Ksiądz Mateusz Zabłocki - kapłan o żołnierskim sercuO roku 1939- Pracowałem jako ksiądz w parafii farnej w Gnieźnie - zeznał w roku 1947, udzielając informacji Instytutowi Zachodniemu w Poznaniu ksiądz Bogdan Bole. - W dniu 4 września 1939 oświadczył mi mój proboszcz, dziekan gnieźnieński, ksiądz Mateusz Zabłocki, że otrzymał od władz polecenie zorganizowania Straży Obywatelskiej z uwagi na ewakuację władz państwowych. W nocy z 4 na 5 września kilku obywateli miasta Gniezna i okolic zwróciło się do księdza dziekana Zabłockiego z zapytaniem, czy uciekać czy też pozostać. Ksiądz dziekan odparł, że pozostaje. W dniu 5 września 1939 ksiądz Zabłocki zaczął organizować Straż Obywatelską. (...) 10 września (niedziela) spotkałem kapitana Zgaińskiego i porucznika Skibińskiego, którzy oświadczyli mi, że sytuacja jest niezwykle poważna...- Około godziny 3 po południu - powiedział ksiądz Bole - spotkałem księdza dziekana Zabłockiego ubranego odświętnie. Oświadczył mi, że jedzie do sztabu niemieckiego, aby miasto poddać. Pojechał samochodem sam tylko z szoferem. Na samochodzie powiewała biała chorągiew. Ksiądz dziekan Zabłocki mówił mi, że ktoś musi pojechać, a wszyscy inni się boją, zaś jeśli zwłoka dłużej potrwa, Niemcy zniszczą miasto. Wyjechał w kierunku Wrześni. - Około godziny 10 wieczorem tegoż dnia wrócił do Gniezna ranny. Niemcy rzucili w niego za Żydowem granat ręczny, jakkolwiek samochód miał białą flagę. Granat wyrwał ciało aż do kości na przedramieniu prawej ręki. Dziekan mówił, że sztab przyjął kapitulację, że Niemcy wkroczą do Gniezna 11 września 1939 r. Przed powstaniem wielkopolskimMateusz Jerzy Zabłocki urodził się 16 sierpnia 1887 r. w Żurawicach w ówczesnym powiecie włocławskim. Maturę zdał w 1909, po czym rozpoczął naukę w seminarium duchownym, kształcąc się w Poznaniu i Gnieźnie. Święcenia kapłańskie otrzymał 15 lutego 1913. Pracował jako wikariusz m.in. w Mogilnie i Gnieźnie. Już na kilka miesięcy przed wybuchem walk - jako młody kapłan odebrał przysięgę od członków konspiracyjnej organizacji wojskowej, powstałej na terenie Gniezna i okolic. Z jego inicjatywy utworzona została w Gnieźnie Rada Ludowa, w której głos należał do Polaków. Ksiądz Zabłocki znalazł się w ściśle tajnej grupie przygotowującej wybuch powstania na terenie Gniezna i Ziemi Gnieźnieńskiej.W ogniu walkGdy Gniezno przyłączyło się do powstania wielkopolskiego, a przyłączyło się doń natychmiast po otrzymaniu wiadomości o wybuchu walk powstańczych w Poznaniu, "przystał" do powstańców i ksiądz Mateusz Zabłocki. Jednym z jego pierwszych ówczesnych wystąpień była mediacja podczas znanych z powstańczych dziejów walk o Zdziechowę. Gdy rozgorzały walki, prowadzone przez oddziały gnieźnieńskie, ksiądz Zabłocki zamienił sutannę na mundur powstańczy, zostając kapelanem sztabowym odcinka frontu północno-wschodniego. Potem Niemcy podstępem uprowadzili księdza Zabłockiego, odstawiono go do Bydgoszczy. Tam niemiecki sąd polowy skazał go na karę śmierci. Został uratowany w ostatniej chwili - dzięki poręczeniu pastora ewangelickiego. Wreszcie ksiądz wrócił do Gniezna po wymianie na niemieckiego oficera wziętego do niewoli przez powstańców. Za udział w powstaniu wielkopolskim ksiądz Mateusz Zabłocki został po odzyskaniu niepodległości awansowany do stopnia majora Wojska Polskiego i odznaczony Krzyżem Virtuti Militari, do którego to najwyższego odznaczenia otrzymał w roku 1932 Krzyż Niepodległości z Mieczami. Z wojskiem nie rozstał się nawet po zwycięskim powstaniu. Od marca 1919 do roku 1921 pełnił funkcję kapelana garnizonu gnieźnieńskiego.Wśród gnieźnieńskiego duchowieństwaW odrodzonej Polsce księdzu Zabłockiemu powierzono obowiązki proboszcza parafii świętego Wawrzyńca w latach 1921-1923. Potem do roku 1939 był proboszczem w najważniejszej, po katedrze, parafii w Gnieźnie - fary pod wezwaniem Świętej Trójcy. Od roku 1926 pełnił funkcję dziekana dziekanatu gnieźnieńskiego.Ponowny wyrokWróćmy do informacji księdza Bolca. "Księdza Żabłockiego umieszczono w szpitalu (po ranieniu go, gdy jechał na pertraktacje z niemieckim dowództwem). W szpitalu dziekan Zabłocki został przesłuchany przez gestapo. (...) Mateusz Zabłocki został zabrany ze szpitala przez funkcjonariuszy gestapo w nocy z 12 na 13 października 1939. Miał na sobie tylko szlafrok i biret. Przewieziono go do Inowrocławia i tam postawiono pod "sąd". Z więzienia przysłał ksiądz Zabłocki gryps ...Pisał w (nim), że został skazany na dwukrotną karę śmierci, raz za swój udział w powstaniu wielkopolskim 1918/1919, a po wtóre za opór ludności cywilnej miasta Gniezna. Taki wyrok wydano na tego duchownego, który zwykle był rozjemcą w wirze walk.PamięćKsiądz Zabłocki zginął 17 października 1939 - informował Instytut Zachodni ksiądz Bole. Po jego śmierci pojawiły się na murach Gniezna czerwone afisze, donoszące o jego rozstrzelaniu...W ponad sześć lat od momentu, w którym ksiądz Mateusz Zabłocki padł od kuli niemieckiego plutonu egzekucyjnego, ekshumowane zostały jego zwłoki ze wspólnej mogiły i złożone na cmentarzu Świętego Piotra w Gnieźnie. Potem - w latach 1972 oraz 1988 - odsłonięto tablice pamiątkowe na ścianie kościoła farnego - gdzie ksiądz Zabłocki przez 16 lat był proboszczem - i budynku przy ulicy Chrobrego w Gnieźnie, skąd miejscowi powstańcy ruszali do walki o wyzwolenie Ziemi Gnieźnieńskiej i ziem północnej Wielkopolski. CYRYLA STASZEWSKA
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |