Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Za, a nawet przeciw


     Od zawsze nie cierpiałam posłuszeństwa, schematów, stereotypów i utartych dróg. Zbuntowana angażowałam się we wszystko, co jest przeciw. Skończyłam w tym roku studia, kończę pracę magisterską i dostałam propozycję, aby zaangażować się zawodowo w pewną antysystemową organizację. Pierwszy raz zaczęłam mieć wątpliwości, kiedy dotarło do mnie, że miałabym z tymi ludźmi pracować na stopie zawodowej. Coś mi jednak nie pasuje, bo ludzi walczących o wolność nie odbieram jako wolnych, a organizacja anty- systemowa to też system..

     Spotykamy się dziś z tyloma oporami, krytykami wobec autorytetu, władzy, posłuszeństwa. Od czasów książki "Ameryka zieleni się", nazywanej biblią hipisów, kolejne pokolenia zachowują ostry krytycyzm wobec wszystkich systemów, instytucji i stanowisk, przy jednoczesnym bezkrytycyzmie wobec siebie samych. Jak Pani zauważyła, antysystem to także system. Tam, gdzie pracuje kilkoro ludzi, ktoś musi być kierującym, a ktoś inny - podporządkować się. Nie da się demokratycznie wszystkiego przegłosować i przeprowadzać. Dzieci mają być posłuszne rodzicom, uczniowie nauczycielom, a przestępca sądowi.

     Sam Pan Jezus był poddany swoim ziemskim rodzicom. Prowadził do wolności człowieka od grzechu i szatana. Nie domagał się zaś systemowego wyzwolenia od istniejącego ładu państwowego, mimo że były to czasy okupacji rzymskiej. Nie podważał też znaczenia społecznych autorytetów, choć dostrzegał ich wady. "Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie" (Mt 23,3). Chrystus zbawi! świat przez swoją pokorę i doskonale pójście za wolą Ojca. Stal się "posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej" (Flp 2,8). Wybrańcy Boży, prorocy i święci chcieli z determinacją pełnić wolę Boga, wbrew poglądom i zachowaniu otoczenia. W oparciu o ich przekaz warto zachować swoją antysystemowość.

     Sądzę, że dzisiaj należy zachować dużą ostrożność i czujność w zaangażowaniu się w organizacje wszelkich "obrońców". Historia najnowsza uczy, że niektórzy liderzy mogą być narzędziem w czyichś rękach. Obojętność jest oczywiście gorsza, ale naiwność też boli. Trzeba się angażować, ale w rzeczy naprawdę dobre i z dobrymi ludźmi. Kuszenie wiecznego oskarżyciela szło zawsze po linii obrony "godności i wolności człowieka", tyle że dokonywanej kosztem godności i wolności innych. Jak odróżniać przejawy prawdziwej wolności od pozorów wolności? Przy wolności, jaką przynosi Chrystus, ludzie chętnie słuchają, przyjmują obowiązki i służą. W pseudowolności jest dużo pretensji, wypominania krzywd i hałasu.

ks. Marek Kruszewski

Autor jest proboszczem parafii św. Patryka w Warszawie

Tekst pochodzi z Tygodnika
Idziemy, nr 718


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej