Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Najpiękniejsze ścieżki są wysoko w górach, ale nie wszystkie prowadzą na szczyty

Zaprosili mnie na spotkanie. Kilka dziewcząt i paru chłopców znałam wcześniej, o reszcie wiedziałam, że większość z nich studiuje i ma głowę otwartą na to co się wokoło nich dzieje. Organizowali jakąś akcję charytatywną, mieli kilka niezłych pomysłów, chcieli wiedzieć, co ja o tym myślę. Spotkanie szło z planem i szybko, a mimo to Zosia przeprosiła, że musi już wyjść, bo idzie do dziadka. Prawda, przecież to Dzień Dziadka! To był sygnał dla Adama, który od dłuższego czasu był jakiś nieswój. Tak bez wstępu zaczął mówić, a im dłużej mówił, tym większa robiła się cisza.

- Mój dziadek opowiadał mi o pewnych zwierzętach - nie pamiętam już ich nazwy - które co pewien czas wchodzą całymi stadami do morza i tam giną. Nie wiadomo dlaczego dochodzi do tego. Atmosfera, jaką dziadek tworzył wokół tej opowieści, miała duży ładunek złowrogiego romantyzmu i filozoficznej zadumy.

Tyle lat minęło, a ja pamiętam każde słowo dziadka, a szczególnie jego komentarz do tej historii. - Ludzie czasami - mówił - postępują podobnie. Idą za stadem i nie myślą, że niekiedy lepiej i bezpieczniej pójść własną drogą.

Człowiek ma przecież wolną wolę i może wybierać. To nie jest łatwe, ale jak się ma wiarę w swoje przekonania, to zawsze daje się sobie radę. - A co to jest wiara? - pytałem wtedy dziadka, a on uśmiechał się jak stary Indianin i po krótkim namyśle odpowiadał: - Najpiękniejsze ścieżki są wysoko w górach, ale nie wszystkie prowadzą na szczyty. Może się okazać, że ta, którą wybraliśmy, jest zastawiona ogromną skałą i wtedy, jeśli bardzo będziemy chcieli znaleźć się na upragnionym szczycie, to skała przeniesie się na inne miejsce. Bóg to uczyni. I to jest synku wiara. Zapamiętałem tę lekcję. Wiem, że wielu moich kolegów też tę lekcję zna. Widać mieli podobnych dziadków. Wiem, że nie ma takiej skały, takiej góry, której przenieść nie można. Większość Polaków o tym wie, a jednak to, co dostarcza nam rzeczywistość budzi zdziwienie i smutek. Co się stało z naszą wiarą nadzieją z naszym słynnym polskim entuzjazmem? Dlaczego w to miejsce weszły sceptycyzm, bylejakość, tandeta, małpowanie złych wzorców? Coraz częściej myślę - co się stało z moimi kolegami (a może również ze mną samym?), oni nie chcą gór przenosić, bo oni w to nie wierzą lub nie mają na to siły. Zabrakło wiary w polityce, w życiu społecznym, w rodzinie. Kiedy to się stało? A właściwie dlaczego?

Adam gwałtownie przerwał, spuścił głowę i nerwowo zaczął stukać w blat stołu. Wszyscy patrzyli na niego w zdumieniu. On-taki luzak, kto by pomyślał? Pytania postawione przez Adama dla mojego pokolenia są w zasadzie retoryczne, ale dla dwudziestolatka mogą stanowić bardzo poważny problem, którego nie można zignorować. W tym wieku młody człowiek przechodzi bardzo ważny etap w poszukiwaniu sensu życia i nie wolno zostawiać go samego.

Adam... miałeś szczęście, nie każdemu trafia się taki dziadek. Ukazał ci perspektywę życia, a właściwie perspektywę twojego własnego wnętrza.

Wszyscy rodzimy się z tym potencjałem wiary i nadziei. Problem leży w tym, żeby go nie przysypać śmietnikiem, nie zatłuc, nie zakrzyczeć. I tu właśnie leży niezaprzeczalna rola rodziny. Ci, którzy próbują tę rolę wykrzywiać lub wręcz ośmieszyć, podcinają gałąź, na której siedzą. Rozumiem twój smutek, ale do końca go nie podzielam. Zgoda, to co się dzieje na naszych oczach może budzić zdziwienie i zaniepokojenie, ale to przecież jest tylko jedna strona medalu. Bo obok nas jest wiatr i smak ma ranny deszcz, a na balkonie żywy kwiat. Czyż nie tak? Znam wspaniałych młodych ludzi, oni wiedzą gdzie szukać wartości i wiedzą jak przenosić góry. Ty przecież też znasz ich, czyż nie jesteś jednym z nich? Może to i prawda, że Polacy chwilowo zgłupieli, może zapomnieli na moment co się robi z tak ciężko zdobytą wolnością jednak wierzę w rychłe opamiętanie.

A poza tym, bunt wcale nie musi oznaczać negacji, czasami w buncie dość jasno zaznacza się chęć powrotu do źródeł, a więc do prawdy i uczciwości, do tego co jest zapisane w naszej naturze, do normalnej ludzkiej miłości.

KRYSTYNA HOLLY
Pismo Katolickie Pielgrzym
nr 212


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Trzy studnieTrzy studnie

Tak bardzo chcę mieć przyjacielaTak bardzo chcę mieć przyjaciela

Co to jest dusza?Co to jest dusza?

O teologii Ojców KościołaO teologii Ojców Kościoła

Święta Góra Izraela - Góra SyjonŚwięta Góra Izraela - Góra Syjon

Najbardziej popularne

Litania do Najświętszej Maryi PannyLitania do Najświętszej Maryi Panny

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej