Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Świąteczny dzień

Mama wychodzi do pracy. Dziwne. Nigdy tego nie robiła. Przynajmniej tak się wydaje dzieciom. Z tego, co zdążyły zaobserwować i do czego przywykły, mama zawsze, jak świat światem, była w domu. Poniekąd stanowiło to tego domu fundament. Nieoczekiwana zmiana sytuacji wywołuje więc dezorientację i niezadowolenie. Najmłodszy Antoś wyczuwa, co się święci, zaledwie ujrzy rodzicielkę przy drzwiach wyjściowych. Przypada do jej nóg i ciągnie za sznurówki: - Mama, nie zawiązuj butów! Tak, za wszelką cenę nie wolno dopuścić, by mama zawiązała buty, bo wtedy wydarzy się coś takiego, czego lepiej nie wywoływać, mówiąc głośno: - Mama, nie idź!

Trudno, idzie. Szczęśliwie tylko dwa razy w tygodniu. Ale w każdy poniedziałek jej nieobecność zwykle przedłuża się na tyle, że dzieci nie są w stanie doczekać jej powrotu. I choć przy tacie tak samo, a nawet sprawniej idzie kolacja, mycie, czytanie książeczek, zasypiać trzeba bez maminego całusa. A to pewien brak, którego trudno nie odczuć.

Cóż jak nie odczuty brak może spowodować, że się docenia to, co się zawsze miało i w jakiejś mierze utraciło? Może więc i mama, która wraca z pracy, okaże się kimś mniej oczywistym, za to bardziej zauważonym, cennym, szanowanym? Wygląda na to, że niekoniecznie. Tak jakby poniedziałkowe manifestacje miały być tylko przeciwko wychodzeniu mamy z domu. I jakby brakło już pary na to, żeby w pozostałe dni się cieszyć, że mama w domu jest. Z tą dość gorzką refleksją wiążę jednak buty, próbując się zdystansować od towarzyszących temu aktów buntu lub rozpaczy. - Czy dzisiaj poniedziałek? - rozpoznaje w tej chwili sytuację czteroletni Grześ. I konkluduje radośnie: - No to jutro będzie wtoruś! Mama wróci z pracy wcześniej!

Oto prawdziwie świąteczny dzień: kiedy odzyskuje się utracone. Dzień godny tej czulej nazwy: wtoruś. Warto czekać na niego niego cały tydzień.

Lidia Molak

Tekst pochodzi z Tygodnika
Idziemy, 30 stycznia 2011



Wasze komentarze:
 KAsia: 22.02.2011, 08:09
 Oj tak. Pamiętam to uczucie kiedy mama wychodziła do pracy. Przyzwyczaiłam się, ze tato jest dłużej w pracy ale najgorzej jak mama szła na noc. Jest pielęgniarką i niestety nigdy nie mogliśmy cieszyć się świętami razem :(
(1)


Autor

Treść

Nowości

Modlitwa do bł. ks. Bronisława MarkiewiczaModlitwa do bł. ks. Bronisława Markiewicza

Litania do bł. ks. Bronisława MarkiewiczaLitania do bł. ks. Bronisława Markiewicza

Modlitwa do św. Hiacynty MariscottiModlitwa do św. Hiacynty Mariscotti

Modlitwa do bł. ks. Zygmunta PisarskiegoModlitwa do bł. ks. Zygmunta Pisarskiego

Modlitwa do św. TeofilaModlitwa do św. Teofila

Modlitwa do św. MartynyModlitwa do św. Martyny

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej