Litania o zbawienie od głupoty
Zbaw nas od głupoty, Panie!
Jesteśmy solą zwietrzałą i bezużyteczną.
Nie umiemy żyć,
nie umiemy myśleć,
nie umiemy patrzeć,
nie umiemy słyszeć,
nie umiemy niczego przewidzieć,
nie umiemy z nieszczęść
wyciągnąć zbawiennych nauk.
I tak wspinamy się
- zgraja ludzi,
opętanych żądzą zdobywania -
po stromej drabinie złudzeń,
a jej szczeble pękają i łamią się
pod ciężarem naszych
nierozważnych kroków.
Czyniąc wszystko na przekór
zdrowemu rozsądkowi i przyrodzonej
skłonności do trwania,
idziemy urojoną drogą
do urojonego celu.
W klęskach naszych upatrujemy
zwycięstwa, w zwycięstwach nie
widzimy zarodków klęski,
w nonsensie upatrujemy sens,
a mowę, ten przywilej i chlubę
naszego wybraństwa,
uczyniliśmy narzędziem pustej
paplaniny i brzydoty,
i jadowitego kłamstwa,
na którym
usiłujemy zbudować
wielkość człowieka.
Boże nieskończonej mądrości,
Stworzycielu doskonałego kosmosu
i najpiękniejszej ziemi,
nieśmiertelnej duszy i mózgu,
i szarych komórek,
i pięciu zmysłów,
i wolnej woli,
wyzwól nas z drapieżnych
szponów głupoty,
tej czarnookiej kusicielki,
wabiącej nas na wszystkich
rogach historii
jak na rogach ulic.
Od tej sprawczyni
naszych błazeńskich zamiarów
i czynów, i upadków,
i jałowego życia,
i daj nam mądrość oczyszczenia,
nam... synom ziemi,
soli zwietrzałej
i bezużytecznej.
Roman Brandstaetter
|