Katakumby przy Via Latina w RzymieChyba nikogo nie trzeba zapraszać do Wiecznego Miasta. Rzym, to korzenie Europy, które czuje się na każdym kroku albo... pod stopami. Dziś o podziemnym cmentarzysku, odkrytym przypadkowo na Via Latina, u zbiegu z Dino Compagni (nieco na południe od Murów Aureliańskich).W 1955 r., w czasie kończenia prac budowlanych przy narożnej kamienicy, przebito otwór w ziemi i okazało się, że pod warstwą twardego tufu, na którym stoi ten i następne budynki, na głębokości około 16 metrów, zalega miasto umarłych. Katakumby zostały bardzo precyzyjnie rozplanowane i wykute w podłożu dużym "nakładem sił i środków". Regularne galerie, łączące się pod kątem prostym i korytarze komunikacyjne (o szerokości jednego i wysokości dochodzącej do trzech metrów) ułatwiały dostęp do cybiculów, usytuowanych po bokach i w zakończeniu galerii, gdzie znajdują się krypty. Wiadomo dziś, że chodniki wykuto na kilku poziomach i sięgnęły one do poziomu wód podskórnych (21 m), które zbierano w specjalnym basenie. Od początku katakumby wzbudzały duże zainteresowanie, bo - w porównaniu z innymi - zadziwiają wyszukanym wystrojem architektonicznym, malowidłami ściennymi i niewykorzystanymi powierzchniami (każdy skrawek był pod ziemią cenny). Czy rzeczywiście właścicielami nekropolii byli jacyś możni, czy bogata wspólnota, należą się im wyrazy podziwu za dbałość o "cmentarne piękno". Katakumby przy Via Latina datowane są na 1 poł. IV w., a pochowano w nich około 400 zmarłych (w 325 grobach). Towarzyszyły im malowidła ścienne o przebogatej symbolice staro- i nowotestamentowej. Trudno znaleźć podobny program w sztuce wczesnochrześcijańskiej, dlatego niektórzy obiekt ten uznają za swego rodzaju Kaplicę Sykstyńską katakumb! Korytarze, cubicula, arcosolia, nisze, krzywizny lunet, sklepienia - wszystko pokrywają wyobrażenia, położone techniką al fre- sco. Mimo upływu czasu ciągle "żywe" pozostają owe zielenie, błękity, brązy i czerwienie. A obrazy biblijne? Dużo ich, jakby w podziemiach miały unosić się powiewy Nadziei i Zmartwychwstania. Przeważają sceny zaczerpnięte ze Starego Testamentu i - co ciekawe - dotrwały one do naszych czasów w lepszym stanie niż postacie Chrystusa, Maryi (siedzącej na krześle z Dzieciątkiem na ręku), Trzech Mędrców, apostołów (postacie sędziów; Piotr i Paweł w togach rzymskich oratorów), Łazarza (wskrzeszenie), czy Samarytanki przy studni. Barwne sceny, świadczące o świadomości pierwszych chrześcijan, odwołują się do prapoczątków ludzkości (Adam i Ewa), wielkich patriarchów, proroków, zaś sceny narracyjne do hebrajskich spotkań z Bogiem (Noe, Mojżesz, Samson, Daniel). Nie wiadomo dlaczego jednemu cubiculum "patronują" bohaterowie mitologii (m. in. Herkules), podczas gdy wokół dominują wymowne symbole chrześcijańskie. Bezcenne malowidła przypuszczalnie powstały w latach 320-350 i "wyszły" z różnych warsztatów (rysunki prymitywne i dzieła sztuki). Nie wiadomo czy pierwowzorami były dla nich mozaiki z pierwszych bazylik, wyobrażenia z sarkofagów, czy miniatury kodeksów. Wypada stwierdzić, że znalezisko z Via Latina pozostaje ważnym, bo jednym z pierwszych drogowskazów na drogach sztuki europejskiej i... trzeba je zobaczyć. ANDRZEJ SIKORSKI
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |