Pamiętaj na przykazania i nie miej w nienawiści bliźniego (Syr 28, 6 i 7)Czy można aż tak nienawidzić? Widocznie można, bo jak to wytłumaczyć? W jednej z wiosek żyły w zgodzie dwie rodziny Żyły w zrozumieniu i pomocy wzajemnej do pewnego momentu. Pani Bożena codziennie przyjeżdżając pod szkołę po swoje dziecko, z dobroci serca zabierała także pozostałych troje małych mieszkańców tej samej wsi. Pewnego dnia rodziny poróżniły się, jednak nosząc urazy w sercu nie zdobyły się na pojednanie i zapomnienie. Mijały tygodnie, a wzajemna niechęć wzrastała i przerodziła się w nienawiść.Pamiętaj na ostatnie rzeczy i przestań nienawidzićKonkretnym przejawem tego stała się przykra i bolesna decyzja dla pani Bożeny, która odtąd spod szkoły zabierała jedno dziecko mniej. Martyna, córka znienawidzonych sąsiadów, uczennica trzeciej klasy z konieczności po lekcjach prawie 2,5 km pokonuje sama. Trwa to już kolejny miesiąc. Bogu ducha winne dziecko, stało się przedmiotem zemsty. Co się dzieje w sercu i umyśle dziewczynki, gdy idąc w deszczu czy mrozie widzi mijający ją samochód sąsiadki, pani Bożeny?Przeżywamy ostatnie dni Wielkiego Postu. Coraz intensywniej Kościół przemawia i przedstawia nam cierpienia Pana Jezusa. W wielu parafiach mają miejsce rekolekcje i spowiedzi. Wszystko to wsparte łaską Bożą powinno owocować pojednaniem z ludźmi, także tym najtrudniejszym, jakim jest wyjście z miłością naprzeciw nienawiści. Nienawiść nie ma żadnego uzasadnięnia, dosłownie jest bezsensowna. Niszczy i zabija. Prowadzi do potępienia. Zastanawiając się co dzieje się w sercu i umyśle Martynki, gdy widzi mijający ją samochód, nie sposób zadać pytania, co przeżywa pani Bożena, która mija po lewej stronie szosy dziecko znienawidzonych sąsiadów? Jestem przekonany, że Pan Bóg daje różne znaki, czyli łaski ludziom nienawidzącym bliźnich. Wszystko po to, by przełamując się wewnętrznie doszli do pojednania. Przecież rozumnie i z wiarą odmawiane prośby modlitwy Pańskiej, szczególnie: "...i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom" może Bóg wysłuchać. Pytamy: jeśli nie wysłuchuje, to czyż nie jest to znak słabości naszej wiary i braku rozumienia co wypowiadamy? Co przeżywał, albo z czym się spotkał poeta Jan Romocki, który w wierszu "Modlitwa" napisał: Uchroń od zła i nienawiści, Niechaj się odwet nasz nie ziści. Na przebaczenie im wieczyste Wlej w nas moc, Chryste. Nienawiść, nawet ta skierowana do tych, których nigdy nie spotkamy osobiście i nie zamienimy ani słowa z politykami, też jest bezsensowna i niszczy. Nie żyjmy w złudzeniach i nie oszukujmy siebie: żyjąc i umierając w nienawiści wiecznością staje się piekło. Tych, którzy czytają ten tekst, a sumienie daje znaki, iż trzeba wyjść z miłością naprzeciw nienawiści zachęcam do modlitwy: "Boże daj mi tyle lat życia, ile potrzebuję do tego, by umarła moja nienawiść..." Ks. WOJCIECH
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |