Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Gdzie bije dzwon?

     A bije na pewno!!!

     Albo inaczej: ktoś puka do Twoich drzwi (cały czas zresztą), ale drzwi nie zostały otwarte, bo ciągle nie wiadomo, Kto puka. Ale puka do konkretnych drzwi - nie innych tylko Twoich... Dlaczego?... Nie wiem.... Ty też nie wiesz... Bo to jest Jego tajemnica.

     Dlaczego puka?... Bo kocha, a nie jest kochany.

     Im więcej czasu spędzamy z Kimś tym bardziej poznajemy Go i nasza miłość wzrasta. Ważny jest moment w powołaniu, w którym odkryjemy twarz Tego, Który puka do naszych drzwi. Kiedy odkryjemy, że jest to Żywy Bóg?

     Znacznie łatwiej jest otworzyć drzwi i zaprosić Gościa do swego domu i radować się z Nim, kiedy oczami WIARY odkryjemy, Kim jest tajemniczy Przybysz...

     Czy dzwon na wieży bije przez przypadek? Czy raczej oznajmia, że wkrótce ma rozpocząć się Eucharystia?...

     "Uczyńcie Eucharystię centrum swojego życia." - tak powiedział Jan Paweł II, święty Papież. A jeśli Tajemniczy Przybysz zaprasza Cię na spotkanie Eucharystyczne, to czy miałabyś odwagę przyjąć Jego zaproszenie?...

     I krok po kroku na Eucharystycznym szlaku życia, co dzień coraz bardziej odkrywać, Kim jest Ten, który pukał, a jest obecny pod kruchą Hostią. Miłość wzrasta wraz z poznaniem Osoby, a On mówi: "Ja Jestem"... Czy chcesz Go najpierw lepiej poznać, by Twoje serce biło dla Niego, a kiedyś zobaczyć Go na własne oczy i radować się przez całą wieczność, że odważyłaś się skorzystać z cichego zaproszenia Jego miłości?...


siostra Maria z Przasnysza

e-mail: klaryskikapucynki@wp.pl
wwww: klasztorkapucynek.republika.pl


Biblia i powołanie Biblia i powołanie
Carlo Maria Martini
Książka jest wnikliwą prezentacją powołań biblijnych. Ale jej celem jest coś więcej niż zapoznanie czytelnika z postaciami historycznymi. Na przykładzie bohaterów biblijnych, ich trudności i zapału, genialnych posunięć i ułomnych kalkulacji autor odkrywa tajniki życia duchowego... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Faustynka: 25.02.2013, 14:30
 Witam, nam dopiero 16 lat ale powołanie pierwszy raz poczułam (tak mi się wydaje ze poczułam) juz w wieku 13 lat. wcześniej nie byłam jakąś super grzeczna i poukładaną dziewczynką. Chodziłam do kościoła bo byłam Marianka i taki był mój obowiązek ale chodziłam "na zaliczenie"mszy. Właśnie w wieku 13 lat gdy byłam w 6 kl naszą nową katechetką okazała się siostra zakonna. Nie była to dla mnie nowośc gdyż wcześniej miałam kontakt z takowymi osobami jednak to siostra była młoda i niezwykle mi imponowała choć do dziś nie wiem czym. Jednak ona pomogła mi się podnieś z bagna w jakim tkwiłam z grzechu (za co jestem jej niesamowicie wdzięczna). Po pewnym czasie mozna by powiedzieć ze sie troche zaprzyjaźniłyśmy.Pewnego razu kiedy powiedziała mi że istnieje coś takiego jak dni skupienia natychmiast chciałam tam pojechać NIe wiem dlaczego. NIesamowite pragnienie. Z początku za każdym razem cos się działo że nie mogłam pojechać a niestty to 2,5 godz od mojej miejscowości. Po pewnym czasie udało sie i pojechałam. Jeżdże tam już od ok 2 lat. Kocham Jezusa całym swoim sercem prognę oddać Mu się w całości, kocham modlitwe uwielbiam z NIm rozmawiać i właśnie odczuwam pragnienie poświęcenia mu całego życia, wstąpienia do klasztoru. Wiem, że mam jeszcze troche czasu ale czuję to wyraźnie i chciałabym wiedzieć czy to uczucie jest prawdziwe. Ufam Jezusowi i mam nadzije że tak nieziemskie uczucie ta radość przy każdym spotkaniu z Nim z drugim człowiekem nie jest tylko złudzeniem. Mam czasami momenty zwątpienia. Dlaczego ja przeciez jestem nikim. Jest tyle ludzi dlaczego bym to miała być ja? Mam kontakt z siostrami, mam naewt wśród inch 2 przyjaciółki jednak boje sie z nimi o tym rozmawiać boję sie że beda na mnie inaczej patrzyć, Gdy przyjdzie ten momet gdy bedzie trzeba podiąć decyzję i to jednak nie bedze to.... Przez te 3 lata nie miałam łatwo. Koledzy i koleżanki śmieli sie ze mnie mówili na mnie "ty zakonnico" "zagorzała kotoliczko" w domu także nie mam łatwo rodzice nie przyjmuja tego do widomości czują że to chodzenie częste do kościoła może się skończyć klasztorem mimio że nic nikomu nie mówiłąm oni dają mi do zrozumienia ze takiej decyzji nie zaakceptują. Liczę na Wasza pomoc i pozdrawiam serdecznie ;)
 Anuszka23: 07.02.2012, 23:03
 Ja też chce być siostrą... Nie mam zdrowia, jestem tym zrozpaczona. Klasztor wydaje mi się odzwieciedleniem moich pragnień, marzeń... Boli mnie to, że nie mogę być siostrą... Może kiedyś... Jest w sercu nadzieja... "Ukryj mnie Panie na zawsze w Tobie, strzeż mnie mój Boże, zawsze strzeż mnie. Niech kroluje we mnie twa miłość. Niech moje serce stanie się ołtarzem"...
 :): 02.12.2008, 09:10
 chcę wielbić Pana za wszelkie łaski które dostałam i dostaję
 molek: 11.06.2008, 00:09
 Pan Jezus mówił, że dzięki Zakonom istnieje jeszcze świat. Pamiętajmy o tym.
 : 11.01.2007, 12:54
 Chwala Panu
 m.m: 25.11.2006, 19:16
 O matko, co my biedni bysmy zrobili bez sióstr klauzurowych??!!! Chwała Panu za te dusze!
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej