ks. Antoni Myjak(1949 - 2024)29 stycznia 2024 - W szpitalu w Warszawie zmarł ks. Antoni Myjak SAC, z Prowincji Chrystusa Króla, misjonarz w Rwandzie i Wybrzeżu Kości Słoniowej (33 lata).Urodził się 30 listopada 1949 w Krajowie (gmina Krotoszyce w pow. legnickim), w rodzinie rolniczej mającej swe korzenie w parafii Łącko na Nowosądecczyźnie. Pierwszą konsekrację w Stowarzyszeniu złożył 8 września 1969 w Ołtarzewie; tam też 16 czerwca 1974 przyjął święcenia kapłańskie z rąk bpa Władysława Miziołka, biskupa pomocniczego archidiecezji warszawskiej. Jako misjonarz był oddany ludziom, wśród których pracował z wielką miłością, a której jako "twardy góral" nigdy nie okazywał. Na różny sposób próbował zaradzać potrzebom ludzi, przychodząc im z pomocą w sytuacjach, jakie przeżywali. Był też zaangażowany w pracę charytatywną, tj. w dzieło "Adopcja Serca" (w pallotyńską akcję humanitarną niosącą pomoc sierotom oraz dzieciom będącym w trudnej sytuacji życiowej). Wśród Afrykańczyków miał autorytet, szanowano go. Przeszedł przez wszystkie placówki w Rwandzie, gdyż był ciekaw świata i w swej apostolskiej gorliwości pragnął dotrzeć do wielu ludzi. Świetnie opanował język francuski i kinyarwanda; poznał doskonale kulturę i historię Rwandy. 7 grudnia 2023 na refektarzu domu konstancińskiego (gdzie przebywał od 23 stycznia 2023) doznał zatrzymania akcji serca. Przewieziono go do Warszawskiego Szpitala Południowego i umieszczono na oddziale intensywnej terapii. Od początku przebywał tam w stanie śpiączki, a podejmowane kilkakrotnie próby wybudzenia go z niej, nie przyniosły pozytywnych rezultatów. Zmarł w nocy 29 stycznia 2024 o godz. 01.15. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 1 lutego w Centrum Animacji Misyjnej (ul. Leśna 15/17, Konstancin-Jeziorna). Pochowany został na cmentarzu parafialnym (ul. Akacjowa) w Konstancinie-Jeziornie, w kwaterze pallotyńskiej. Generalnie był człowiekiem dyskretnym, ale stanowczym. Miał świadomość, że największą wartością jest dobro czynione bez wielkiego rozgłosu, w ciszy. Przez całe życie nie lękał się trudności, cierpienia, śmierci, szedł odważnie do celu. Miał twarde zasady życiowe i konsekwentnie ich przestrzegał, ale był też człowiekiem pełnym realizmu życiowego. Ks. Antoni był solidny w wykonywaniu swych obowiązków i nie oszczędzał się, pracując z naddatkiem, od rana do wieczora i wtedy, kiedy była potrzeba, na wzór św. Wincentego Pallottiego, "dla nieskończonej chwały Boga, dla zniszczenia grzechu, dla zbawienia dusz". Oprac. ks. Stanisław Tylus SAC
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |