Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Domowe bójki między rodzeństwem - czy to normalne?

Bójki między rodzeństwem zdarzają się tak często, że należałoby je właściwie uznać za normę. Tylko czy komuś przynoszą one pożytek? Jest wygrany, jest przegrany, jest płacz i siniaki, i rodzice, którzy nie mogą zaznać spokoju.

Obserwując moich siostrzeńców (jest między nimi 5 lat różnicy) zauważyłam, że były takie okresy, kiedy ich jedynym zajęciem było okładanie się nawzajem. Teraz, starszy ma 15 lat, ich relacje ograniczają się do kłótni słownych. Ponieważ moja siostra jest ode mnie starsza prawie o 10 lat, więc nie miałyśmy okazji do bicia się, chociaż nie przepadałyśmy za sobą. Zawsze uważałam, że ma lepiej ode mnie, bo miała swój pokój, a kiedy jej nie było przeglądałam rzeczy i czytałam listy. Właściwie tylko się kłóciłyśmy, normalnie zaczęłyśmy ze sobą rozmawiać, kiedy już dorosłyśmy, a właściwie kiedy ja dorosłam. Czasem moja siostra zwierzy mi się, że już nie wie, jak ma postępować ze swoimi synami. Wydaje się, jakby nie potrafili normalnie ze sobą rozmawiać, młodszy popadał w trudną do opanowania złość, a starszy musiał mu ustępować. "Ty głupku", "Barani łbie" - takie i jeszcze bardziej wymyślne wyzwiska wysłuchiwać muszą chyba wszyscy rodzice mający więcej niż jedno dziecko. A kiedy dochodzi jeszcze do bójek, naprawdę trudno to wszystko wytrzymać.

"Zabronić dzieciom bić się to tak, jakby zabronić im oddychać"

Tak powiedziała jedna zdesperowana mama. Czasem taka desperacja prowadzi do tego, że naganne zachowanie swoich dzieci uważamy za coś tak normalnego, że przestajemy się tym przejmować. Rodzice zaczynają mówić np. o prowokacji, w wyniku której Zosia wykręciła rękę Danusi, a Antek rzucił samochodzikiem w Jasia. Czy nie zdarza się tak, że przez taką postawę akceptujemy w rodzinie to, co poza nią uważamy nie do przyjęcia. Dlaczego nasze dzieci się biją, dlaczego wciąż popadają w konflikty, skoro w naszej rodzinie panuje miłość i wzajemny szacunek? Być może głównym powodem konfliktów między rodzeństwem jest rywalizacja: o względy i miłość rodziców. Być może to naturalne, że każde dziecko chce być górą, to po prostu duch współzawodnictwa, który nie ma nic wspólnego z rodzicami. A może to coś w rodzaju zabawy, która w danym wieku przybiera taką formę, aby później przekształcić się w przyjaźń? Tak przypuszczają psychologowie. A jeśli spytać samych rodziców, dlaczego dzieci krzyczą, przeklinają, rzucają w siebie przedmiotami, tych odpowiedzi będzie więcej: bójki o własność ("to moje", "moje" jest nawet to, co należy do brata); czasem dziecko jest złe na siebie i nie ma na kim się wyładować; rozzłościł je kolega, a jego nie może uderzyć, więc bije brata; ma kłopoty w szkole, np. nakrzyczał na niego nauczyciel; z nudów też można się bić, zaczyna się od zaczepki słownej; starsze dzieci dzięki temu, że "przyłożą" maluchowi czują się silniejsze i ważne.

Nie bądź sędzią

Każde dziecko pragnie usłyszeć: "Masz rację, a twój brat nie", "Tak, to on zaczął, a ty tylko się broniłeś". Najczęściej mamy ochotę stanąć po stronie poszkodowanego, młodszego, bardziej uległego. Niedawno gościłam w domu przez parę dni swoją szwagierkę z synem. Mikołaj ma 5 lat, jest starszy od mojej Niny prawie o 2 lata, ale od razu było widać, że to ona rządzi. Ma mocniejszy głos, więcej pomysłów, nie jest płaczliwa i śmiało podejmuje decyzje. Mikołaj zaś chowa się za mamę i z byle powodu płacze. Nie potrafi walczyć o swoje - od razu godzi się z porażką, choć bardzo rozpacza.

Goście przywieźli ze sobą dwie kolorowe poduszki, aby było sprawiedliwie: jedna dla Mikołaja, druga dla Niny. Nie było jednak całkiem sprawiedliwie, bo obie miały inne rysunki. Nina natychmiast zapragnęła poduszki Mikołaja, a kiedy zobaczyła w jaką rozpacz wpędza go tylko jej dotknięcie, zaczęła robić to specjalnie. Specjalnie zabierała mu jego poduszkę, uciekała i z satysfakcją patrzyła jak Mikołaj strasznie płacze i skarży swojej mamie.

Co można było zrobić? Nakrzyczeć na jedno i drugie i kazać przestać. Zabrać obie poduszki i schować. Próbować przekonać, żeby się wymienili na chwilę poduszkami. Stanąć po stronie poszkodowanego i skrzyczeć Ninę. Można też powiedzieć, że nie obchodzi nas ta sprawa, tylko nie chcemy słuchać kłótni więc ma być spokój. A co myślą w każdym przypadku dzieci? Myślą tak: "Jeśli przestanę, to ona (on) postawi na swoim", oskarżają się nawzajem: "To jego wina, chciałam tylko się przypatrzeć" - "To jej wina, zabrała moją poduszkę". Jeśli każesz im przestać i mówisz, że nie obchodzi cię o co poszło, dzieci będą czuły się odtrącone i usłyszysz: "Proszę, wysłuchaj mnie mamo", "Chcę ci coś powiedzieć", a jeśli zabierzemy im przedmiot sporu (tak zrobiliśmy z poduszką) poszkodowane dziecko może pomyśleć: "Ona zawsze wszystko psuje", albo: "Przynajmniej on też nie ma poduszki". No i teraz chyba widzimy jasno, że żadne z tych postępowań nie służy, ani nie pomaga bijącym się dzieciom. A wręcz wywołuje jeszcze większą wzajemną niechęć i urazę.

Jak im pomóc?

Przede wszystkim raczej nie uda nam się dociec bezpośredniej przyczyny zajść. Każdy z wojowników jest przekonany o własnej niewinności. Nie dajcie się wobec tego wciągnąć w dyskusję. Postarajcie się też nie zadawać pytań w rodzaju: "Czy musicie ciągle się bić?", "Dlaczego ty go wciąż zaczepiasz?".

Jeśli więc wkraczasz pomiędzy kłócące się i bijące dzieci zacznij od stwierdzenia, że dzieci są na siebie złe. To pomoże im ochłonąć, zaczną prawdopodobnie opowiadać swoją wersję wydarzeń. I pewnie każde z nich będzie miało trochę racji. Ale ty nie daj się wciągnąć, tylko wysłuchaj ich z szacunkiem. Potem doceń wagę problemu, np. "Rozumiem, hm, to nie takie proste. Dwoje dzieci ma ochotę przytulić się do tej samej poduszki". Mówiąc: "Myślę, że jeśli się nad tym wspólnie zastanowicie, to znajdziecie jakieś najlepsze rozwiązanie" dajesz wyraz przekonaniu, że masz do dzieci zaufanie. A potem wyjdź z pokoju. Dzieci poczują się docenione i dorosłe, bo same muszą rozstrzygnąć problem, a do tego żadne z nich nie będzie czuło się ani wyróżnione ani przegrane. Jeśli jednak mają z tym trudność, rodzic może od niechcenia rzucić jakiś pomysł wychodząc z pokoju.

Gdy sytuacja staje się niebezpieczna

Czasem trudno jest dostrzec różnicę między bójką dla zabawy, czyli takim rozrywkowym siłowaniem się, a prawdziwą bijatyką. Wtedy najprościej zapytać: "Bijecie się na niby, czy naprawdę?". Może się wtedy okazać, że to co dla jednego było "miłym spędzeniem czasu" drugiemu sprawia autentyczny ból. Wtedy należy jasno ustalić zasadę: jedno dziecko nie może zabawiać się kosztem drugiego. Jeśli bójka wygląda na poważną i może stwarzać niebezpieczeństwo musimy się wtrącić. Wprawdzie powiedzieliśmy, że rodzice nie powinni się wtrącać, ale z drugiej strony, kiedy sytuacja staje się niebezpieczna dziecko ma prawo wymagać interwencji dorosłych. Nie możemy pozwolić na to, aby jedno z dzieci było dyskryminowane przez rodzeństwo za obrażanie słowne. Kiedy widzisz sytuację, w której dzieci mogą zrobić sobie krzywdę natychmiast wkrocz i zacznij od opisania tego, co widzisz stanowczym głosem. Następnie ustal granice: "Ta sytuacja jest groźna. Obaj musicie się uspokoić" i rozdziel dzieci: "Każdy do swojego pokoju i to już". Można jeszcze podkreślić swoją opinię na ten temat: "W tym domu nie wolno robić sobie krzywdy". Dziecku w wieku przedszkolnym lepiej powiedzieć: "Nie wolno ci bić siostry" niż "Musisz być dobry dla siostry". Odniesie to lepszy skutek, ponieważ dzieci w tym wieku lubią reguły, które są proste i konkretne.

NATALIA BUDZYŃSKA



Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Nabożeństwo Pierwszych Sobót MiesiącaNabożeństwo Pierwszych Sobót Miesiąca

św. Franciszek Ksaweryśw. Franciszek Ksawery

Modlitwa do św. Franciszka KsaweregoModlitwa do św. Franciszka Ksawerego

Litania do św. Franciszka KsaweregoLitania do św. Franciszka Ksawerego

Tulipan dla Pana JezusaTulipan dla Pana Jezusa

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej