Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Zajaśniał nad światem niczym słońce

     Zajaśniał nad światem niczym słońce - powiedział o nim Dante Alighieri. Jego postać wciąż fascynuje, często wyciska łzy; jego sanktuarium każdego roku odwiedzają tysiące ludzi. Wędrując po wąskich uliczkach jego miasta, które zachowały swój średniowieczny charakter, pytają o życie tego wyjątkowego człowieka, który żył w ciemnym - dla wielu - średniowieczu, o życie człowieka, które wciąż porusza ludzkimi sercami. Kto nie słyszał o Biedaczynie z Asyżu? Ile już o nim napisano dzieł? Czy warto pisać raz jeszcze?

     Św. Franciszek urodził się na przełomie 1181 i 1182 roku. Syn kupca Piotra Bernar- done i Joanny Pica. Byłem w miejscu jego narodzin i zobaczyłem, że zamieniono je na kaplicę. Na chrzcie otrzymał imię Giovan- ni - Jan, ale ze względu na to, że jego matka była Francuzką, od urodzenia niemal nazywano go Francesco - Francuzik.

     Młodość upływała mu beztrosko, nie stronił od ziemskich przyjemności, pragnął zrobić karierę rycerza. Okazja nadarzyła się szybko: w 1202 roku wyruszył na wojnę z Perugią. Miał 20 lat. Rok spędził w niewoli, tam po raz pierwszy doświadczył ubóstwa, tego duchowego i fizycznego. We Franciszku zaczął się proces przemiany: udał się z pielgrzymką do Rzymu, ale dopiero rok 1205 przyniósł mu odpowiedź na pytanie o sens życia. Podczas modlitwy w małym, podupadłym kościółku św. Damiana pod Asyżem Franciszek usłyszał: "Odbuduj mój walący się kościół". Odczytał to polecenie dosłownie. Aby pozyskać środki na odnowę, sprzedał odpowiednią ilość sukna z ojcowskich zapasów, a zdobyte pieniądze przeznaczył na odbudowę kościoła. Ojciec zażądał zwrotu pieniędzy, grożąc wydziedziczeniem. Franciszek oddał pieniądze, ale zrobił krok więcej - wyrzekł się spadku. Stał się biedakiem -ostatnią szatę oddał ojcu. Jezus wskazał mu drogę. Franciszek przywdział brunatny habit, opasał się zwykłym sznurem - narodził się poverello, biedaczyna.

     Do szalonego - w oczach ówczesnych - Franciszka wnet zaczęli przychodzić przyjaciele, którzy chcieli żyć jak on, ubogo, w bliskości Boga, w pełnym zaufaniu do Tego, który żywi ptaki powietrzne i odziewa lilie na polu. W 1210 roku Franciszek z dwunastoma braćmi udał się do Rzymu, by prosić papieża Innocentego III o zatwierdzenie reguły zakonnej. W dwa lata później za sprawą św. Klary zaczęła istnieć żeńska gałąź zakonu.

     Franciszek zmarł w nocy, 3 października 1226 roku. W dwa lata później został ogłoszony świętym przez papieża Grzegorza IX. Franciszek mówił o sobie: "Obrałem sobie świętą biedę za panią, ze względu na moje duchowe i cielesne rozkosze i bogactwa". Ubóstwo doprowadziło go do całkowitego oddania się Bogu: 24 września na górze koło La Verna otrzymał styg- maty - był to pierwszy z całą pewnością poświadczony przypadek tego typu.

     Wyczerpany ciągłymi wędrówkami, głoszeniem kazań, skromny (nie chciał przyjąć święceń kapłańskich i pozostał diakonem) - ile może nauczyć? Ilu zdumiewa? Ilu podziwia jego heroizm? A równocześnie, jak niewielu wierzy, że będąc ubogim, można ubogacać, dzielić się Bogiem? Jak wielu utraciło wiarę, ufając pełnej misce i brzęczącym w kieszeni monetom czy szeleszczącym banknotom?

o. Edward Kryśniak SP
Fragmenty pochodzą z książki Karmię was tym, czym sam żyję, Kraków 1980, t. 2, s. 370-371; t. 3, s. 204-205
eSPe, nr 58


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej