Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Mam AIDS. Dlaczego?!

Wiosną 1992 r. wyszedłem z wojska. Miałem "wielkie plany" na przyszłość; wszystkie runęły. Nadarzyła się wtedy okazja wyjazdu za granicę, a tam dobra praca. Byłem wówczas "gościem" i mogłem sobie na wiele pozwolić. Hulałem do woli i szybko zrobiłem z mojego życia wielki śmietnik. Któregoś dnia zaczepiła mnie na ulicy grupa młodych ludzi. Zapytali mnie: "Kim jest dla ciebie Jezus Chrystus?" Zaskoczony pytaniem, dałem się zaprosić na katechezę ewangelizacyjną. Poszedłem i tak zaczęło się moje nawrócenie. Jezus wszedł w moje życie z ogromem przemieniającej mnie miłości. Stałem się nowym człowiekiem. Byłem szczęśliwy.

Po pewnym czasie wróciłem do Polski. (...) Przypadkowy pobyt w szpitalu przyniósł szokującą wiadomość: mam AIDS. Nie wiem, ile życia mi jeszcze zostało, ale chyba do ostatniego dnia będę zadawał Jezusowi to pytanie: Dlaczego?!

Janusz

Dlaczego?

Januszu! Czy ty wierzysz, że Jezus ciebie kocha? Czy ty pokładasz swoją nadzieję w Nim? Czy On jest dla ciebie Bogiem wszechmogącym i przyjacielem, który nie zawodzi? Czy rozumiesz, czym jest Miłość - ta prawdziwa?

Odpowiedź na twoje "dlaczego?" znajdziesz w odpowiedzi na pytania, które postawiłem na początku. Musi to być odpowiedź gorącej, żywej wiary, a nie zimnego, ludzkiego racjonalizmu. Współczesny człowiek, który spotyka się z cierpieniem własnym lub innych, często oskarża Boga o niesprawiedliwość. Niekiedy krzyż, którego się nie akceptuje, staje się powodem bluźnierczych stwierdzeń: "Bóg mnie nie kocha", "Bóg dopuszcza zło", "Boga nie ma, bo gdyby był, nigdy by na to nie pozwolił".

Ale Jezus daje nam przykład, jak przyjmować to, co po ludzku jest trudem, cierpieniem, krzyżem. Ogród Oliwny: Syn modli się do Ojca. Chyba się lęka, tak zupełnie po ludzku. Wie, że ma umrzeć, ale prosi Ojca: "Jeśli to możliwe, oddal ode Mnie ten kielich". Zaraz jednak dodaje: "Nie moja wola, ale Twoja, Ojcze, niech się stanie". Kiedy patrzymy na Jezusa konającego w Ogrójcu, możemy się zapytać: Czy Bóg, który jest wszechmogący, nie mógł znaleźć innego sposobu, by zbawić świat?

To twoje pytanie "dlaczego?" jest echem pytania o sens cierpienia i śmierci Syna Bożego. Odwróciłeś się od zla, które było w twoim życiu, żyjesz po Bożemu, a odnosisz wrażenie, że Bóg zachowuje się tak, jak gdyby nie dostrzegał twojego nawrócenia, jak gdyby ciebie nie kochał.

Januszu: czy Bóg kochał swojego Syna, Jezusa? Kochał! Dlatego właśnie umiłowany Syn Boży w doskonały sposób zadośćuczynił za grzech człowieka, a jednocześnie dał nam największy, wiarygodny znak miłości do człowieka - za tak wielką cenę zostaliśmy nabyci. Jezusowe posłuszeństwo jest nie tylko doskonałym zrealizowaniem woli Ojca, ale najdoskonalszą odpowiedzią miłości człowieka na Miłość Boga. W tym poznaliśmy, czym jest prawdziwa Miłość - Bóg ofiaruje samego siebie, dobrowolnie i bezwarunkowo.

Często zachowujemy się tak, jak Apostołowie tamtej nocy, gdy uwięziono Chrystusa: uciekamy, zamykamy się w ścianach naszych domów, byle by tylko nie spotkało nas to samo, co Mistrza. A przecież On mówi: "Jeśli chcesz pójść za Mną, weź swój krzyż i naśladuj Mnie". Twoja choroba, Januszu, której się nie spodziewałeś, jest krzyżem, który stanął w twoim życiu. Patrz, jak Jezus przyjmuje swój krzyż - "Twoja wola niech się stanie, Ojcze". Podejmij krzyż z miłością, przyjmując go konsekwentnie i godnie. Nie szukaj zbędnych tłumaczeń tego, co ciebie spotkało. Wyrusz stromą ścieżką na Golgotę, tak jak Jezus. Twoja choroba nie jest hańbą odrzucenia czy zapomnienia przez Boga, ale drogą naśladowania Mistrza, którego ślady stóp odkrywasz w swoim życiu.

Żaden człowiek nie rozkoszuje się cierpieniem, jednak chrześcijanin, przeżywający je jako naśladowanie cierpiącego Jezusa, odkrywa w nim zupełnie nowy wymiar. Nie jest to osamotnione zmaganie się z niechcianym, ale realizacja Bożego zamysłu, który jednoczy nas z ofiarą Zbawiciela. "Moje jarzmo jest słodkie, a ciężar lekki" - zapewnia Chrystus. Wiara w Jego słowo daje nam łaskę, która uzdalnia do przekroczenia ludzkich ograniczeń i słabości. Januszu! Bóg daje tobie zaproszenie do szczególnego udziału w misterium Jego miłości: zaufaj Miłości! Idź za Mistrzem, którego spotkałeś tamtego dnia na ulicy, gdy zapytano cię, kim On dla ciebie jest. Od tego czasu On przemienił twoje życie, a teraz zaprasza ciebie, byś pomógł Mu dźwigać krzyż. Nie myśl nad tym, ile dni życia jeszcze ci pozostało. Przecież wiesz, że Jezus nie zaprasza ciebie w nieznane. On prowadzi do domu Ojca, gdzie mieszkań jest wiele. On zaprasza na ucztę, bo znalazł cię godnym swojego zaproszenia. Krzyż, który stoi na twojej Golgocie, jest znakiem zwycięstwa, bramą otwierającą wieczny poranek zmartwychwstania. Nowa Nadzieja, którą daje Jezus, zawieść nie może.

Wierzymy w Zmartwychwstanie, ale czy rzeczywiście wyrażamy tę wiarę naszym życiem? Ta największa prawda naszej wiary uczy nas, że Jezus raz na zawsze wszedł w historię człowieka i nadal jej wieczny wymiar. Nasze życie to wędrówka z Nim do Emaus. Tak jak wtedy wyjaśniał uczniom Pisma odnoszące się do Niego, tak teraz gotów jest wskazać nam sens wydarzeń, które pozostają dla nas niezrozumiałe. Tak jak wtedy pozostał z nimi i dał się poznać przy łamaniu chleba, tak dziś pozostaje z nami, jak przyjaciel, dzieląc naszą powszedniość. Ten, kto naprawdę kocha Jezusa, potrafi zrozumieć to, co pozostaje absurdem dla ateistycznej koncepcji życia.

Po zmartwychwstaniu Jezus staje pośród swoich uczniów: "Pokój wam, nie lękajcie się, Ja jestem!" Daje im odwagę i moc Ducha, aby świadczyli o Nim przed światem. Życzę ci, Januszu, tego pokoju, który daje Zmartwychwstały Jezus. Mam również nadzieję, że znajdziesz życzliwe wsparcie i pomoc w swoim otoczeniu.

Wszystkim chorym i cierpiącym życzę, by zapatrzeni w krzyż Jezusa Chrystusa, odkryli radość tajemnicy Zmartwychwstania. "Kto krzyż odgadnie, ten nie upadnie..."

O. Ryszard Iwanowski


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ] 
 
[ Strona główna ]


Modlitwy | Opowiadania | Zagadki | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej