Świątynia pod gołym niebemW GRĄBLINIE, DWA KILOMETRY OD LICHENIA, SWÓJ POCZĄTEK BIERZE SZLAK MARYJNY PROWADZĄCY DO SANKTUARIUM W LICHENIU.Wysoki kamienny mur otacza uświęcony obecnością Maryi grąbliński las. Przybywających do tego miejsca pielgrzymów wprowadza w strefę sacrum kamienny obelisk z napisem "Ziemia, na której stoisz, święta jest!" Uwagę wysiadających z autokaru na parkingu grąblińskim pielgrzymów przyciągają wysokie drzewa widoczne zza murów, pochylone w kierunku drogi prowadzącej do Sanktuarium w Licheniu. Opinie pątników na ten temat są różne - jedni uważają, że sprawiły to południowe wiatry; inni, że pochyliły się w tym kierunku, w którym przeniesiono zabrany z lasu Cudowny Obraz Lichenskiej Pani. Na miejsce objawień wchodzimy przez stylową bramę ze statuą Matki Bożej. Leśnymi dróżkami od świtu do zmierzchu, w ciszy i skupieniu wędrują pielgrzymi. Modlą się w miejscach, w których przed 157 laty Maryja ukazywała się pasterzowi Mikołajowi Sikatce. Według ludowych podań, zjawiała się niespodziewanie od maja do sierpnia, przekazując orędzie. Jednym z miejsc, przy których na dłużej zatrzymują się wierni, jest kaplica z czerwonej cegły. Wewnątrz znajduje się uschnięte drzewo sosny, a na nim kapliczka, w której wisiał Cudowny Wizerunek Bolesnej Matki. Jednak szczególnym pietyzmem wierni otaczają miejsce ostatniego objawienia, gdzie znajduje się kaplica z wyrzeźbionymi śladami stóp Matki Bożej. Wierni obchodzą kamień na kolanach, sadzają na nim swoje chore dzieci, całują go, dotykają rękami. Towarzyszy im wielka wiara, żarliwa modlitwa. Na sztachetach płotu zawieszają chusteczki, będące symbolem otarcia łez. Spisująna nich swoje bolesne sprawy i zawierzają najlepszej Matce. Wędrujących alejkami w środku lasu do modlitwy i kontemplacji zachęcają stacje Drogi Krzyżowej. W ten sposób pielgrzymi wypraszają liczne łaski, umacniają swoją wiarę i odzyskują nadzieję. Grąbliński lasek to największa świątynia pod gołym niebem, w której ludzie uwielbiają Boga swoimi ustami i sercem, ptaki śpiewem, a drzewa szumem. Czuć tam niepowtarzalną atmosferę modlitwy. Być może sprawiają to wspomniane stacje Drogi Krzyżowej. A może świadomość, że właśnie na tej ziemi pośród drzew będących potomkami roślin, które miały szczęście być świadkiem tamtych cudów, unosi się wspomnienie wydarzeń sprzed ponad 1,5 wieku. Nie sposób pojąć w pełni przesłania objawień Licheńskiej Pani, nie odwiedzając grąblińskiego boru. Stojąc na skrawku ziemi, o który być może kiedyś musnęła swoją amarantową suknią Licheńska Pani bądź gdzie wsiąkły łzy tych, którzy nie wierzyli w Jej przepowiednie, wraca się myślą do połowy XIX wieku. I dzięki temu to, co przyprószył mgłą zapomnienia czas, staje się żywe. I żywe stają się słowa pieśni ułożonej w 1873 roku przez nieznanego autora:
O Panienko, Matko Boga, Anna Pawlak Tekst pochodzi z Informatora Sanktuarium Maryjnego w Licheniu
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |