Rodzina Sażyńskich
Rodzina Sażyńskich z Mińska Mazowieckiego za działalność konspiracyjną podczas wojny zapłaciła najwyższą cenę. Synowie Czesław, Tadeusz i Witold zostali zamordowani przez hitlerowców. Ojciec rodziny Stefan zginął w obozie koncentracyjnym. Wojnę przeżyła tylko matka rodziny, Stefania.
Ta niezwykła rodzina ma w Mińsku Maz. swoją ulicę i od niedawna patronuje gimnazjum w Starej Niedziółce. - Szukaliśmy kogoś z naszej okolicy, bliskiego uczniom. Wybraliśmy Rodzinę Sażyńskich, by pokazać przykład zaangażowania patriotycznego całej rodziny. Dla gimnazjalistów wzorem mogą być synowie, niewiele starsi wiekiem od uczniów naszej szkoły - mówi Kinga Bartoszewska, pedagog. "Wielka Wsypa" - tak mówi się o akcji, którą 17 lutego 1944 r. przeprowadzili hitlerowcy w Mińsku Maz. Tamte wydarzenia dobrze pamięta ks. prał. Jan Sikora wówczas młody chłopak działający w konspiracji. - Z najmłodszym z braci Sażyńskich Tadeuszem chodziłem do gimnazjum w Siennicy - opowiada ks. Sikora.
- Zdradził jeden z kolegów: 63 osoby aresztowano, 50 z nich poniosło potem śmierć - opowiada ks. Sikora. Wszyscy aresztowani zostali osadzeni w baraku przy budynku żandarmerii przy ul. Pięknej, potem przewieziono ich do szkoły w Latowiczu. Tu byli okrutnie torturowani. Żadne z Sażyńskich nie zdradziło konspiracyjnych kontaktów. Próba odbicia więźniów zakończyła się ona niepowodzeniem. Niemcy wywieźli aresztowanych do Warszawy na dziedziniec Domu Akademickiego przy pl. Narutowicza. Tu przez kilka dni kontynuowali bestialskie śledztwo, potem więźniów zabrano na Pawiak. Czesław Sażyński, słaby fizycznie i chorowity, najgorzej zniósł "śledztwo". W trzecim dniu pobytu na Pawiaku zmarł w więziennym szpitalu na skutek odniesionych obrażeń. W pierwszej dekadzie marca pozostali członkowie rodziny Sażyńskich przesłuchiwani byli w siedzibie gestapo w al. Szucha. Nigdy nikogo nie wydali. Tadeusz został rozstrzelany 14 kwietnia w ruinach getta w Warszawie. Rozstrzelano też Witolda Sażyńskiego. Jego nazwisko znalazło się na podpisanym przez szefa SS i policji plakacie z 24 kwietnia 1944 r. Ojca rodziny wywieziono do obozu koncentracyjnego w Stutthofie, mamę do obozu koncentracyjnego w Rawensbrück, potem znalazła się w Sachsenhausen. W styczniu 1946 r. powróciła do pustego, ograbionego domu w Mińsku Maz. Dopiero tu dowiedziała się o losach synów i męża. Uruchomiła zakład fotograficzny i prowadziła go jeszcze przez wiele lat. Przychodzili do niej wszyscy. Przestała pracować w wieku 96 lat, na rok przed śmiercią. Zmarła 11 września 1992 r., zostawiając po sobie legendę. We wrześniu 2006 r., w 14. rocznicę śmierci Stefanii Sażyńskiej, gimnazjaliści spotkali się na Mszy św. w kościele Narodzenia NMP w Mińsku Maz.
IS
Tekst pochodzi z Tygodnika
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |