Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Hare Kriszna - Droga donikąd

Do zabrania głosu w sprawie ruchu Hare Kriszna zainspirował mnie artykuł Rozrywka. Zabawa. Tym przyciągają nowych adeptów, zamieszczony w 23 numerze "Gościa Niedzielnego". Autor lub autorka przytacza w nim zasłyszaną w autobusie rozmowę dwóch nastolatek, z których jedna z wielkim przejęciem opowiadała o sekcie Hare Kriszna, zafascynowana "cudownym przyjęciem, z jakim się tam spotkała". Jednak na pytanie koleżanki o istotę tego ruchu nie potrafiła nic odpowiedzieć.

Niestety z przykrością, a i z pewnym lękiem, obserwujemy, że niejedna taka nastolatka uległa złudzie atrakcyjnemu obrazowi sekty, atmosferze zabawy, rozrywki, ogólnej wesołości, braterstwa. Bardzo wielu, szczególnie młodych ludzi, dało się wciągnąć w "tryby tej machiny", której zewnętrzny wizerunek daleki jest od rzeczywistego. Prawdę o sekcie Hare Kriszna odkrywa autorka książki, wydanej przez WAM (31-501 Kraków, ul. Kopernika 26), pt. Droga donikąd. Hare Kriszna - Lotta Danielson.

Lotta, bezpośrednio po maturze, stojąc u progu dorosłości, nie bardzo jeszcze wiedziała, co ze sobą począć, co robić w życiu. Wtedy spotkała na swojej drodze ludzi z Hare Kriszna i wydało się jej, że to jest właśnie to. W swej książce pisze: "Gdy człowiek jest młody, jest ciekawy samego siebie, ciekawy życia i tego, co może nam ono zaoferować. Równocześnie tak ważne jest poczucie, że robi się coś dobrego. Coś pożytecznego. Chce się wspólnie tworzyć lepszy świat. 1 nagle znajduje się grupa ludzi, która zdaje się odczuwać w ten sam sposób i która rzeczywiście próbuje robić coś dobrego. W końcu zostaje się członkiem tej dobrowolnej wspólnoty, gdzie wszyscy walczą o tę samą sprawę i gdzie jest się potrzebnym. Lecz pewnego dnia człowiek budzi się i zauważa, że przez kilka lat wcale nie robił tego co chciał, że poświęcił się złudzeniu".

A że jest to złudzenie, przekona się każdy po przeczytaniu relacji Lotty Danielson z jej czteroletniej przynależności do sekty Hare Krisza. Książka ta jest wstrząsającym świadectwem czterech lat procesu "wymóżdżania". (Nie jest to może zbyt eleganckie określenie, ale myślę, że oddaje istotę sprawy, a poza tym nie o elegancję tu przecież chodzi). Autorka książki opisuje, w jaki sposób, w złudnej atmosferze akceptacji i zrozumienia, ona sama i inni członkowie sekty poddawani byli procesowi "prania mózgu", zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy, trenowali do wykonywania poleceń bez samodzielnego i krytycznego myślenia, pozbawieni własnych sądów, uczuć, inteligencji i osobowości. Na przykładzie przeżyć Lotty doskonale widać, jak przez odizolowanie od otoczenia, własny, hermetyczny język, nacisk grupowy, sekta uzależnia od siebie swoich członków, którzy stają się jak zaprogramowane maszyny, zniewoleni, przekonani o niemożności życia poza sektą.

To, co spotkało autorkę, nie jest sprawą jednostkową, niejedną osobę pociągnęli ku sobie ci roztańczeni, tak szczęśliwie i wesoło, z pozoru, wyglądający ludzie. Dlatego gorąco chcę polecić książkę Droga donikąd. Hare Kriszna takim właśnie nastolatkom, jak te z autobusu, by nie uległy temu, co powierzchowne, gdyż - tak to już jest - pozory najczęściej mylą. Warto również - a nawet przede wszystkim - aby przeczytali tę pozycję rodzice i wychowawcy.

 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej