Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki


Nowenna Pompejańska
"Nowenna nie do odparcia"
Słowa Matki Bożej

Najświętsza Panna Pompejańska kilka razy pouczała swoich czcicieli,
co mają uczynić, aby odebrać łaski, na których im zależało.

Znany jest fakt ukazania się Matki Bożej nieuleczalnie chorej
Fortunatynie Agrelli z Neapolu (lat 21), do której powiedziała:

"Za każdym razem gdy chcesz uzyskać ode mnie jakaś
łaskę, odpraw na mają cześć trzy nowenny błagalne,
odmawiając 15 tajemnic mojego różańca, a potem odpraw
trzy nowenny dziękczynne".


Po odprawieniu nowenny, Fortunatyna Agrelli została cudownie uzdrowiona.
Był to początek nabożeństwa, które polegało na odmawianiu przez 54 dni całego różańca,
zwanego "Nowenną nie do odparcia".

Modląc się nowenną upraszamy łaski potrzebne dla rozwiązania spraw trudnych i beznadziejnych.





Komentarze nie dotyczą Nowenny Pompejańskiej nie będą zamieszczane

Wasze komentarze:
 matka i babcia: 20.10.2017, 21:38
 Mateczko moja wnuczka dzisiaj kończy 2 lata ,a druga 4 miesiące.Dziękuję za te maleństwa które dają nam tyle szczęścia ,radości .Wysłuchaj Pani moich próśb,daj sił i zdrowia dla ich rodziców żeby mogli wychować te kruszynki na mądrych i wartościowych ludzi.
 Ania: 09.10.2017, 10:14
 Nowennę pompejańską odmawialam juz kilka razy. Maryja nigdy nie zostawila mnie bez pomocy, za kazdym razem zostalam wysłuchana. Podczas odmawiania nowenny i poźniej, dzieją się w życiu dziwne, czasami bardzo trudne i bolesne rzeczy. Wiele życiowych wydarzeń ukazuje sie w innym świetle, wymuszajac inne spojrzenie na rożne sprawy. Nie jest to łatwe ale wierze, że ma sens. Maryja przez nowenne daje silę do działania, do zmieniania wlasnego życia oraz pokazuje w którym kierunku te zmiany maja zmierzac. Mimo trudu nowej drogi w sercu ma sie poczucie nadziei i sensu. Czesto mam poczucie tego, ze ona sie mną opiekuje, i że nigdy mnie nie zostawi. W czasie odmawiania nowenny szatan próbuje przeszkodzić na wszystkie możliwe sposoby. Ale wiara w siłe modlitwy okazuje się silniejsza. Na początku cieżko sie przyzwyczaić do rytmu dnia, który modlitwa wymusza. Ale po jakimś czasie ta szczególna rozmowa z Maryją staje się po prostu częścia życia. Rózaniec pozwala sie wyciszyć i na swój wlasny sposób „porozmawiać” z Maryją. Modlitwa ta ma naprawde ogromną siłę – polecam każdemu.

 Bozena: 01.10.2017, 21:01
 Odmawiam 13 nowennę pompejańską ,w tym 5 za mojego męża o przemianę i nawrócenie .Do tej pory nic się nie zmieniło ,mąż dalej mieszka z inną kobietą .Za to ja wyciszyłam się i pogodzona z wolą bożą.Maryja wie lepiej co jest lepsze dla nas.
 M.: 30.09.2017, 18:06
 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica. Swoją przygodę z nowenną Pompejańską rozpoczęłam w ubiegłym roku. Pierwszej nie odmówiłam do końca, zostało mi niewiele dni . W trakcie jej odmawiania kilkakrotnie rozerwał mi się różaniec, często przy niej zasypiałam, zły nie dawał za wygraną. Wprawdzie nie odmówiłam jej do końca ale dostałam wielką łaskę – poznałam wspaniałego człowieka. Drugą rozpoczęłam kilka miesięcy po rozstaniu z tą osobą. Wcześniej odmawiałam wiele innych nowenn (św. Józefa, św. Rity, Bożego Miłosierdzia, Rozwiązująca Węzły…) po których nie widziałam żadnych efektów bo pragnęłam tylko jednego - powrotu ukochanego. Jednak z perspektywy czasu widzę, że to dzięki nim zbliżyłam się do Boga, nastała przemiana we mnie. Zrezygnowana, pełna lęku i strachu postanowiłam zacząć Pompejankę. W trakcie jej odmawiania działy się niesamowite rzeczy: stałam się dużo spokojniejsza, lęki i wszelki strach zaczął odchodzić, czułam jej opiekę, zaczęłam normalnie jeść (miałam jadłowstręt wynikający z rozstania).Noce przestały być pełne łez. Zaprzyjaźniłam się z mamą, naprawiłam relację z przyjaciółką, pogodziłam się z kuzynką. W Trakcie jej odmawiania byłam także osobą poszukującą pracy również dostałam pracę o której marzyłam ( tym bardziej, że już była osoba na moje miejsce), miałam wiele innych propozycji pracy o których nawet nie śniłam. Ukochany nie wrócił, widocznie nie potrzebuje tego najbardziej(chociaż w głębi serca bardzo tęsknie za nim). Mateczka wie, co w danym momencie potrzebujemy i zawsze to otrzymujemy, tylko trzeba wierzyć i zaufać jej. Ona zawsze jest przy nas, otacza nas opieką. W trakcie odwiedzin(pielgrzymki) jednego z sanktuariów, wystawiona była figurka Matki Bożej, dlatego też postanowiłam, że dotknę ją i potrę chusteczką. Po odejściu od ołtarza chusteczka zrobiła się ciepła, w pewnym momencie poczułam jakby mnie parzyła a w dotyku była bardzo przyjemna. Wiem, że Mateńka poprzez to, dała mi znak, że jest ze mną, opiekuje się mną. Polecam również nowennę do Matki Bożej rozwiązującej węzły, ona także ma wielką moc. W czasie jej odmawiania o nawrócenie się bliskiej mi osoby poczułam zapach lilii, to zdarzenie pokazuje również wielką moc tej nowenny i działanie naszej Matuni. Z całego serca polecam wszystkim wszelkie modlitwy do Matki Bożej, ona ma wielką moc, może wybłagać wszystkie łaski bo przecież była mamusią naszego Ojca. Czego nowenna Pompejańska uczy? Przede wszystkim cierpliwości, daje wiele spokoju i najważniejsze Bóg nie jest maszynką do spełniania życzeń i naszych zachcianek - owszem trzeba prosić ale i przede wszystkim dziękować za to co się ma, za każdy nowy dzień. Dziękuje Ci moja Mateczko za ogrom łask, które dostałam. Kocham Cię!
 Pyś: 13.09.2017, 10:41
 Do tych którzy wątpią. Chce wam powiedzieć coś ważnego. Jako dzieci każdy z nas miał olbrzymie pokłady zaufania do rodziców i rówieśników, z czasem w wyniku przykrych wydarzeń nasza ufność i prostoduszność została skruszona. Dziś jako ludzie dorośli patrzymy na świat przez pryzmat naszych doświadczeń i nie rzadko krzywd które nas spotkały. Nowenna pompejańska to akt oddania się Maryi i Bogu. Te 54 dni to przede wszystkim czas łaski, aby powrócić w objęcia Pana. Wszyscy mamy bardzo ważne intencje o które prosimy. Są one często bardzo precyzyjne, np. prośba o powrót konkretnego mężczyzny, o konkretną pracę, o łaskę uleczenia konkretnej osoby. Bardzo często prosząc o coś tak bardzo konkretnego prosimy o to by stało się to co jest naszą wolą… Zdarza się i to dość często że nawet ta nasza wola zostaje wysłuchana, zwłaszcza gdy jest w jakiś sposób miła Panu. Dlaczego więc część intencji się nie spełnia? To jest właśnie wynikiem Woli. Być może zaostrzenie problemu, jego eskalacja będą dla nas lub dla naszych bliskich chwilowo lepsze. Być może z tej konkretnej sytuacji wynikać będzie jakieś inne dobro. Chociażby takie ze oddamy się woli Pana. Najważniejsze jest to aby zaufać mu w Pełni. Nie kombinować, nie targować się tylko starać się zdusić własne myśli, pragnienia wyciszyć. Wiem jak bardzo jest to trudne. Obecnie jestem w trakcie odmawiania mojej trzeciej w życiu nowenny i za każdym razem czuję wielką łaskę i miłosierdzie Boże. Moja druga nowenna dotyczyła dostania pracy o którą od długich lat walczyłam. Takiej która miała być najlepszą drogą dla mnie, na długie lata. W okresie odnawiania 2 nowenny byłam w bardzo złym stanie psychicznym spowodowanym aktualnie wykonywaną pracą, całkowicie niezgodną z moim wykształceniem oraz złym traktowaniem przez przełożonych. Na samym początku części błagalnej wydarzył się pierwszy cud – zostałam zaproszona na rozmowę, która wypadła naprawdę dobrze. Niestety wybrana została inna osoba. Nie mniej jednak modliłam się dalej. Trochę tylko zmieniłam intencje, choć dalej twierdziłam ze chce prace w tym miejscu do którego aplikowałam. Problemy w dotychczasowej pracy pogłębiały się, a wraz z nimi gasłam i ja. W 35 dniu 2 nowenny, po miesiącu od rozmowy kwalifikacyjnej dostałam jednak maila z zapytaniem czy byłabym dalej zainteresowana stanowiskiem. To było dla mnie jak prawdziwy cud, znak iż pomimo że po ludzku sprawa została przegrana to Bóg zadziałał w niepojęty sposób. Zaczęłam się modlić z jeszcze większą gorliwością. Potem znów długo nie było żadnych wieści ale byłam trochę spokojniejsza. Późnym wieczorem, na dzień przed końcem 2 nowenny dostałam wiadomość że jestem przyjęta do wymarzonej pracy… Płakałam jak dziecko. To było cudowne. Poczułam się wyzwolona i napełniona nadzieją że teraz moje życie zacznie się układać.
Poszłam do nowej pracy po 2 miesiącach od skończonej 2 nowenny. Początkowo pełna niesamowitego entuzjazmu i radości podziwiałam nowe miejsce pracy. Zmieniło się to niestety już po pierwszym miesiącu. Zaczęły się dziać niepokojące rzeczy, które znaczyły że być może trafiłam w złe miejsce, gdzie ludzie są sobie bardzo nieżyczliwi, podstępni i fałszywi a pracodawca bardzo wykorzystuję swoich pracowników. Przeraziło mnie to i bardzo zasmuciło, bo nie mogłam uwierzyć w to, że skoro moja modlitwa została ewidentnie wysłuchana w tak cudowny sposób to trafiłam w złe miejsce. Znów zaczęłam się modlić by zrozumieć co się dzieje. Najpierw nowenną do Matki Bożej Rozwiązującej Więzy, potem miesięczną nowenną do św. Józefa. Chciałam zrozumieć co się dzieje, bo po ludzku tego nie ogarniałam. W trakcie nowenny do św. Józefa dostałam dwie propozycje pracy w innym miejscu, związaną z powrotem do zawodu który jeszcze wcześniej wykonywałam. Obie oferty były tylko na zastępstwo i na pół etatu ale zaczęłam się bardzo mocno zastanawiać co to znaczy. Na dzień dzisiejszy wierzę, że to jest Wolą Boga iż pokazał mi jeszcze raz ścieżkę z której zeszłam abym rozważyła swoje plany. I to że obdarował mnie pracą o którą tak prosiłam bym mogła zweryfikować czy na pewno jest to miejsce i praca dla mnie. Albo ma jeszcze inne wobec mnie plany. Dlatego też zaczęłam 3 nowennę pompejańską. Modlitwa ta ma dla mnie największą siłę i moc zmian w życiu. Tylko że tym razem całkowicie oddałam się Woli Boga, nie proszę o konkretną pracę tylko o to by mną pokierował, tak abym mogła pójść drogą która była by dla Niego miła, tak by stała się w moim życiu Jego Wola. Powierzyłam siebie i swoją rodzinę Maryi. Mam nadzieje że i tym razem moja nowenna zostanie wysłuchana i że nie poddam się. Dodam jeszcze tylko że od początku 3 nowenny - którą aktualnie odmawiam również dzieją się dziwne rzeczy. Niestety dość złe, takie których bardzo się bałam. Mam wrażenie jakby złe duchy chciały mnie zniechęcić do modlitwy. Dlatego proszę wszystkich o modlitwę za mnie i moją rodzinę i proszę pamiętajcie że Miłosierdzie Boga jest wielkie. Ważne jednak byśmy chcieli Mu zaufać i oddać Mu siebie.
 . nad i: 02.09.2017, 15:33
 Dzisiaj zrozumiałam, że różaniec raczej nie pomoże w sprawie, w której się modlę. Pokazują mi to ostatnie wydarzenia, jak również poprzednie niewysłuchane nowenny. Różaniec jest jak najbardziej dobrą modlitwą, ale nie we wszystkich sprawach. Potrzeba tu innego rodzaju modlitwy, zobaczę czy dokończę tę nowennę.
 . nad i: 29.08.2017, 21:31
 Od 7 dni modlę się NP, spodziewałam się pozytywnych rzeczy, niestety dzisiaj dowiedziałam się o bardzo negatywnej dla mnie sprawie.
 Doris: 24.08.2017, 22:02
 Matko Boża, serdecznie dziękuję za Twoją pomoc! Gorąco polecam wszystkim, którzy są w trudnej lub beznadziejnej sytuacji, by z pokorą, wytrwałością i nadzieją odmawiali tę nowennę bez względu na trudności, które będą napotykać, a jestem przekonana, że zdarzy się cud!
 matka i babcia: 22.08.2017, 18:51
 Matko najdroższa. Moja młodsza wnuczka kończy dzisiaj 2 miesiące a starsza ma 22.Modliłam się i prosiłam o te kruszynki,które są moją największą radością.Odmawiam NP już 4 lata ,nieraz było ciężko zły kusił i przeszkadzał ale ja wytrwałam,dzięki Tobie Mateczko.Dziękuję Pani moja za wszystko,za wysłuchanie moich próśb.
 .nad i: 21.08.2017, 20:53
 Rozpoczęłam dzisiaj jednak odmawianie Nowenny Pompejańskiej. Zobaczę czy wytrwam i jakie łaski otrzymam. Odmawiałam razem z audiobookiem, tylko wtedy nie boli mnie głowa podczas modlitwy. Kilka dni temu próbowałam sama odmawiać ale musiałam przerwać bo strasznie rozbolała mnie głowa od skupiania się na modlitwie. Z audiobookiem może jakoś wytrwam.
 aaaaannnn: 16.08.2017, 21:25
 Panie Administratorze! gdzie jest moj komentarz dodany kilka dni temu ???? Dlaczego oszukujecie tutaj ludzi wierzacych? Napisalam prawde o nowennie pompejanskie i chce aby osoby wierzace i odmawiajace ta nowenne to przeczytaly co mnie w zyciu spotkalo! Prosze jeszcze raz o zamieszczenie mojego komentarza!!!
 A.: 16.08.2017, 12:34
 Mateńko, dopomóż mi abym ukończyła tę kolejną nowennę. Dziękuję, że się o mnie upomiałaś. Kocham Cię.
 Ufająca: 15.08.2017, 20:16
 „W życiu człowieka nie powinno nigdy obumrzeć ziarnko nadziei”.
Jestem w trakcie odmawiania naraz dwóch Nowenn Pompejańskich, są one w różnych intencjach. Jedną z nich rozpoczęłam 1 lipca a drugą 18 lipca. Mam nadzieję, że z pomocą Bożą i Matki Bożej uda mi się owocnie Je zakończyć. Nie są to moje pierwsze Nowenny, które w życiu odmawiałam, już wcześniej uciekałam się do Matki Bożej z Pompejów poprzez odmawianie Tej Nowenny, było ich pięć, w tym niestety dwóch nie udało mi się zakończyć, ale w trzech Nowennach Matka Boża mi pomogła, ukoiła zranione serce i otworzyła oczy na sprawy których wtedy nie zauważałam. Dodatkowo wzmocniła wiarę, napełniła nadzieją i spokojem. Intencje, w których obecnie odmawiam Nowennę Pompejańską są bardzo ważne dla mnie i gorąco wierzę, że Matka Boże mnie nie pozostawi, pomoże. Mimo, iż jeszcze się nie spełniły moje prośby, trwać będę w modlitwie. Mocno wierząc i ufając, cierpliwie będę powierzać się Matce Bożej. Już w czasie modlitwy napełniła mnie wiarą i wielką nadzieją, dodała ogromnej siły do walki, ale także napełniła pokorą i ufnością. Gorąco polecam wszystkim Nowennę Pompejańską. Ja na pewno jeszcze nie raz będę prze odmawianie tej Nowenny uciekać się będę do Matki Bożej. Jestem wdzięczna Matce Bożej i Bogu za wszystko, co do tej pory od Nich otrzymałam. Dziękuję Matko Boża i błagam Cię o pomoc, nie pozostawiaj mnie i proszę wysłuchaj moich próśb, które gorliwie do Ciebie zanoszę.
 Ufająca: 15.08.2017, 16:14
 „W życiu człowieka nie powinno nigdy obumrzeć ziarnko nadziei”.
Jestem w trakcie odmawiania naraz dwóch Nowenn Pompejańskich, są one w różnych intencjach. Jedną z nich rozpoczęłam 1 lipca a drugą 18 lipca. Mam nadzieję, że z pomocą Bożą i Matki Bożej uda mi się owocnie Je zakończyć. Nie są to moje pierwsze Nowenny, które w życiu odmawiałam, już wcześniej uciekałam się do Matki Bożej z Pompejów poprzez odmawianie Tej Nowenny, było ich pięć, w tym niestety dwóch nie udało mi się zakończyć, ale w trzech Nowennach Matka Boża mi pomogła, ukoiła zranione serce i otworzyła oczy na sprawy których wtedy nie zauważałam. Dodatkowo wzmocniła wiarę, napełniła nadzieją i spokojem. Intencje, w których obecnie odmawiam Nowennę Pompejańską są bardzo ważne dla mnie i gorąco wierzę, że Matka Boże mnie nie pozostawi, pomoże. Mimo, iż jeszcze się nie spełniły moje prośby, trwać będę w modlitwie. Mocno wierząc i ufając, cierpliwie będę powierzać się Matce Bożej. Już w czasie modlitwy napełniła mnie wiarą i wielką nadzieją, dodała ogromnej siły do walki, ale także napełniła pokorą i ufnością. Gorąco polecam wszystkim Nowennę Pompejańską. Ja na pewno jeszcze nie raz będę prze odmawianie tej Nowenny uciekać się będę do Matki Bożej. Jestem wdzięczna Matce Bożej i Bogu za wszystko, co do tej pory od Nich otrzymałam. Dziękuję Matko Boża i błagam Cię o pomoc, nie pozostawiaj mnie i proszę wysłuchaj moich próśb, które gorliwie do Ciebie zanoszę.
 Aga matka 3 dzieci : 12.08.2017, 00:14
 Dziękuję Matko Boska Pompejska za cud uzdrowienia mojego dziecka 💗
 sonia: 09.08.2017, 19:21
 Matko Boża wybłagaj ŁASKĘ UZDROWIENIA DLA STNISŁAWA, by mógł wychować swoje Dzieci.
 treborshow: 03.08.2017, 04:18
 Zostałem usunięty do piekła, prawie wszyscy ludzie są nimi
 Matka: 30.07.2017, 20:05
 Dziękuję Ci Matko Niebieska za wszystko co mnie w życiu spotkało.Wierzę że to dzięki Twojemu wstawiennictwu mam to co mam.Kocham Cię o Pani moja.Odmawianie NP uspokaja mnie nawet wtedy kiedy jest mi ciężko ,modlę się i nie przestanę.Wierzę że Maria Najświętsza jest obok mnie,trzyma za rękę kiedy jest ciężko,a takich chwil miałam wiele.Byłam wyczerpana i wykończona psychicznie kiedy syn się rozwodził,kiedy córka straciła 2 ciąże.Ja wierzyłam w Twoje wstawiennictwo Matko
 Agnieszka: 24.07.2017, 09:56
 Proszę cie Maryjo nasza ukochana matko wstaw się za mna u Pana Boga Wszechmogacego by poblogoslawil moje finananse i pomogl w splacie dlugow które nie pozwalają mi normalnie funkcjonować.
 a: 23.07.2017, 17:02
 Mała wskazówka dla odmawiających ;) Choćby pojawiły się największe trudności (a bywają, nieoczekiwane) - NIE PRZERYWAJCIE odmawiania NP. Te kłopoty to na ogół wcale nie zbieg okoliczności, tylko działanie kogoś, komu bardzo się nie podoba Wasza modlitwa ;) Wytrwajcie, bo warto. Powodzenia.
 
(1) [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27]


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej