem te słowa z większą chyba uwagą, niż zwykle.

Czasami, podczas Mszy niedzielnej zupełnie nie wiem, co recytuję. Tym razem jednak wiedziałem. Nawet trochę bałem się słów, które z moich ust padały. Wcale nie jest łatwo mówić o wielkich sprawach. Zwłaszcza o sprawach swojej wiary.

Nareszcie najważniejszy moment: "Andrzeju, przyjmij znamię daru Ducha Świętego. Pokój z tobą". Zostałem dojrzałym chrześcijaninem. Wybrałem na swojego patrona św. Andrzeja - Apostoła, brata św. Piotra. To też wynik "umowy ministranckiej". Postanowiliśmy obrać na patronów od Sakramentu Bierzmowania właśnie Apostołów. Może przez to jeszcze bardziej poczujemy się rodziną tak, jak Apostołowie?

Razem z nami przeżywali uroczystość bierzmowania rodzice, rodzeństwo i oczywiście świadkowie. Młodszy brat Wojtek zazdrościł trochę, kiedy z pierwszego stopnia ołtarza spoglądał nieśmiało, jak Ksiądz Biskup udziela Sakramentu Ducha Świętego. Nie szkodzi. Poczeka sobie kilka lat, jak cierpliwie czekał aby też zostać ministrantem.

Świadek bierzmowania - mój ojciec chrzestny - położył prawą dłoń na moim ramieniu. Powiedział w ten sposób, że będzie ze mną w trudnych próbach wiary. Przypominał sobie wtedy moment mojego chrztu. Krzyczałem na cały kościół, budząc skutecznie inne niemowlaki drzemiące smacznie w becikach. Dzisiaj już nie krzyczę, nie leżę w pieluszkach. Staję się dojrzałym chrześcijaninem.

Po Mszy spotkaliśmy się w domu. Był wspólny podwieczorek i wspólna kolacja. Najbliższa rodzina składała życzenia. Dostałem kilka podarunków. Między innymi nowy, kieszonkowy Mszał z czytaniami na każdą niedzielę. Ucieszyłem się z tego prezentu. Będzie łatwiej przygotować czytanie na uroczystą, niedzielną liturgię. Nasze rodzinne spotkanie zakończyliśmy modlitwą, którą osobiście poprowadziłem. Może to dowód chrześcijańskiej dojrzałości?

Jacek



Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Modlitwa do bł. ks. Bronisława MarkiewiczaModlitwa do bł. ks. Bronisława Markiewicza

Litania do bł. ks. Bronisława MarkiewiczaLitania do bł. ks. Bronisława Markiewicza

Modlitwa do św. Hiacynty MariscottiModlitwa do św. Hiacynty Mariscotti

Modlitwa do bł. ks. Zygmunta PisarskiegoModlitwa do bł. ks. Zygmunta Pisarskiego

Modlitwa do św. TeofilaModlitwa do św. Teofila

Modlitwa do św. MartynyModlitwa do św. Martyny

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej