Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Historia kościoła św. Katarzyny w Dakowach Mokrych

Położona wśród malowniczych i urodzajnych pól, parafia św. Katarzyny w Dakowach Mokrych ma już 600 lat.

Dakowy leżą na południe od Buku, a na wschód od Opalenicy. Prócz Dakowów Mokrych, do parafii należą też Dakowy Suche oraz Uścięcice, Sznyfiń i Dobra.

Jak w Biskupinie

Ludzie na tych terenach żyli już przed wiekami: najstarsze ślady osadnictwa pochodzą z okresu neolitu (4200-1700 przed Chr.), zaś sprzed tysiąca lat zostały szczątki potężnego grodziska, zbudowanego w kształcie pierścienia i otoczonego drewniano-ziemnym wałem.

Drewniany

Historia tutejszej wspólnoty, choć rzecz jasna nie tak długa, liczy już jednak sześćset lat. Sięga roku 1401, kiedy to razem z parafią św. Mateusza w Opalenicy powołano do życia i tę dakowską, ze św. Katarzyną jako patronką. Obie ufundował Ticz Bar, ówczesny właściciel okolicznych ziem. Pierwszy kościół zbudowano z drewna, którego tu nie brakowało - dookoła rozciągały się potężne bory. Niestety, świątynia przetrwała tylko 100 lat, bo mimo że wzniesiona na niewielkim pagórku, ucierpiała z powodu ciągle mokrego podłoża.

Solidniejszy

Na miejscu drewnianej budowli w setną rocznicę powstania parafii postawiono następną, tym razem murowaną. Ufundowała ją Małgorzata Chociszewska, wdowa po Piotrze Opalińskim. Jednonawowy kościółek został wzniesiony w stylu gotyckim. Konsekrował go w 1504 r. bp Dziaduski, sufragan poznański.

Wielkie zasługi

Po 400 latach drugi kościół okazał się za mały dla wzrastającej liczby parafian, których było już ponad dwa tysiące. Zresztą i tak był już zniszczony przez wilgoć. W tej sytuacji proboszcz Wojciech Grośty, po omówieniu spraw z władzami duchownymi i właścicielem ordynacji dakowskiej Bolesławem hr. Potockim, przystąpił do budowy kolejnego.

Niewątpliwie ks. W. Grośty należy do najbardziej zasłużonych proboszczów parafii dakowskiej. W zasięgu jego troski były nie tylko sprawy duszpasterskie, lecz także społeczne. Długie lata był prezesem miejscowego Kółka Rolniczego, założył też Katolickie Towarzystwo Robotników Polskich oraz Bank Ludowy, któremu przez czas jakiś dyrektorował. Działał również w Poznańskim Towarzystwie Przyjaciół Nauk. Zmarł nagle 23 IX 1926 r. i został pochowany przy kościele.

Nowy, większy

Trzeci już na tym miejscu kościół wzniesiono w latach 1901-1904, w stylu neorenesansowym, według projektu architekta Heliodora Matejki z Poznania. Imponujące wrażenie robi 42-metrowa wieża. Cały wystrój wewnętrzny pochodzi z 1902 r. Szczególnie piękne są ołtarze, na których można podziwiać naturalnej wielkości figury świętych. W ołtarzu głównym jest tylko jeden obraz. Przedstawia on NMP Niepokalaną. Figura św. Katarzyny, patronki kościoła i parafii, znajduje się na bocznym ołtarzu w prawej nawie. Nowy Dom Boży został konsekrowany 11 V 1904 r. przez bpa Edwarda Likowskiego, sufragana poznańskiego.

Jako magazyn

Podczas II wojny światowej kościół dakowski podzielił los wielu innych obiektów religijnych na polskiej ziemi. Hitlerowcy zamknęli go dla kultu Bożego i zamienili na magazyn. Zrabowali i wywieźli cenne paramenty. Miejscowego proboszcza, ks. Stanisława Wyrwickiego aresztowano 7 X 1941 r. i osadzono najpierw w forcie VII w Poznaniu, a następnie w obozie koncentracyjnym w Dachau, gdzie został zamordowany.

Po uwięzieniu proboszcza, na terenie parafii prawie przez rok działał jeszcze ks. Franciszek Frankowski, którego wybuch wojny zastał w Dako wach. Jego posługa była bardzo ograniczona. W archiwum parafialnym zachowało się pismo komisarza okręgu opalenickiego z 20 VIII 1941 r., zezwalające temu księdzu na odprawianie Mszy św. tylko w pierwszą niedzielę miesiąca. Tak było rok, potem ks. Frankowskim zainteresowało się gestapo. Cudem udało mu się uniknąć aresztowania. Ukrywał się w kilku rodzinach na terenie parafii, a w końcu przebrany za kobietę wyjechał do Wrocławia, gdzie jako brukarz przeżył wojnę.

Straty

W parafialnej Księdze Chrztów z 1945 r. można przeczytać zapis dokonany ręką ks. Joachima Wolnego: "Niemcy skradli wszystkie naczynia święte i paramenty kościelne, dzwony, chorągwie, zniszczyli krzyże przydrożne i figury. Ich synaczkowie strzelali do okien witraży i rzucali kamieniami w świątynię Bożą. Dnia 27 I 1945 r. dosięgła okrutnych zbirów niemieckich, sprawiedliwa ręka Boża, którzy pod naciskiem wojsk bolszewickich - rosyjskich pospiesznie Dakowy Mokre opuścili". Świątynię dakowską otworzył i ponownie poświęcił mianowany przez władzę duchowną administrator parafialnego kościoła ks. Joachim Wolny dnia 26 III 945 r. i odtąd odbywają się nabożeństwa mszalne.

W sumie w czasie wojny Niemcy wysiedlili z terenu parafii około 500 osób, najwięcej w Lubelskie. Ponad 30 parafian zginęło na skutek działań wojennych, na frontach i w obozach zagłady.

Święty cieśla

Jako wotum za 600 lat istnienia parafii na centralnym placu wioski Dakowy Mokre stanęła figura św. Józefa, poświęcona 1 maja br. przez ks. prałata Jana Stanisławskiego, wikariusza biskupiego, przy licznym uczestnictwie wiernych i w obecności miejscowych władz duchownych i świeckich.

Ks. WŁADYSŁAW MARZĘCKI



Jeszcze nikt nie skomentował - bądź pierwszy!


Poprzednia[ Powrót ]Następna

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej