Budziciel pilnie poszukiwany!
My, chrześcijanie,
już nie wierzymy,
że Jezus przyjdzie
za naszych dni.
My, chrześcijanie,
modlimy się:
Teraz posłuchaj Ty, Panie,
my przestaliśmy
już słuchać.
My, chrześcijanie,
nie chcemy już czuwać,
bo czuwanie nie jest
tak łatwe, jak sądziliśmy.
My, chrześcijanie,
nie jesteśmy już chrześcijanami,
bo już od dawna
nie chce się nam czekać.
My, chrześcijanie,
przytakujemy, gdy słyszymy:
Jak przyjdzie,
wszystko się skończy.
My, chrześcijanie,
milczymy, gdy
ktoś nas pyta:
Naprawdę wierzycie
w jakiś przełom?
My, chrześcijanie -
jakże zdołamy pojąć miłość,
którą Bóg chce nam ofiarować,
jakże ma się spełnić nadzieja,
gdy nikt już jej nie ma?
Autor nieznany

Wasze komentarze:
|
Ollita: 07.02.2010, 22:41
|
Tak ... To wszystko co tu napisane to prawda... My chrześcijanie juz nie potrafimy żyć Chrystusem;( mam 17 lat;(
wczoraj pokłóciłam się z mamą mimo tego ze kilka godzin wcześniej przystąpiłam do sakramentu pokuty;( dzisiaj pokłóciłam się z bratem;( nie wiem już co mam robić;(
jeszcze tydzień temu Bóg był dla mnie wszystkim a dziś Boga poprostu nie ma;( i wciąż zadaje sobie pytanie czy kiedyś będę mogła do niego powrócić??? zycie z kazdym dniem traci sens;(
|
|