Jak pokonać depresję Jak pokonać depresję
Daniel Sikorski
Lekarz mówi, że wyniki są znakomite, ale Ty nie masz energii i chęci do życia? Jesień dawno minęła, a ponury nastrój nadal Cię nie opuszcza? Jeżeli też bezskutecznie zmagasz się z depresją, poznaj historię człowieka, który pokonał tę chorobę. Bez lekarstw...» zobacz więcej
Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Cud słońca

     Mało znany jest fakt, że siedem lat objawieniami Matki Bożej władzę w Portugalii przejęła masoneria. Rządzący postanowili zniszczyć religię w ciągu dwóch pokoleń. Nowa "postępowa władza" ogłosiła, że religia katolicka jest opium dla ludu i dlatego należy ją zniszczyć w przeciągu dwóch pokoleń. Rozpoczęło się prześladowanie Kościoła i represjonowanie duchowieństwa. Prymasa Portugalii oraz niewygodnych biskupów i kapłanów wypędzono z kraju. Lizbona została ogłoszona w 1915 roku ateistyczną stolicą świata. Rodzinę królewską wymordowano do ostatniego dziecka.

     Kiedy Matka Boża zaczęła się objawiać w Fatimie rządowi terroryści robili wszystko, żeby zmusić Hiacyntę, Franciszka i Łucję do zaprzeczenia prawdy o objawieniach. Aby wszyscy mogli uwierzyć w treść fatimskiego orędzia, Maryja zapowiedziała spektakularny cud na 13 października 1917 r. Określiła dokładnie jego miejsce i czas oraz oświadczyła, że cud ten jest specjalnym znakiem danym przez Boga w tym celu, aby każdy mógł uwierzyć w fatimskie orędzie. Ateistyczne władze zrobiły wszystko, aby przez akcję propagandową nie dopuścić do zgromadzenia się ludzi na miejscu objawień w dniu 13 października. Wysłano nawet oddziały żołnierzy, aby broniły dostępu do miejsca objawień. Determinacja i napływ ludzi był jednak tak wielki, że wszystkie działania władz okazały się nieskuteczne.

     13 października 1917 r. w miejscu objawień zebrał się imponujący tłum, liczący przeszło 70 tysięcy osób. Wielu musiało pokonać setki kilometrów, w przeważającej większości pieszo lub na osłach, wozami i samochodami. Wśród zgromadzonych znajdowali się nie tylko ludzie prości, ale również bardzo sceptycznie nastawieni naukowcy, dziennikarze, ludzie niewierzący.

     Żołnierze Gwardii Narodowej 1 bezskutecznie próbowali powstrzymać tłumy od zejścia w dolinę Cova. Kiedy tłum przerywał jedno skrzydło, żołnierze szli wspierać tę stronę, a wtedy tłum wykorzystywał okazję i przedostawał się w innym miejscu. Żołnierze nie mogli opanować tłumów. W sumie na miejsce objawień przedostało się przeszło 70 tysięcy ludzi. Trójka dzieci, które miały objawienia, znajdowała się w pobliżu wielkiego drzewa. Niebo pokryte było ciemnymi chmurami i spadały na ludzi potoki ulewnego deszczu. Wszyscy stali przemoczeni do suchej nitki i w błocie i wodzie. Nagle deszcz przestał padać i pokazało się słońce, które zaczęło wirować jak ogniste koło i zbliżać się do ziemi, rzucając promienie kolorowego światła. Wydawało się, że nastąpi kosmiczna katastrofa zderzenia słońca z ziemią. Ludzie zaczęli krzyczeć z przerażenia. Niektórzy zaczęli się głośno spowiadać ze swoich grzechów, sądząc, że "to jest koniec świata". Wielu stało, lecz wielu klęczało i płakało, modląc się. To niezwykłe zjawisko trwało 10 minut. W tym krótkim czasie ziemia została całkowicie osuszona, a przemoczone ubrania wyschły i wyglądały jakby wyszły z pralni. Podczas tego spektakularnego cudu dokonało się tysiące nawróceń. Najbardziej wykształceni i inteligentni ludzie stali oniemiali, jak małe dzieci.

     Biskup Fatimy w oficjalnym liście pasterskim na temat cudu pisał: "Tysiące ludzi widziało ten taniec słońca... Widziały go osoby z różnych grup i klas społecznych, wierzące i niewierzące, dziennikarze głównych portugalskich gazet, a nawet ludzie przebywający poza miejscem zgromadzenia".

     W Biblii cuda nazywane są "palcem Bożym" (Wj 8, 15; Łk 11, 20). Cud słońca był wydarzeniem, które nigdy wcześniej nie miało miejsca w historii ludzkości. Po raz pierwszy od momentu Zmartwychwstania Chrystusa, dla potwierdzenia prawdziwości objawień, Bóg dokonał tak spektakularnego cudu w przewidzianym czasie i miejscu. Naukowiec Pio Sciatizzi, który był świadkiem cudu, powiedział: "Nie może być jakiejkolwiek wątpliwości co do historyczności tego wydarzenia... tylko Bogu musimy przypisać najbardziej oczywisty i największy cud w historii..."

     Główne masońskie siły rządzące w tym czasie w Portugalii skupiały się w tajnej organizacji "Carbonaria", której założycielem był inż. Antonio de Silva, a kierowali nią Alfonso Costa i M. Lima. Pamiętnego 13 października 1917 roku Silva zobaczył cud słońca. Dzięki temu stał się jednym z pierwszych masonów, którzy ugięli się przed napawającym trwogą cudem. Zaraz potem zaczął mówić o pojednaniu z Kościołem. Nie spodobało się to wielu jego towarzyszom. Zniesławiono go, obrzucono i obelgami, a jego życie znalazło się w niebezpieczeństwie. Ponieważ wielu ateistów nawróciło się bezpośrednio po cudzie, wobec tego ateistyczny rząd próbował oczyścić się z tych elementów, które mogły "ulec" cudowi. W środkach masowego przekazu próbowano ośmieszyć to wydarzenie oraz dziesiątki tysięcy jego świadków. Loże masońskie obmyśliły prawdziwie diaboliczny plan ośmieszenia i wykpienia katolików oraz ich wiary. Organizowali bluźniercze parady, w miejscu objawień wygłaszali mowy zaprzeczające istnieniu Boga, gdy równocześnie surowo zabraniano Kościołowi organizowania wszelkich religijnych zgromadzeń i procesji. Rządowo-masońskie misje propagandowe niestrudzenie działały na terenie całej Portugalii. Wydawano biuletyny i pamflety ośmieszające i wyszydzające objawienia, księży - a zwłaszcza jezuitów - uważanych za głównych winowajców. Świętokradzkie grabieże oraz wszystkie pamflety i szyderstwa przyniosły odwrotny skutek od zamierzonego. Przyczyniły się do zaakceptowania przez Portugalczyków Fatimy i umocnienia ich katolickiej wiary. Cud słońca i fatimskie orędzie sprawiły, że los ateistycznej rewolucji w Portugalii był już przesądzony. Coraz bardziej rósł opór społeczeństwa, a wśród rządzących szerzyły się głębokie nieporozumienia. W krótkim czasie rewolucjoniści dopuścili do objęcia urzędu prezydenta przez Sidonio Pais, konserwatystę ze swego grona. Ale Pais stawał się coraz bardziej liberalny w sprawach religii. Z tego też powodu został śmiertelnie postrzelony w niespełna rok po dojściu do władzy. Zmarł na stole operacyjnym z krucyfiksem na piersiach. Po jego śmierci nastąpił okres nazwany "czasem absolutnego terroryzmu". W całej Portugalii codziennie wybuchały bomby. W ten sposób, przez zastraszenie, masoni próbowali za wszelką cenę utrzymać się przy władzy. Jednakże do Fatimy napływały coraz większe rzesze pielgrzymów, pomimo tego, że władza surowo zabraniała, stawiając silne odziały Gwardii Republikańskiej i armii. Mimo stosowania brutalnej przemocy, ludzie nie dali się zastraszyć. Ponieważ rzesze pielgrzymów ciągle rosły, w 1922 roku agenci rządowi wysadzili w powietrze kaplicę zbudowaną na miejscu objawień, a dalsze bomby wybuchały w całej Portugalii, a zwłaszcza w Lizbonie i Porto. Głęboka wiara ludzi była jednak silniejsza. Nie udało się jej zniszczyć. W 1927 roku rewolucjoniści-masoni sami wyczerpali się w morderczej walce z katolicką wiarą i oddali władzę w ręce wierzącego profesora Uniwersytetu w Coimbra, Oliveira Salazara. Co się stało z głównymi przywódcami masońsko-ateistycznej rewolucji? Otóż Lima zmarł pełen rozczarowania. Natomiast Costa wyjechał na emigrację do Paryża gdzie, ku zdziwieniu wszystkich, porzucił ateizm, związał się ze spirytyzmem i zakończył życie nękany obsesją nadprzyrodzoności. Potężny anty-religijny masoński rząd panujący w Portugalii przegrał wraz z całym swoim przepychem, siłą, możliwością stosowania terroru. I to jest paradoks - przegrał w konfrontacji z trójką małych, niepiśmiennych, chłopskich dzieci, którym objawiła się Matka Boża.


(M.P.)


Publikacja za zgodą redakcji

nr 5-8/2000

Cuda Fatimy. Objawienia, kult, orędzie Cuda Fatimy. Objawienia, kult, orędzie
Luigi Gonzaga da Fonseca
Książka "Cuda Fatimy" należy do najbardziej znanych i klasycznych opracowań na temat objawień Matki Bożej w Fatimie, które miały miejsce od maja do października 1917 roku... » zobacz więcej


      



Wasze komentarze:
 nadzieja: 04.06.2014, 21:59
 hm.. no dobrze.. powiedzmy, ze tak jak niektorzy tutaj pisza..owszem zaszlo bardzo rzadkie zjawisko atmosferyczne.. to czy w takim wypadku, nie zastanawia juz sam fakt, ze samym cudem bylo to, ze zdarzyło sie to akurat wtedy..? w TYM konkretnym dniu kiedy zostala podana ta a nie inna data.. a przeciez mogło sie nie zdarzyc w ogole, lub w zupelnie inny dzien? a nie wtedy, gdy zebrały sie tak ogromne tłumy.. Wcale nie musialo nic takiego nastapic.. a jednak.. miało to miejsce..
 PanLab: 04.04.2014, 13:05
 Oj kochani i krzyczący ateiści... niedługo wymyślicie naukową teorię na wszystkie zjawiska nadprzyrodzone, a prawda jest taka, że cuda Jezusa pozostaną cudami na wszystkie czasy. Większość ateistów powtarza swoje pseudonaukowe teorie nawet ich nie rozumiejąc...
 PanLab: 04.04.2014, 13:05
 Oj kochani i krzyczący ateiści... niedługo wymyślicie naukową teorię na wszystkie zjawiska nadprzyrodzone, a prawda jest taka, że cuda Jezusa pozostaną cudami na wszystkie czasy. Większość ateistów powtarza swoje pseudonaukowe teorie nawet ich nie rozumiejąc...
 Klerofob: 21.03.2014, 13:08
 To nie jest żaden cud, to normalne, ale rzadkie zjawisko astronomiczno-meteorologiczne, które zachodzi kiedy chmura pyłu stratosferycznego zniekształca obraz słońca.
 trynek: 12.02.2014, 03:13
 ja też to widziałem kilka razy błogosławiony owoc żywota mego ament
 tańczący ze słonicami: 12.02.2014, 03:09
 jakby słońce zatańczyło to by się nasz układ planetarny (talerz podtrzymywany przez sześć krokodyli) rozpadł i aligatory zostałyby bez roboty ...takie to głupoty .. 77%"świadków" tego zdarzenia nie umiało czytać i pisać... Słonecznego fenomenu nie zaobserwowano w żadnym laboratorium. Niemożliwe, by mógł ujść uwadze tak dużej ilości astronomów i, oczywiście, innych mieszkańców półkuli. Nie można kwestionować, że było to zjawisko astronomiczne bądź meteorologiczne.
 andree63: 02.01.2014, 19:32
 Potrafimy wierzyć wróżkom,cygankom,jasnowidzom,tarocistom,politykom i innym wszystkowiedzącym a niepotrafimy wierzyć Panu Bogu.To ma być wiara a nie pewność.
 żywesrebro: 16.03.2013, 16:48
 Jakże dramatyczne:"Rodzinę królewską wymordowano do ostatniego dziecka." Tyle,że to KŁAMSTWO. Ładnie to tak rozmijać się z ósmym przykazaniem na stronie która w adresie ma Adonai? Z rodziny królewskiej zginęły w zamachu dwie osoby król i (Karol I i planowany następca Ludwik Filip), ale było to w roku 1908 i Ludwik Filip dzieckiem już z pewnością nie był. Gdy w 1910 obalono władzę Manuela II, który po owym zamachu stał się następcą Karola I - ostatni król wyjechał i ostatecznie osiadł w Wielkiej Brytanii, gdzie zmarł bezpotomnie. (a gdzież mógł szukać chronienia potomek Saxe-Coburg-Gotha ;) Ciekawe, czy autor artykułu jet w stanie wskazać, kto z rodziny królewskiej został zamordowany podczas obalania monarchii w 1910 roku. Choć jedną osobę.
 A8BA: 09.03.2013, 23:09
 Miałem kiedyś sen, że SŁOŃCE zgasło i to był bardzo ciężki sen.
 Prosząca mama.: 07.03.2013, 18:30
 Cudowna Mateńko Fatimska błagam spraw by stał się cud by syn założył rodzinę.
 Maciej : 04.03.2013, 12:07
 Matko Boska Fatimska błagam cię o pomoc io modlitwę w mojej sprawie pozwól abym dzwignol si z kolan i zaczął działać tak jak to robiłem przez ponad dwadzieścia lat ratuj mnie Amen
 zibi: 15.11.2012, 10:02
 prymasa i niewygodnych biskupów wygnano, a więc z tego wynika, że biskup Fatimy był wygodny, bo pozostał na miejscu?
 Pola: 03.05.2012, 19:38
 Matko Boża wysłuchaj mej prośby, pomóż spraw żeby moja wiara była głębsza.
 KASIA: 27.04.2012, 18:19
 DZIĘKUJE CI MATKO BOSKA ZA URATOWANIE MOJEGO UKOCHANEGO ROBETA ZE URATOWAŁAŚ JEMU ŻYCIE W WYPADKU PROSZE MATKO STRZEŻ GO PRZEZ CAŁE ŻYCIE I CHROŃ NIECH PAN BÓG MI GO NIE ZABIERA AMEN.
 magda: 05.03.2012, 13:10
 Panie Boze Matko FAtimska pomoz dziekuje
 Ja: 09.11.2011, 13:46
 Oto glowna tresc trzeciej tajemnicy Fatimskiej; kapłani poprzez swoją wyniosłość bo naśladują Boga Stworcę spowiadając odpuszczają gzechy co jest nie dozwolone wten sposob pociągną za sobą wiele dusz do piekła , a najgorsze jest to ze my w to wierzymy , dlatego do dziś jest nie ogłoszona bo się boją ze ludzie się odwrucą od kościoła i przestaną ich sponsorować , dlatego Najświętrza Panienka zawsze płacze jak się objawia bo ludzie coraz bardziej gzeszą i nadchodzi Apokalipsa , bo ludzie z życia uczynili błoto a błoto musi byc zmyte wodą bo nawet w błocie drzewa zdrowo rosnąć nie mogą bo musi byc symbioza .
 xyz: 24.10.2011, 20:07
 kur..a sami naukowcu jeden mądrzejszy od drugiego co wy marni ludziki wiecie tyle co zjecie jesteśmy marnymi pyłkami we wszechświecie a pan bóg jest panem wszystkiego to wszystko co nas otacza samo z siebie się nie stworzyło .
 stefan: 06.10.2011, 22:12
 serce Maryji i Jezuska to to samo serduszko,nie bojmy sie niczego przeciez swiat stworzyl bog wszechmogacy a kazde slowo Boga w starym testamencie jest swiete i jezus powiedzial "ja jestem" a wiec wszystko co powiedzial bylo i jest swiete. Ufajmy bezgranicznie.
 hm: 01.06.2011, 20:08
 Zabawne że niektórym ludziom łatwiej wierzyć w ufo niż w Boga. Ha, to dopiero smutne.
 Inkwizytor: 31.05.2011, 22:43
 TO BYLO UFO !
 
(1) [2] [3] [4]


Autor

Treść




[ Powrót ]
Daj plusika:
[ Strona główna ]
Miłość czy MIŁOŚĆ? Czyli sztuka chodzenia ze sobą Miłość czy MIŁOŚĆ? Czyli sztuka chodzenia ze sobą
Katarzyna Jarosz, Tomasz Jarosz
Jest tak wiele pytań na temat miłości, które zadajesz sobie codziennie. Czy czasami masz wrażenie, że te pytania są bez odpowiedzi? Mamy dla Ciebie rozwiązanie... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2014 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej