Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Kara boska

     W głównych prawdach wiary zostało napisane: "Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze". W młodości było mi trudno się zgodzić wewnętrznie, że Bóg jest taki karzący. Proszę się nie gniewać, ale myślałam, że to księża tak straszą Bogiem, a Bóg jest miłością. Z wiekiem zrozumiałam, że z Bogiem to także nie żarty. W dalszym ciągu nie wiem jednak, jak mam odbierać tę trudną prawdę wiary o Bogu sądzącym.

     Po pierwsze, oznacza to, że Bóg jest Sędzią - a nie ja. Człowiek nie bywa sędzią sprawiedliwym, bo wie za mało i kocha zbyt mało. "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni", "bo tylko Pański Sąd sprawiedliwy, ludzki kaleki albo krzywy". Tak uczy Słowo Boże. Niestety, nie słuchamy go. Osądzamy bliskich, sąsiadów, polityków. Osądzamy - czyli grzeszymy. Tak jest.

     Po drugie, to Bóg - a nie człowiek - za dobro wynagradza. Nasze ludzkie nagrody bywają "zanieczyszczone" albo są nagrodami pozornymi. Rodzą zazdrość albo poczucie krzywdy innych. Uzależniają. Rozpieszczają, czyli rozpuszczają. Nie są wolne od manipulacji. Dlatego warto jałmużnę dawać w ukryciu, aby nie odbierać nagrody od ludzi i na sposób ludzki. Lepiej jest, kiedy "Ojciec, który widzi w ukryciu, odda Tobie". Pan Bóg daje hojnie i nagradzając przede wszystkim wychowuje. Dlatego też nagroda Boża z perspektywy czasu przynosi zawsze większe zyski niż nagroda ludzka.

     Po trzecie, Bóg za zło naprawdę karze. Na pewno jako księża mamy wiele win i do Ewangelii dodajemy swoje lęki, ale to nie księżowski pomysł, że Bóg nie(toleruje zła. Jesteśmy tak skonstruowani przez Stwórcę, że zło niszczy nas i naszych bliskich. I oddala od Boga. Łudzimy się wprawdzie kłamliwie, że bez Boga i bez przykazań, współcześnie i nowocześnie, zbudujemy sobie szczęście. Samych siebie w ten sposób krzywdzimy, czyli karzemy, bo "bez Niego nic uczynić nie możemy". Budując na sobie, czyli na piasku, poniesiemy klęskę.

     Tyle że Boże działanie jest długofalowe. Kara jest w praktyce konsekwencją grzechu. Kiedy mówimy, że Bóg mnie karze, stwierdzamy: Bóg pozwala, aby dotknęły mnie skutki mojego grzechu. Gdyby Bóg nie pozwolił doświadczyć nam konsekwencji naszych uczynków, dalej byśmy trwali na złej drodze, w krzywdzie i beznadziei. Przykładem jest syn marnotrawny. Kiedy cierpiał głód i nie mógł jeść ze świniami, były to konsekwencje jego odejścia od ojca. Kara Boża polegała na tym, że Bóg nie dał synowi marnotrawnemu ochrony od głodu, ale pozwolił na jego nędzę. W ten sposób widać, jak również kara Boża stanowi przejaw Jego miłości do nas.


ks. Marek Kruszewski


Tekst pochodzi z Tygodnika

6 czerwca 2010


   

Wasze komentarze:
 aneta: 28.11.2017, 23:11
 BOG jest na szczęście sędzią sprawiedliwym,ponieważ jest sedzią jedynym,i nawet jego syn nie mógł s adzić,jak święci.aLE NIESPRAWIEDLWII BĘDĄ SIĘ SMAŻYĆ W PIEKLE,ktore sami wyrządzają,jest oko za oko-ząb za ząb albo zwracanie się w stronę dobra,jesli ktoś nie zwroci się w stronę dobra,może być pewien,że czeka go kara.
 Sceptyk: 16.12.2016, 11:22
 Bóg nie karze... Sodoma i Gomora, potop - tak tylko pozwolil, zeby zło dotknęło grzeszników. Zastanawiam sie tylko ile dzieci zginęło podczas tych praktyk. Pewnie nie ochszczone były....
 o Bogu: 29.11.2016, 11:45
 Nie zamierzam tego nawet czytać. Szkoda mojego wzroku. Widzę, czuję i doświadczam i wiem jak jest. Wina Boga, że doświadczam tego, co niesprawiedliwe, złe oraz wymierzone przeciwko mojemu istnieniu. Okradł mnie twój Bóg. Czyli Ty.
 żegnam: 11.10.2016, 08:25
 Nie chce mi się już więcej słyszeć o grzechach. Nic z tego nie mam. Z dobrych czynów również.
 as: 31.03.2016, 22:13
 Cierpię przez oszczerców! Ja zawiniłem??? A jeśli jestem niewinny i nic nie zrobiłem z tego o co mnie oskarżają??? Jeśli cierpliwie znoszę upokorzenia? Jeśli prawdę zna tylko Bòg???Kara spotkała mnie a nie oszczerców. Ja mogę wytrzymywać niesprawiedliwość.....albo cierpieć dla sprawiedliwości..... Albo...jeszcze nie wiem co. ? A może Bòg się że mnie wyśmiewa??? Sam nie wiem jak to jest z tą Bożą karą
 basia: 07.03.2014, 00:05
 ale jaja
 Południe przed wieczorem: 02.02.2013, 23:59
 Bóg nie karze, tylko pozwala by zło dotknęło człowieka. Bóg nie jest twórcą złego, które stało się złem samo z siebie. Padła w propozycja, aby zlikwidować zło. W przypowieści o siewcy, w której też wyjaśnione zostało dlaczego zło ma być do samego końca, do żniwa. Dlaczego zło przybiera postać dobra? Stara się różnymi sposobami dostać się do drzewa życia, czyli do wieczności, czyli do norm, kanonów, itp, dających życie wieczne, czyli światłość. Zło może przybrać kształt samego Boga, jeśli ktoś potrafi to zrozumieć, potrafi przybrać każdą formę, ukryć się w dobru, itp. Zło działa i wydaje się czasem, że to Bóg karze. Bóg tylko pozwala działać złu, a nawet zabrania likwidowania zła.
 leon: 27.01.2013, 17:35
 A dlaczego choruję na depresję? Czy Bóg karze mnie za coś co zrobiłem? A akurat znam ludzi, którzy są gorsi ode mnie (bez cienia pychy mogę tak napisać) i mają się bardzo dobrze...Nie rozumiem, nie akceptuje...:/
 Marta: 13.06.2010, 20:38
 wreszcie odpowiedź padła, bo ja też to pytanie noszę w sobie, ale doświadczywszy kary Bożej widzę też większe dobro z tego wyrastające; tylko jak tłumaczyć dzieciom, które w podręczniku do religii mają że Bóg nie karze, gdy nieszczęścia w formie np. kataklizmów nas spotykają, bo przecież są dobrzy i dzieci, które tego wespół doświadczają; trochę rozumiem na swój użytek o tej zastępczej sprawiedliwości, kiedy dobrzy cierpią za złych
 darek: 28.03.2008, 21:06
 Duzo mi pomogło,tak krótko.
(1)


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej